Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ile może mieć mocy to winko???
#1
Winko ze śliw węgierek po 5 zlaniach na dzikich drożdżach.
Niestety od czasu nastawu nie pamiętam ile czego było a mój kajecik z zapiskami :ksiazka: niestety uległ zniszczeniu.
Dopiero od niedawna robię wina korzystając z pomocy cukromirza, zawsze robiłem tak "na oko".
Z tym mam dylemat cukromierz wskazuje 17 BLG winko jest bardzo słodkie stoi już 2 lata nie pracuje już jakieś 8 miesięcy.
Ile ono może mieć % ?
Trochę boje się je zakorkować w butelkach, żeby nie ruszyło. Czy moje obawy są słuszne? Może zasiarkować dla pewności ?

I jeszcze pytanko z innej bajki czy wino z węgierek może osiągnąć idealną klarowność, bo moje wydaje mi się trochę mętne?
Chyba, że z węgierek nigdy nie osiągnie takiej klarowności jak DR?

Może spróbować z Hibiscusem? Podobno daje super efekty w klarowaniu.



Pozdrawiam wszystkich.



Odpowiedz
#2
(18-11-2009, 13:12)KRZYŚ 145 napisał(a): Ile może mieć mocy to winko???

:lol::brawo::1miejsce: Obawiam się, że nikt nie udzieli Ci pomocy z zerowymi danymi
Jaja sobie robisz ?
Odpowiedz
#3
(18-11-2009, 13:16)cianek napisał(a):
(18-11-2009, 13:12)KRZYŚ 145 napisał(a): Ile może mieć mocy to winko???

:lol::brawo::1miejsce: Obawiam się, że nikt nie udzieli Ci pomocy z zerowymi danymi
Jaja sobie robisz ?

Ja udzielę :diabelek:
TO winko ma zapewne FULL POWER!!
Odpowiedz
#4
Power Full to może ma tylko dużo się wypić nie da bo jest strasznie słodkie !!:pijemy:






Odpowiedz
#5
Na dzikich drożdżach to raczej pomiędzy 5-8% Na pewno mniej niż 10. Dzikusy są wrażliwe na alkohol i szybko padają, dlatego stosuje się szlachtę :D Zamiast klarownością przejmowałbym się raczej ewentualnymi chorobami, które - odpukać - mogą dotknąć tak słabe wino.

Śliwkowe klaruje się opornie, nie wiem w jaki sposób przygotowywałeś nastaw. Hibiskus lub czarna herbata mogą dać dobry efekt przy klarowaniu. Ja bym wino zasiarkował i wystartował jeszcze raz na aktywnych - to dałoby i więcej % a tym samym zabezpieczyło wino i zmniejszyło słodycz.
Odpowiedz
#6
(18-11-2009, 14:54)szy napisał(a): Na dzikich drożdżach to raczej pomiędzy 5-8% Na pewno mniej niż 10. Dzikusy są wrażliwe na alkohol i szybko padają, dlatego stosuje się szlachtę .......


O kolego nie masz racji. Moja mama całe życie robi wino bez drożdży (wszelkie próby wyjaśnienia spełzają na niczym) jedynie po cichu bez jaj wiedzy kontroluję dla własnej ciekawości. I otóż dzikie drożdże w winach porzeczkowych regularnie od kilku lat przerabiają cukier na alkohol i dociągają do 13 % raz było 14%.
Odpowiedz
#7
Jak sie robi według przepisu dziadka czyli ile kilo owoców tyle kilo cukru i to w jednorazowej dawce na początku to dzikusy najczęściej wyciągają jednocyfrowy wynik. W przypadku prawidłowo dawkowanych składników i celowym działaniu na dzikusach mogą nas mile zaskoczyć dochodząc do wartości podanych przez Boullego.
Jak chcę mieć niskoprocentowe wino to zawsze jadę na dzikich :P
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#8
A mogę teraz do tego dodać drożdże szlachetne ? W jakiej postaci ?
Matkę drożdżową zrobić, czy może wlać trochę dopiero co nastawionego wina z DR które bulga sobie 1 raz na 4 s.
Mam może ze 20 l tego winka.
A co do klarowania to ten hibiscus jak dodać sam wywar czy całe wrzucić po uprzednim zaparzeniu? ?
W jakich proporcjach i ile to trzymać?
Czy z czarną herbata tak samo postąpic jak w przypadku hibiscusa?
Nie zmieni to smaku wina ?
Odpowiedz
#9
O restarcie musisz poczytac na forum. Dodawanie normalnej MD czy porcji pracujacego nastawu może nie przynieść żadnego efektu (zalezy ile % ma obecnie twoje wino, ale pewnie wiecej niz 5% ? - wowczas zapomnij o namnażaniu nowych drożdży w nastawie - trzeba robic klasyczny restart - najlepiej "na odwyrtkę" - potrzebny drugi balon)
Odpowiedz
#10
@Boullii: ok, nie bazuję na doświadczeniu lecz na tym co wyczytałem na tym forum + literatura. Zaryzykuję jednak tezę, że na dzikich satysfakcjonujący wynik uzyska tylko wprawny winiarz lub fuksiarz :D
Odpowiedz
#11
Faktem jest, że zabawa z dzikimi to dla błogich nie świadomych lub ryzykantów. No jeszcze pozostają tradycjonaliści.
Odpowiedz
#12
Boullii czy w naszym województwie dzieją się jakieś zloty? Sorki za OT :co_jest:
Odpowiedz
#13
A i owszem ale frekwencja mizerna.

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid140221

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=9700

Jestem otwarty na wszelkie propozycje zlotowe. Prężnie działał GŚ ale cos zamilkł ostatnimi czasy.



Skocz do: