Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wiśniowe - dwa pojemniki
#1
Witam wszystkich forumowiczów serdecznie!!!:)

Muszę przyznać, że forum bardzo mi pomogło do tej pory nawet bez pisania żadnych postów (to mój pierwszy). Wczoraj spróbowałem truskawkowego wina wg przepisu z tego właśnie forum i wyszło super (jeszcze mętne i w ogóle, ale smak i zapach cudo). Ale przejdźmy do wiśni...

Mam dwa problemy:

Wino planuje 17-18% słodkie i:

1. Naczynia - dysponuję dwoma gąsiorami po 10 litrów i chciałbym z nich uzyskać 10 litrów wina - czy jedyny sposób to fermentować dwa nastawy oddzielnie tak aby później z każdego z nich zostało po ok 5 litrów wina i później żeby już dojrzewało w jednym gąsiorze?

2. Jak zrobić to wino bez fermentacji wstępnej w fermentatorze? Może przydatne okaże się to że mam dwa gąsiory? Czy mogę po prostu wrzucić pogniecione owoce do każdego z gąsiorów, dodać drożdże (całą ilość jaka jest potrzebna), cukier (na początek tak 1/3 całego potrzebnego cukru +1/3 całej potrzebnej wody) i pożywkę (całą ilość) i to powiedzmy potrzymam w gąsiorach ze dwa - trzy tygodnie aż drożdże wszystko zjedzą i przestaną chodzić, później oddzielę od wiśni cały płyn i zostawię go w gąsiorach i dodam kolejną porcję wody z cukrem. A na koniec jak wyjdzie mi tego ok 10 litrów to zleje do jednego gąsiora jak będę klarował.

Aha: co może wyniknąć z tego, że wino które już nie pracuje, potraktowane pirosiarczanem dla wybicia drożdży klaruje się w słoiki pod lekko zakręconą przykrywką. Można to w ten sposób zrobić? czy lepiej z rurką?

Dzięki za odpowiedzi

pozdrawiam

Marcin
Odpowiedz
#2
Możesz zrobić tak jak napisałeś i fermentować w balonach a potem połączyć i wlać do jednego.

Co do klarowania w soikach, to ja raczej zastosowałbym rurkę. Chyba, że masz pewność, że to winko napewno już nie fermentuje i nie zacznie. Wtedy lepiej przykrywki dobrze dokręcić.
Jeżeli nie jest to wino wytrawne lub mocne to zawsze jest ryzyko, że fermentacja wznowi się i może rozsadzić słoiki.
Odpowiedz
#3
Fermentator jest tylko ułatwieniem. Spokojnie możesz zrobić dwa nastawy i potem je połączyć. Jednak sam widzisz, że nie miałbyś tych problemów, gdybyś miał przynajmniej jeden fermentator. zakup lub pozyskanie takiego wiaderka jest śmiesznie prostei o wiele tańsze niż nowy balon.
Odpowiedz
#4
Dodaj pektopolu w odpowiednich proporcjach. Też myślę, że nic się nie stanie.
Co do klarowania itp. to wino nie powinno mieć dostępu powietrza, by się nie utleniać, inaczej może zrobić Ci się jakiś ocet albo co gorszego. Jeśli nie fermentuje zakręć słoiki.
Do fermentacji zorganizuj sobie jakieś wiaderko, np z cukierni po dżemach, albo małą beczkę. Ktoś sprzedawał na forum, poszukaj w dziale giełda. Przyda się, a niewielkie pieniądze.
Powodzenia
Odpowiedz
#5
Słoiki bym odradzał. Zawsze może ruszyć. Ja po sezonie zawsze szukam tanie damki. Jednorazowo to wydatek kilkunastu złotych, Mam w tej chwili chyba 10 takich piąteczek. znika problem. Winko dojrzewa w piątkach z rurką, a jak jestem pewny, że już nie ruszy zakładam kapselki i nie muszę nawet butelkować.
Odpowiedz
#6
dzięki za podpowiedzi,

wiadra już szukam:)i nawet wiem, że mam takie tylko u rodziców daleko, a wisienki już takie dojrzałe że długo nie powiszą, więc jak na razie to wrzucam je do balona z aktywnymi drożdżami i zobaczymy:)

Mam jeszcze jedno pytanie co do fermentacji wstępnej - czy preferowane jest przeprowadzanie jej np bez dodawania cukru (tak aby drożdże przerobiły tylko to co w owocach) czy lepiej dodać też pewną część cukru do tego procesu. Fakt że dodamy cukier przedłuży okres potrzebny drożdżom do tego aby przerobić cały nastaw - więc czas fermentacji wstępnej się wydłuży. czy ma to wpływ na jakość/smak wina lub późniejszą stabilność nastawu?
Odpowiedz
#7
Wisienki są poruszane w tej chwili w paru równoległych tematach. Zajrzyj tam, a wszystkiego się dowiesz.
Odpowiedz
#8
Mam jeszcze jedną wątpliwość - czy do każdego z gąsiorów dodać całe opakowanie drożdży (Fermicru z Biowinu)?
Odpowiedz
#9
pewnie nie zaszkodzi:-)))



Skocz do: