Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak poznać czy MD dobra
#1
Witam wszystkich. Po raz pierwszy próbuję zrobic wino korzystając między innymi z Waszej wspaniałej strony. Zrbiłem MD z drożdży Riesing, wszystko zgodnie z przepisem z tzyłu na opakowaniu, datę ważnosci sprawdziłem. Butelkę trzymam w ciepełku, ale nie zauważyłem, żeby po 3 dniach cos się działo. Już mam owoce i dzisiaj miałem robic sok, ale czy nie zmarnuję tego wszystkiego? Czy MD musi się zapienic? Jak można poznac czy MD jest dobra? A może czyms ją pobudzic? Z góry dzięki za odpowiedź.
Odpowiedz
#2
Hej.
Ja niedawno tez robiłem matkę drożdżową zaczęła działac już po kilku godzinach i wytwarzała pianę na Ok 1 cm, sprawdź ile dałes cukru gdzies na forum czytałem ze za duża ilosc cukru może zahamowac rozmnażanie się drożdży może zamiast łyżeczek dałes łyżki cukru? Trudno powiedziec na odległosc acha MD musisz kilka razy dziennie mieszac i zatyka buteleczkę wata. Tez jestem początkujący wiec rozumiem twoje niepewnosci i obawy nie przejmuj się. Pytanie, co teraz to nie wiem czy czekac jeszcze czy zrobic nowa MD może ktos z doswiadczonych winiarzy podpowie. Acha jakbym się mylił, co do mojego rozumowania to proszę oczywiscie o korektę, bo jak mawiał Sokrates "wiem ze nic nie wiem"
pozdrawiam
Odpowiedz
#3
Czesc. Moze nie ostudziles wody do max 30st C. Jesli temp. wody byla wyzsza to grozdze zginely..
Odpowiedz
#4
Dałem 3 łyżeczki cukru jak w przepisie, woda była letnia. Tyle że faktycznie przez ten czas wstrząsnąłem tylko raz. Kolega mi mówił że jemu też się specjalnie nie pieniła a wino było dobre (sam próbowałem!). Co Wy na to? Co mi radzicie, kupic nowe drożdże i robic MD (jabłka mogą mi przez ten czas nadgnic) czy wlac tą?
Odpowiedz
#5
Pierwszym znakiem, ze MD jest O.K. jest wyrazne zmetnienie. Po sporządzeniu matki roztwór jest troche mętny ale gdy po 24 godz. stwierdzisz, ze zmetnial duzo bardziej - to juz dobrze. Po pewnym czasie zaczynają pokazywac sie maleńkie banieczki CO2 a po zamieszaniu i przyłożeniu ucha do pojemnika z MD wyraźnie słychac syczenie jak w szklance z oranzadą. Pianka może byc nikła - to zalezy na czym robiłes MD i z jakich drożdży - np. na Biowinowskich w płynie i samej wodzie z cukrem i pozywką pianki jest często ledwo, ledwo.
Zdradz jeszcze jakiego producenta są te drożdże Riesling?
Odpowiedz
#6
...dodam tylko ze badajac reka temp. wody o temp. np. 35 st. C wydaje sie byc tylko letnia.................
Odpowiedz
#7
Witam ponownie!
Moje drożdże wyprodukowała firma "LEXIM PARTNER" s.c. z Krakowa. Trochę mnie uspokoiliscie-wyrażne zmętnienie z pewnoscią jest zwłaszcza takie unoszące się od dna przy wstrząsaniu, natomiast malutkie banieczki jak w szampanie w ilosci sladowej, syczenie też sladowe (trzeba miec dobry słuch). Pianki zero.
Przyszedł mi do głowy taki pomysł, robię teraz sok z jabłek i zrobię dzisiaj wieczorem nastaw z tej MD którą mam. Jednoczesnie kupiłem drugie identyczne drożdże jak wczesniej i nastawiłem nową MD. Gdybym stwierdził np. jutro wyraźną różnicę w zachowaniu tej drugiej MD (wyraźna piana, syczenie) mógłbym dolac tej nowej. No własnie mógłbym, czy nie mógłbym? Co o tym sądzicie?
Jednoczesnie wielkie dzięki za dotychczasowe rady, to forum to jest po prostu super sprawa!!
Odpowiedz
#8
Przestudzenie całego nastawu z wrzątku do 28 stopni to kwestia 10-15 minut (bierząca woda, częste mieszanie, otwarte naczynie - miednica). Ważny wydaje się tu byc jednak dobry (tzn. szybki i dokładny, nie taki za okno :) ) termometr. Kupiłem taki i wszystko stało sięprostsze. Dobre termometry ma biowin, choc ja mam przemysłowy (zmianę temp. o 60 stopni pokazuje w ciągu kilku sekundy). Na pewno najlepszy byłby elektroniczny, tylko po co? :)
Odpowiedz
#9
Witam znów.
Dzisiaj rano tj. w 5-ym dniu, kiedy się już zupełnie tego nie spodziewałem zauważyłem, że MD ładnie wystartowała: piana na 1 cm, bąbelki intensywnie idą do góry. Jedyne co wczoraj zrobiłem to dodałem 0,5 szklanki soku z sokownika (zabite dzikie drożdże), 2 łyżeczki dodatkowego cukru i intensywnie wstrząsałem.
Dzisiaj zrobię nastaw i mam nadzieję, że drożdże będą pięknie pracowały.
Czyżby jedna z cech winiarza to była CIERPLIWOsc???:spoko:
Odpowiedz
#10
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>Czyżby jedna z cech winiarza to była CIERPLIWOsc???
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
anielska....



Skocz do: