Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ryżowe śmierdzi!!!
#1
robiłem kilka razy ryżowe i zawsze było ok, lecz tym razem tragedia totalny czad nie mogę wytrzymać w pokoju , dziś się zastanawiam czy nie zastosować jakiejść rurki z ujściem poza mieszkanie , czy może ktoś mi powiedzieć jak długo to może trwać ?? , do zakończenia pracy ?? czy tylko pierwsze dni??
Odpowiedz
#2
Jak już "pracujący" nastaw przybiera jakiś dziwny zapach, to przez jakiś czas na początku, choć może się okazać, że zniknie dopiero po zakończeniu fermentacji. Robiłeś czystego ryżowca czy z jakimś dodatkem owoców/ziół/przypraw???

EDIT:

Możesz podać dokładny przepis (chodzi o składniki)???
Odpowiedz
#3
Joystik,
jakich drożdży użyłeś (aktywne czy tradycyjna MD?). Jaki to jest zapaszek?
Odpowiedz
#4
robiłem w/g przepisu Skrzycha , zawsze było ok , drożdze płynne , przez około 2 dni było spokój a nagle jak się obudziły to dawaj w nocy spać nie mogłem bo fermentuje w wiaderku 33l i plastikowa rurka odgłosy były porządne no i niestety ten zapach ,wcześniej czułem zawsze przyprawy głównie a teraz jest nieciekawy zapach bardzo , zastanawiam się nad przedłużeniem rurki fermentacyjnej jakąś rurką gumową z wyprowadzeniem za pomieszczenie.
Odpowiedz
#5
Jeśli jest to zapach tzw"szambowaty" to być może drożdże wytwarzają siarkowodór. Czasem tak się dzieje. Może tak byc przy małej ilości azotu w nastawie( mało pożywki), szczególnie po siarkowaniu pirosiarczYnem. Więcej na ten temat jest na forum. Poszukaj.
Z mojego doświadczenia jak juz tak się zaczęła fermentacja to trudo będzie to zmienić. Jest ryzyko że wino będzie miało taki zapaszek, ale mozna go potem przewietrzyć. Ale może się mylę.
Odpowiedz
#6
witam,
osobiście robiłem ryżowca niedawno z całym zestawem ziól na drożdżach bayanusach i odór był taki, że się zastanawiałęm, czy czasami wina nie wylać. Obrzydlistwo! Wyraźnie było czuć zapach ziela angielskiego. Po ok tyg winko się uspokoiło i przestało tak śmierdzieć. Po oddzieleniu ryżu wszystko było juz ok, nawet smakuje przyjemnie, choć wydaje mi się, że trochę przesadziłem z kwaskiem cytrynowym no i ... następnym razem nie dodam grapefruita ;)

Pozdr, zapaszek na pewno minie!!!



Skocz do: