Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
aronia i winogrono?
#1
Witam!

Wstawiłem parę dni temu wino z aronii. Owoców miałem mało, planowo chciałem je uzupełnić jeżynami, ale, że tak powiem, jeżyny wyszły;) Pojawiła się nowa koncepcja- domowe winogrono. Zastanawiam się tylko, czy takie połączenie (aronia+winogrona) da jakiś akceptowalny smak. Ktoś już może próbował takiego połączenia? Jak wyszło? Drugi problem jest taki, że winogrona będę miał za ok. 2 tygodnie, a aronia już pracuje (w miazdze, oczywiście). Jakieś pomysły jak to ewentualnie rozłożyć w czasie? Jeśli nie winogrona i nie jeżyny, to co ewentualnie dodać? Jabłka się boję, robiłem kiedyś z jabłek to nie dość, że się nie chciało sklarować, to jeszcze w smaku kiepskie.

Pozdrawiam wszystkich winiarzy;)
Odpowiedz
#2
Zrób aroniowe z tego co masz. Zrób z winogron. Jak już się sklarują to kupaże na małych próbkach - będziesz miał kontrolę i unikniesz rozczarowań.
Jakoś nie widzę dodawania owoców do 2 tygodniowego nastawu.
Odpowiedz
#3
Robił, robił i wyszło pijalne. Aronię trzeba było przed fermentacją przemrozić ,w tym czasie dojrzało by Ci "domowe winogrono" ;) a aronia straciłaby nieco na cierpkości. W tym momencie proponuję Ci dwa oddzielne nastawy, które później połączysz. Ze zbiorem winogron się nie śpiesz. Jeżeli to te o których myślę (a myślę o vitis labrusca) to jedną z szeregu ich wad jest zbyt wysoka kwasowość. Dodatkowo przed fermentacją warto owoce przemrozić a po rozmrożeniu poddać obróbce termicznej ( podgotować miazgę z małą ilością wody , tak żeby nie przypalić). Pomoże to w jakimś stopniu pozbyć się nie przez wszystkich lubianego "lisio-gryczanego" posmaku. Z tym kupażem celowałbym raczej w wino półsłodkie.
Odpowiedz
#4
A ja proponuje świerzy sok z jabłek dolać jak już odciśniesz miazgę zamiast części wody. Oczywiście korygując ilość cukru. Ja daje 60% aronii i do 40% jabłek .
Odpowiedz
#5
Osobiście nie paskudził by wina z aronii "domowym winogronem ".
Zrób raczej dwa niezależne wina i ewentualnie pokombinujesz z gotowymi.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#6
Dzięki za pomoc.

Zostawiłem aronię samą sobie, nie dodaję winogron bo widzę że odradzacie takie eksperymenty. Jabłka robię osobno, może coś wyjdzie z połączenia.

Jest jednak problem, w sumie już to pisałem w drugim temacie, ale powtórzę tu i poproszę o radę. Po dobrej fermentacji teraz drożdże zupełnie ucichły. Jest cukier, jest temperatura, wszystko szczelnie zamknięte i sprawdzone. Drożdże zupełnie ucichły, a jeszcze powinny ze 2 tygodnie popracować. W zeszłym roku miałem z aronią to samo, dodawałem nowe drożdże ale też nie ruszyło. Nastaw stał, słodki bo nie przerobiony, ale nie chciał się alkoholizować. Nie próbowałem jeszcze drożdży aktywnych, myślicie że mają większą szansę niż rozhulane "zwykłe" drożdże?

Odpowiedz
#7
Sprawdź blg aktualny i sprawdź za kilka dni . Wtedy stwierdzimy czy drożdże ucichły .
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....



Skocz do: