Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Prasa oddziałowa
#26
Kubson, zdawaj relację co i jak.

No i ile kasy przelać ?
Odpowiedz
#27
Dzisiaj już tak dobrze nie było. Tłok mi się blokuje w koszu. Zauważam pewne rzeczy które bym zmienił. Trochę mnie dziś ta praska zdenerwowała. Nic jutro zrobię worki z pieluch i na nowo zacznę wyciskać.
Odpowiedz
#28
Mi się tez nie spieszy ,wiśnie wyciskam dopiero po kilkutygodniowej fermentacji,a jeszcze nie fermentują bo ich nie mam,na razie.
Odpowiedz
#29
Jeśli mogę, chciałabym zaklepać prasę na połowę /koniec przyszłego tygodnia (czwartek, piątek). Mam nadzieję, że jeszcze działa :-)

Krzychu, napisz coś więcej, bo ostatnie Twoje relacje były mało zachęcające. No i koniecznie zrób rozliczenie.

Pozdrawiam
Hanka
Odpowiedz
#30
Cytat:Wysłane przez Han_ka


Krzychu, napisz coś więcej, bo ostatnie Twoje relacje były mało zachęcające. No i koniecznie zrób rozliczenie.

Pozdrawiam
Hanka

No właśnie
Odpowiedz
#31
No to jeszcze raz ręka do góry kto chce do praski się dorzucić? Koszt jest taki 550+58. Jestem cały czas z Robciem w kontakcie. Praska się nie rozleci tak od razu...nawet jak ja mocniej przycisnę ;) Kurcze te wiśnie wszystkim wyjdą razem. Haniu, ile masz do wyciśnięcia?
Odpowiedz
#32
Ja się dokładam.
Odpowiedz
#33
Ja się dokładam :brawo:
Odpowiedz
#34
Cytat:Wysłane przez kubson
Haniu, ile masz do wyciśnięcia?

W tej chwili od tygodnia fermentuje mi ok. 30 l (objętościowo) wiśni (w tym oczywiście większość jest w formie płynnej). Ponieważ są z pestkami, to nie chcę ich trzymać za długo, zwłaszcza, że 4.08 wyjeżdżamy na wakacje. Dlatego myślałam o oddzieleniu miazgi w połowie następnego tygodnia (między najbliższą środą a sobotą - wsio ryba, kiedy dokładnie).

Oczywiście zrzucam się na praskę.

Nie wiem, jak będzie z Jurdziem, bo on chyba sobie coś własnym sposobem skonstruował (o ile dobrze doczytałam na forum).

Pozdrawiam
Hanka
Odpowiedz
#35
Witam
po małych perturbacjach z oddziałowym forum i możliwością pisania, jest już ok.
Zatem spieszę pochwalić się zmodyfikowaną praską, którą nabyłem od "ropcia". Niestety tłok w jego prasce mimo, że wmocniony nie wytrzymał prasowania jabłek u Macieja w Buku. Pękł i rozjechał się.:(
Postanowiłem zmodyfikować-przerobić tłoczysko. Kupiłem parę rzeczy, co nieco dałem do obróbki , Maciej "plecionka" nabył łożysko samonastawne i poskładałem wszystko do kupy:). Teraz wygląda to TAK. Nowy tłok ma przejść testy u Macieja na jabłkach.
Powiększone zostały też szczeliny w koszu między listwami,- wykonanie Macieja - pod działaniem soków tak się prężyły, że tłok się blokował jak na H7.
Maciej jak tam testy :diabelek::tuptup:

pozdrawiam



Skocz do: