Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pierwsze wino- pierwsze problemy
#1
Witam serdecznie,
Jestem tu nowy, zaczynam robić swoje pierwsze wino, dlatego proszę o wyrozumiałość :).
Na początek napiszę, że przeglądałem dobrych kilka godzin to forum, a także stronę www.old.wino.org.pl
Niestety, mój błąd polega na tym, iż zacząłem to wszystko czytać już PO zakupie i wydrylowaniu wiśni, dlatego proszę o rady.
Chciałem zrobić winko wiśniowe 10L według szczegółowego przepisu z w/w strony czyli:
wino wiśniowe 12% - 13%
6,5 kg wiśni (waga po wydrylowaniu)
1,7kg cukru
4,5l wody
O to co do tej pory zrobiłem:
1. Niedziela popołudnie- zakup wiśni oraz ich wydrylowanie
2. Niedziela wieczór- zorientowanie się, że najpierw potrzeba jest zrobić MD, więc wiśnie do lodówki i biegiem do marketu po drożdże :)
3. niedziela późny wieczór- zrobienie MD według przepisu z opakowania (drożdże biowin)
4. poniedziałek noc wertowanie forum i znalezienie informacji, że istnieje coś takiego jak pirosiarczyn potasu oraz drożdże aktywne...
5. Dziś (wtorek) rano marsz do sklepu i zakup drożdży aktywnych- widząc że MD jeszcze nie nie daje oznak życia
6. Dziś około 17.00- przygotowanie drożdży według przepisu (wsypanie zawartości do 100 ml wody o temp. 35 stopni i odczekanie 20 min) W międzyczasie wyjęcie owoców z lodówki oraz ich zmiażdżenie.
7. 17.20 Dolanie do miazgi 0,5 litra przegotowanej, letniej wody, dodanie roztworu 100ml wody z drożdżami i porządne wymieszanie wszystkiego
8. Przykrycie naczynia pokrywką oraz czystką tkaniną

Moje pytania:
a) czy w obecnej sytuacji mogę/powinienem dodać jeszcze do tak przygotowanej miazgi?
b) czy duże jest prawdopodobieństwo, że po 2 dniach (większość czasu w lodówce) na wiśniach zaczęły działać "dzikie drożdże" i jakie są tego konsekwencje?
c) ile trzymać fermentacje w miazdze? Planowałem około 5 dni
d) Jedyny balon jaki posiadam ma 30 litrów, czyli będzie zapełniony w 1/3. Czytałem gdzieś, że to zwiększa prawdopodobieństwo "zaoctowania" wina. Czy to prawda? Ewentualnie jak zmniejszyć prawdopodobieństwo tego niepożądanego zjawiska?
e) na początku planowałem dodać jeszcze 1kg rodzynek. Czy to dobre połączenie? Jeśli tak to kiedy je dodać? Dopiero po oddzielenie moszczu (do balona)? I jak wtedy zmienić proporcje wody i cukru?

Z góry serdecznie dziękuję za pomoc i odpowiedzi.
pozdrawiam
Adam
Odpowiedz
#2
a) dodaj pektopol i pożywkę
b)nie ma się nad czym zastanawiać
c)5 dni
d)po zakończeniu fermentacji, zlej wino do mniejszego pod korek
e)ja bym dodał, dodaj teraz do rozgniecionych wiśni
Zaplanuj wino na 12 l. Po zlaniu będziesz mieć pod korek w 10 l balonie.
Odpowiedz
#3
Jak na pierwsze wino to wszystko dobrze rozplanowane.
Mi tak gładko nie poszło...:glupek:
Odpowiedz
#4
Dzieki za szybką odpowiedź :)
Moje reakcja była jeszcze szybsza- pogoń do marketu i zakup rodzynek, pektopolu (pożywke już miałem). Przy okazji zakupiłem cukromierz- może dzięki temu szybciej się czegoś nauczę.
Dodałem:
2ml pektopolu
2,5 grama pożywki
1kg rodzynek

Teraz mój pojemnik zapełniony jest w 4/5 - czy to nie za dużo ?
Czy jest sens, żebym teraz zmierzył próbkę cukromierzem?
Odpowiedz
#5
Cytat:[i]
2mg pektopolu

1kg drożdży

Czy jest sens, żebym teraz zmierzył próbkę cukromierzem?
pektopolu chyba 2ml?
ale z drożdżami to przesadziłeś totalnie:hahaha:

cukromierzem możesz mierzyć zawsze.
Odpowiedz
#6
Cytat:Wysłane przez luckytouch

Dodałem:

1kg drożdży


:jezor: no to dowaliłeś brachu :lol:

Cytat:Czy jest sens, żebym teraz zmierzył próbkę cukromierzem?

zawsze można zwłaszcza jeżeli tego jeszcze nie robiłeś
Odpowiedz
#7
Ojej, przepraszam za te głupoty :)
Oczywiście 2 ml pektopolu
i oczywiście 1kg RODZYNEK :)
To z tej prędkości taki mi się napisało ;)
Z pomiaru wyszło mi 17 blg- w porządku ?
Odpowiedz
#8
Lucek ,pamietaj o pozbawieniu rodzynków ,czegoś tam(przepłukanie,przelanie na sicie kilkakrotnie wrzątkiem).Dodaj je po odcedzeniu owocow.
A czym to zajałeś 30 l balon nastawem na 10 l ??? :eyes:
Odpowiedz
#9
Cytat:Wysłane przez luckytouch
Ojej, przepraszam za te głupoty :)
Oczywiście 2 ml pektopolu
i oczywiście 1kg RODZYNEK :)
To z tej prędkości taki mi się napisało ;)
Z pomiaru wyszło mi 17 blg- w porządku ?
No,to trochę :eyes: zapóźno Ciebie odkryłem.
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez tauron
Lucek ,pamietaj o pozbawieniu rodzynków ,czegoś tam(przepłukanie,przelanie na sicie kilkakrotnie wrzątkiem).Dodaj je po odcedzeniu owocow.
A czym to zajałeś 30 l balon nastawem na 10 l ??? :eyes:

Rodzynki przepłukałem i raz przelałem wrzątkiem. Dodałem już teraz, tak jak radził kguser.
Balon leży sobie spokojnie w kącie i czeka na swoją kolej. Teraz wszystko jest w wiadrze :)
Mam nadzieję, że niczego nie schrzaniłem...
Odpowiedz
#11
Rozumiem,że w takim razie nie bedziesz chciał uzyskać moszczu(soku) na drodze fermentacji miazgi ;)
Tylko fermentujesz owoce (wraz z rodzynkami) do końca,w balonie ? :niewiem: inaczej szkoda by było wywalać rodzynki po zalóżmy 7 dniach wraz z miazgą wisni.
Odpowiedz
#12
Dobrze byłoby te rodzynku rozdrobnić.
Odpowiedz
#13
Cytat:Wysłane przez tauron
Rozumiem,że w takim razie nie bedziesz chciał uzyskać moszczu(soku) na drodze fermentacji miazgi ;)
Tylko fermentujesz owoce (wraz z rodzynkami) do końca,w balonie ? :niewiem:
Tauron, teraz to ja totalnie zgłupiałem...
Zrobiłem miazgę z wiśni, dodałem rozcieńczonych aktywnych drożdży, dodałem rodzynek, pożywki, pektopolu- wszystko jest teraz w wiadrze 10 L (zajmuje 4/5 pojemności)- czekam 5 dni, zbieram miazgę, sok odlewam do balonu...
Czyli według Ciebie rodzynki lepiej dodać już do moszczu?
Jeśli tak to nie ma problemu- kupie kolejne już do balonu :)

Odpowiedz
#14
Lucek nie przejmuj sie tak :spoko:
Co winiarz to inny sposob kompozycji składnikow :brawo:
Nie twierdze,że kguser źle Tobie doradził.Ja zrobilbym to po mojemu i wykorzystał rodzynki "do cna".
Przy takiej ich ilosci , sypnąłbym już bezpośrednio do nastawu(po oddzieleniu miazgi)
Odpowiedz
#15
wersja pośrednia na zasadzie "wilk syty i wilk syty":

od razu wpakowałbym wszystko do balona tego 30 L na 2-3 tygodnie.
jak dobrze wyczytałem, pestek w owocach już nie ma więc fermentacja w miazdze bez obaw.

jak przerobi cukier, oddzielenie odpadów, przelanie wina do "odpowiedniej wielkości" dymiona i cicha fermentacja.

jeszcze migdały - jak nie masz pestek to migdały nadają fajnego smaczku, można dodać kilka całych (np10szt)
Odpowiedz
#16
Cytat:Wysłane przez JosefBB
wersja pośrednia na zasadzie "wilk syty i wilk syty":

od razu wpakowałbym wszystko do balona tego 30 L na 2-3 tygodnie.
jak dobrze wyczytałem, pestek w owocach już nie ma więc fermentacja w miazdze bez obaw.

jak przerobi cukier, oddzielenie odpadów, przelanie wina do "odpowiedniej wielkości" dymiona i cicha fermentacja.

Czyli sugerujesz bym już teraz wlał wszystko z wiadra (wraz z miazgą) do balona 30 litrów, zakorkował, wstawił rurkę fermentacyjną i zostawił tak na 2-3 tygodnie?
A co z wodą i cukrem ? Dopiero po tych 2-3 tygodniach ?
Odpowiedz
#17
Cytat:Wysłane przez JosefBB
wersja pośrednia na zasadzie "wilk syty i wilk syty":

od razu wpakowałbym wszystko do balona tego 30 L na 2-3 tygodnie.
jak dobrze wyczytałem, pestek w owocach już nie ma więc fermentacja w miazdze bez obaw.

jak przerobi cukier, oddzielenie odpadów, przelanie wina do "odpowiedniej wielkości" dymiona i cicha fermentacja.

Józek , wersji posredniej troszkę bym się obawiał , bo owce zdechną ;) Po trzech tygodniach w wiaderku (nieszczelnym !!!) ??? :ysz:
Wolałbym aby nick naszego nowego znajomego sie nie zmienił na np:badtouch(czy jakoś tak) :diabelek:
O jacie! :glupek: nie doczytałem w balonie oczywiscie TAK !!
Tylko kto bedzie później trząsł 30-tką ? :diabelek:
Odpowiedz
#18
Cytat:Wysłane przez luckytouch
Cytat:Wysłane przez JosefBB
wersja pośrednia na zasadzie "wilk syty i wilk syty":

od razu wpakowałbym wszystko do balona tego 30 L na 2-3 tygodnie.
jak dobrze wyczytałem, pestek w owocach już nie ma więc fermentacja w miazdze bez obaw.

jak przerobi cukier, oddzielenie odpadów, przelanie wina do "odpowiedniej wielkości" dymiona i cicha fermentacja.

Czyli sugerujesz bym już teraz wlał wszystko z wiadra (wraz z miazgą) do balona 30 litrów, zakorkował, wstawił rurkę fermentacyjną i zostawił tak na 2-3 tygodnie?
A co z wodą i cukrem ? Dopiero po tych 2-3 tygodniach ?
Lucek STOP
Nie panikuj robisz przecież wino wisniowe(olej te rodzynki).Trzymaj się planu a wszystko powinno być O'k.
Blg 17 o'k.Teraz czekaj do oddzielenia moszczu od miazgi.Moszcz do balonu a Ty..nie, nie do łóżka przekop się jeszcze "troche" przez to forum.Powodzonka :helo:
Odpowiedz
#19
Ok, czyli czekam 5 dni, przelewam moszcz do balonu, czekam do końca burzliwej fermentacji, kupuję balon 10 litrów i tam przelewam moszcz.
Myślę że jak na pierwszy raz nie ma co za bardzo kombinować, bo jeszcze coś schrzanię :)
Powiedzcie mi tylko czy 4/5 wiadra to nie za dużo jak na te chwilę ? Może rozlać do dwóch po połowie?
Odpowiedz
#20
luckytouch,
czy nie za dużo? Zależy ile ci się będzie pienić.

Odciśniesz miazgę po swoich 5-ciu dniach. Wówczas dodajesz 1 porcję cukru (rozpuszczonego w małej ilości wody) w ilości 3/4 wymaganej ilości. Po kilku dniach dodasz 2 porcję czyli pozostałą 1/4 wymaganej ilości.. Dodając 1 kg rodzynek możesz przyjąć że dodałeś już 0,4 - 0,5 kg cukru (w rodzynkach).
Odpowiedz
#21
Cytat:Wysłane przez luckytouch
Ok, czyli czekam 5 dni, przelewam moszcz do balonu, czekam do końca burzliwej fermentacji, kupuję balon 10 litrów i tam przelewam moszcz.
Myślę że jak na pierwszy raz nie ma co za bardzo kombinować, bo jeszcze coś schrzanię :)
Powiedzcie mi tylko czy 4/5 wiadra to nie za dużo jak na te chwilę ? Może rozlać do dwóch po połowie?
Piszesz, mam nadzieję w myślowych skrótach :eyes:
-po 5 dniach przelewasz sok ,odciskasz miazgę (mierzysz ile) i do balona 30 l(blg,cukromierz!).Od tej chwili to juz nie moszcz a nastaw.
-dodajesz odpowiednią ilość wody i cukru zgodnie z projektowanym winem(za kazdym razem Blg!)
-Nie czekasz "do końca burzliwej fermentacji"tylko do osiągnięcia przez nastaw odpowiedniego przerobu cukru na alkohol.W Twoim przypadku to jakiś miesiąc
-jak będziesz miał robić"pierwszy zlew"wtedy pomyśl nad pojemnością 2 balona.
-wszystkie czynności (Blg,data,cukier,woda,pożywka,MD) zapisuj.
Co do 4/5 poj wiadra to jest tak" po góralsku" albo,albo.Jak będzie spacer miazgi, to odlej sam sok już do 30-ki (ile?)z rurką .Po tych 3 dniach się nic nie stanie.
-No i :ksiazka:
edycja.
Przepraszam za dublowanie porad(w tym wypadku kgusera)
Jestem bezwolnym palaczem i czasami przeaczam wpisy.Zresztą kguser ma takie hm..nobliwe ;) oblicze,że pomyślalem iż najzwyczajniej śpi.
Odpowiedz
#22
luckytouch, tak w nawiązaniu do tematu.Poszukaj butli wśrod rodziny i znajomych,nawet nie wiesz ile "dobra" zostało po kartkowej prohibicji z lat 80-tych.
Jeszcze ponad rok temu posiadalem 1x7;15l,teraz mam na stanie dodatkowo:
-1x60l
-1x40l
-1x30l
-1x15l
-2x10l
-2x7
-5x3l
Wszystko z odzysku :jupi:
Dokupilem tylko to "italiańskie"badziewie 2x10l;1x5l rok wczesniej.
Odpowiedz
#23
Witam,
Dziękuję za wszystki rady, każda w nich jest dla mnie bardzo cenna.
W wiadrze niezle bulgocze :)
Mieszam kilka razy dziennie i cierpliwie czekam.
Napewno będę podczas kolejnych czynności pytał jeszcze o wiele rzeczy. Mam nadzieję, że starczy Wam cierpliwości :)
Czytam cały czas forum, ale uwierzcie- początkujacy naprawdę może się pogubić, dlatego jednak dla własnej edukacji wolę pytać :)
Odpowiedz
#24
Witam ponownie,

W wiaderku ładnie wszystko pracuje, choć ostatnio nieco się uspokoiło.
Mam pytanie odnosnie MD, która już 5- ty dzień stoi w kuchni. Wyraśnie "ruszyła" zrobiła się piana i jak wstrząsnę, to gazuje. Czy mogę ją dolać do wiadra? Czy lepiej wylać do toalety? Przypomnę, że z racji tego, że mi się spieszyło (wiśnie czekały) użyłem drożdzy aktywnych.
pozdrawiam
Odpowiedz
#25
Wal śmiało!!...ale nie do toalety!!..hm..z tych "rubasznych"
Prawie zaqwsze nastawiam 2 MD .Nie widzę przeciwwskazań.
Odpowiedz



Skocz do: