Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pomiar kwasowości za pomocą herbaty
#1
Otóż przeprowadziłem następujący eksperyment:

1. Zaparzyłem esencję herbacianą(2 saszetki czarnej herbaty na pół szklanki wody) i po zaparzeniu dodałem pół łyżeczki sody oczyszczonej - esencja zrobiła się bardzo ciemna(i teoretycznie zasadowa).
2. W jeden kieliszek(taki do czystej 30ml) strzykawką wlałem 10 ml wina, w drugi tyleż samo roztworu kwasku cytrynowego(5g/300 ml wody tj. 16,7g/l).
3. Strzykawką zacząłem wpuszczać do wina po kropelce wspomnianą wcześniej esencję herbacianą(każdorazowo zakręcając kieliszkiem) wypatrując gwałtownej zmiany koloru(konkretnie pociemnienia). Zanotowałem "wino 5 kropel".
4. To samo z roztworem kwasku: "kwasek 25 kropel"
5. Przyjąłem proporcję: X / 5(kropel) = 16,7g/l(kwasek) / 25(kropel)
i wyszło z niej, że zawartość kwasu w winie to X=3.33g/l

Wykopałem notatki ile czego dałem do tego wina, i okazuje się, że z teoretycznych obliczeń powinno mieć 3,4g/l( tak, wiem mało, ale hibiskus z ryżem zawsze wydaje mi się kwaśniejszy organoleptycznie niż by to to wynikało z obliczeń, więc wolę dokwasić na końcu, niż się potem martwić, że za kwaśne).

I tu pytanie do znających się na rzeczy(bo moja wiedza o badaniu kwasowości sprowadza się jedynie do małego researchu w sieci) - czy taka metodologia jest uzasadniona i może służyć szacowaniu zawartości kwasów, czy zbieżność wyników jest przypadkiem?
Odpowiedz
#2
Herbata herbacie wydaje się nie być równą.
Odpowiedz
#3
Tak, ale ta gwałtowna zmiana koloru nie wynika ze specyfiki herbaty, a z charakterystyki krzywej miareczkowania.
Chodzi o to, że z okolicach odczynu obojętnego(ph=7) odczyn zmienia się bardzo gwałtownie przy dodawaniu bardzo małych ilości czynnika zobojętniającego, a herbata zmienia kolor w stosunkowo wąskim zakresie pH właśnie w okolicy pH neutralnego(5~8), czyli niezależnie od różnic między różnymi herbatami czy będzie indykować przedział pH np. 5,5-7 czy 6-8,5 i tak nie zaobserwujesz płynnej zmiany koloru w tym przedziale, a przejście z jednego koloru krańcowego w drugi właściwie z kropli na kroplę.
Odpowiedz
#4
Niech się wypowie ktoś kto się bardziej na tym zna...
Ja się nie znam, nigdy kwasowosci nie mierzyłem, ale powoli się do tego przymierzałem. A ta metoda bardzo prosta jest i tania......
Odpowiedz
#5
... podejrzanie prosta ;)
Czy możesz podać źródło, z którego korzystałeś.
Odpowiedz
#6
No właśnie metoda nie jest wprost zaczerpnięta z jakiegoś konkretnego źródła, jest to raczej wynik przetrawienia informacji o miareczkowaniu i skali pH i wskaźnikach kwasowości rozsianych po sieci od wikipedii począwszy. Wydaje mi się, że przytoczona metodologia jest odpowiednikiem reakcji opisanej choćby tutaj(znalezione tak na szybko w tej chwili). Soda oczyszczona zachowuje się jak słaba zasada (wiki), natomiast herbata jest tu wskaźnikiem kwasowości(3 akapit) z tą różnicą, że jest dodana do wkraplanego czynnika zobojętniającego, a nie do substancji badanej.
Jako, że nie mam pewności czy ta metoda jest naukowo uzasadniona, prosiłem o wypowiedź kogoś z wiedzą z zakresu chemii. Może wypowie się też ktoś, kto korzystał z "kwasomierza" biowinu( z tego co wiem zamiast herbaty jest błękit bromotymolowy, a zamiast roztworu kwasku i obliczania proporcji odpowiednio wyskalowane naczynko, ale ogólna zasada jest taka sama)?



Skocz do: