Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Biowin dziwny zapach
#1
Moje pierwsze winko chciałem zrobić z ryżu, poczytałem to forum i uzbrojony w sporą dawkę wiedzy wziąłem się za robienie matki drożdżowej. zastosowałem drożdże płynne biowin Tokay. Do butelki 0,5 litra po wódce, wlałem wody do połowy, dodałem 2,5 łyżeczki cukru i troszeczkę soku z cytryny. Wlałem drożdże i dodałem troszkę pożywki. Po 48 godzinach nic w butelce się nie działo, zapach się tylko zmienił, śmierdzi jakby zgniłymi jajami, nie czuć drożdży, nie podoba mi się ten zapach. Co o tym myślicie??
aha temp matki ok 22 stopni, taka jak u mnie w domu
Odpowiedz
#2
Może to nie pozywka a pirosiarczyn? :) Wylej to (wiadomo gdzie) i nastaw na każdych innych, tylko nie na biowinowskich, kupowanych w hipermarketach. MD rozmnażaj w temp. 25-28st. Sok z cytryny nie jest konieczny.
Odpowiedz
#3
Pożywka to Secalum Multimexu (wg mnie to wygląda ona jak nawóz do kwiatków :lol: )
Mam jeszcze jedną torbkę drożdży biowinowskich - shery spróbuję na samej wodzie z cukrem i w ciepełku
Odpowiedz
#4
Ostatnio do ryzowca robilem MD na Tokay 22 od Zamojskich. MD przygotowana z przepisu na opakowaniu z mala modyfikacja. Dodalem do wody 5 przekrojonych na pol rodzynek. Po jednym dniu w temp okolo 22 stopnie byla cisza, na drugi dzien cisza - przenioslem do cieplejszego pomieszczenia gdzie bylo 25-26 stopni i ....ruszyla bardzo szybko (po nie calej 1h) :) Po kolejnym dniu w butelce "furczalo". Moze temp za niska byla ? :)
Odpowiedz
#5
Nie używam drożdzy z Biowinu tylko suszonych. Jak dla mnie są mniej zawodne. Znajomy tylko dodaje rodzynki do balona i winka się też robią. Może to coś mają same rodzynki, ale nie wiem... Może ktoś mądrzejszy się wypowie :P
Odpowiedz
#6
Cytat:Wysłane przez VDR
MD na Tokay 22 ... z mala modyfikacja. Dodalem do wody 5 przekrojonych na pol rodzynek. Po jednym dniu w temp okolo 22 stopnie byla cisza, na drugi dzien cisza - przenioslem do cieplejszego pomieszczenia gdzie bylo 25-26 stopni i ....ruszyla bardzo szybko (po nie calej 1h) :) Po kolejnym dniu w butelce "furczalo". Moze temp za niska byla ? :)
Może temperatura, może ( i chyba to) musiało upłynąć trochę czasu, a może jeśli nie sparzyłeś rodzynek to na nich coś było. Wcale nie musimy dodawać drożdży. Są na rodzynkach, jabłkach i innych owocach. Na ryżu nie. Ale nie wiadomo jakie to szczepy i łatwiej dochować się smrodu jak w nagłówku.
Odpowiedz
#7
Cytat:Wysłane przez Baca Baców
Cytat:Wysłane przez VDR
MD na Tokay 22 ... z mala modyfikacja. Dodalem do wody 5 przekrojonych na pol rodzynek. Po jednym dniu w temp okolo 22 stopnie byla cisza, na drugi dzien cisza - przenioslem do cieplejszego pomieszczenia gdzie bylo 25-26 stopni i ....ruszyla bardzo szybko (po nie calej 1h) :) Po kolejnym dniu w butelce "furczalo". Moze temp za niska byla ? :)
Może temperatura, może ( i chyba to) musiało upłynąć trochę czasu, a może jeśli nie sparzyłeś rodzynek to na nich coś było. Wcale nie musimy dodawać drożdży. Są na rodzynkach, jabłkach i innych owocach. Na ryżu nie. Ale nie wiadomo jakie to szczepy i łatwiej dochować się smrodu jak w nagłówku.

Rodzynki byly spazone :) Dodalem je do wody aby MD byla "tresciwsza" bo nie mialem pod reka zadnego soku ;) Co do czasu to pewnie to tez mialo wplyw, aczkolwiek po przeniesieniu do cieplejszego pomieszczenia w zasadzie po kilkunastu minutach jak MD sie ocieplila bylo widac, ze cos sie zaczyna dziac :) A po godzinie widac bylo, ze pracuje :) Jestem przekonany, ze gdyby stala w tamtym pomieszczeniu to musialbym poczekac znacznie dluzej na to aby MD ruszyla. Na opakowaniu podaja optymalna 25-28 i mysle ze to ma znaczenie :)
Odpowiedz
#8
Wczoraj wieczorem nastawiłem nową matkę drożdżową na biowinie - drożdże shery
Po 12 godzinach w wyższej temp niż ostatnio zapach jest taki sam, smierdzi troche jakby starymi jajami:niewiem:
Matkę zrobiłem na samej wodzie z cukrem, zobaczę co się będzie działo wieczorem.
Dodam trochę pożywki, ale niech najpierw matka da jakieś oznaki życia
Odpowiedz
#9
przegotuj wodę i dodaj jednak soku bo z tego co dodajesz (te kilka rodzynek) to stanowczo za mało dla rozwoju drożdży. Ja cały czas używam D. z Biowinu i nie mogę narzekać. jeszcze mi się nie zdażyła żadna klapa.
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez Kko666
przegotuj wodę i dodaj jednak soku bo z tego co dodajesz (te kilka rodzynek) to stanowczo za mało dla rozwoju drożdży.

Moja MD na tych kilku rodzynkach pracowala bardzo ladnie (przegotowana woda z cukrem oczywiscie tez byla) Stanowczo za malo chyba tez nie bylo dla rozwoju drozdzy bo baniak tez babluje i to zdrowo ;] Zreszta znajomy nastawil MD na samej wodzie z cukrem i nastaw z tak przygotowana MD tez pracowal az milo bylo patrzec... Tak wiec z tym wnioskiem "stanowczo za malo" nie przesadzalbym :> Choc oczywiscie sok wspomaga rozkrecenie MD, wiec zlym pomyslem nie jest, ale IMHO temperatura nie jest bez znaczenia.
Odpowiedz
#11
Co do temperatury, zauważyłem, że istotne jest aby na początku nie była za wysoka (ok. 20-22 stopni), po dniu można spokojnie podnieść nawet do 28, MD dopiero wtedy nabiera wiatru w skrzydła.
Odpowiedz
#12
Nastawiłem matke na drozdzach multimexu, dwa dni postala w 20 - 22 stopniach (w pokoju na meblach) Woda w butelce troche zmetniala, ale nie widać było oznak fermentacji, zero bąbelków. Wstawilem butelke do cieplutkiego miejsca i po 12 godzinach drożdże pracują jak szalone :) Więcej bąbelków niż w gazowanej mineralnej + piana. Woda jeszcze troszkę zmętniała. Potrzymam je jeszcze do jutra, niech się dobrze namnożą :)
Odpowiedz
#13
Jeszcze jedno, nigdy więcej biowinu. Śmierdzą mi zgniłymi jajami :/
Nastawiłem godzinę temu Tokay Zamojskich - już pykają :)
Chcę nimi zaszczepić 7 litrów winka z papierówek, robiłem je na dzikich (pierwsze doświadczenia z winem) Winko pyka już czwarty tydzień, ale pykanie słabnie, nie czuć w nim alkoholu :( Za bardzo poszalałem z cukrem - jest za słodkie :(
Może drożdże szlachetne coś z nim zrobią, szkoda mi tego cukru w baloniku
Odpowiedz
#14
...drożdże Zamojskich są bardzo dobre. Nigdy mnie nie zawiodły. Raz kupiłem przeterminowane (w sklepie nie było innych) i też wystartowały.
Odpowiedz
#15
Nie mam pojęcia dlaczego aż tak się czepiacie tych drożdży z Biowinu. To też jest dobry materiał - trzeba je tylko odpowiednio potraktować.
Odpowiedz
#16
Wlałem dziś drożdże do balona, skład jest taki:
3 kg ryżu - wypłukanego i spażonego gorącą wodą
4 kg cukru
sok z 8 małych cytryn
80 dg rodzynek - wypłukane i spażone
20 litrów wody
Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie, jeśli możecie to poradźcie mi co można jeszcze tam dodać, albo co zrobiłem źle.
Odpowiedz
#17
Cytat:Wysłane przez Macko83
Nastawiłem godzinę temu Tokay Zamojskich - już pykają :)

Te na suszu ??? PO godzinie ??? Nie ściemniaj , fantazja cię poniosła :diabelek:


Cytat:Nie mam pojęcia dlaczego aż tak się czepiacie tych drożdży z Biowinu. To też jest dobry materiał - trzeba je tylko odpowiednio potraktować.

Może i nie są złe ale w tej torebeczce pod postacią płynu są dużo bardziej narażone na czynniki zewnętrzne niż inne na suszu.
Jeżeli producent dostarczał by je do sklepów w chłodziarce i tak by były przechowywane do momentu sprzedaży to pewnie były by w 100 % skuteczne . A jak się wyleżą na słońcu z miesiąc , podgrzeją do 50 stopni ze sześć razy to nawet Chuck Norris nic na to nie poradzi.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#18
Witam, Chuck Norris biowinowskim "trupkom"dałby radę, przyłożyłby jednej komórce, ,pozostałe ze srtachu się rozmnażają..na moją reklamację powiedziano mi że daje się 2 (dwie!) łyżki stołowe cukru, a nie łyżeczki..
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#19
Cytat:Wysłane przez TEQUILA
Cytat:Wysłane przez Macko83
Nastawiłem godzinę temu Tokay Zamojskich - już pykają :)

Te na suszu ??? PO godzinie ??? Nie ściemniaj , fantazja cię poniosła :diabelek:


Cytat:Nie mam pojęcia dlaczego aż tak się czepiacie tych drożdży z Biowinu. To też jest dobry materiał - trzeba je tylko odpowiednio potraktować.

Może i nie są złe ale w tej torebeczce pod postacią płynu są dużo bardziej narażone na czynniki zewnętrzne niż inne na suszu.
Jeżeli producent dostarczał by je do sklepów w chłodziarce i tak by były przechowywane do momentu sprzedaży to pewnie były by w 100 % skuteczne . A jak się wyleżą na słońcu z miesiąc , podgrzeją do 50 stopni ze sześć razy to nawet Chuck Norris nic na to nie poradzi.
Odpowiedz
#20
Ups coś poknociłem :ysz:
Po godzinie pokazały się kilka bąbelków, ale teraz jest cisza :(
Odpowiedz
#21
Witam, ten smrodek to pożywka, H2S, wylej to raczej, nastaw nową;,bez kwasku, zamiast pożywki daj orobinę soku np z jabłek;cukier dodawaj porcjami,np 1-2 łyżeczki,następnego dnia kolejną; sprawdzam "na smak"; do biowinu zaufania nie mam...
Pozdrawiam.



Skocz do: