Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jeżynowe - fatalny zapach, kanalizacja w winie
#1
Hej,

nastawiłem w tym roku wino jeżynowe. Przepis ze starej strony, cukier nie dawany od razu.

Oto przepis:
3,1kg jeżyn
0,9kg cukru

2012-08-12:
Do wiaderka idą jeżyny, 0,5kg cukru, trochę wody i pekto.

Dzień później drożdże.

Fermentacja w miadze 5 dni. Do balonu poszły z dodatkiem 160g cukru.

I teraz dzieje się coś takiego: wnętrze balony nad winem jest pokryte takim jakby białym nalotem, aczkolwiek na powierzchni wina nie widać pleśni czy czegoś.

Wino robi się klarowne, bardzo gruba warstwa osadu na dole.

Zapach - to jest okropne: kanalizacyjny. Conajmniej. Po przejściu odrzucającej fali kanalizacyjnej czuć faktycnzie jeżyny.

Wczoraj znów dołożyłem tam 160g cukru.

I teraz tak: czy ten zapach jest normalny przy jeżynach, czy też mam jakąś infekcję?

Czy powinienem natychmiast zlać wino znad osadu, ewentualnie przepłukać roztworem piro a potem odpalić drożdże jeszcze raz?

hilfe! ;)
Odpowiedz
#2
Jeżyny bardzo łatwo ulegają fermentacji na drożdżach dzikich lub też rozwijają się inne mikroorganizmy. Należało od razu dodać silnych drożdży lub - moim zdaniem najlepiej - pozyskać sok z jeżyn na ciepło i fermentować tylko sok.

Nie wiem, co to za osad. A zapach w początkowych etapach bywa różny, jednak smród kanalizacji nie rokuje dobrze.

Zlej z nad osadu, nie poruszając nalotu, zasiarkuj i obserwuj.
Odpowiedz
#3
Biały nalot na ściankach to może być osad z drożdży. Co do zapachu: robiłem wino z jeżyn w zeszłym roku. Przefermentowało bez problemów ani objawów chorobowych, ale zapaszek do dzisiaj ma jakiś taki odrzucający. Myślę że jest to wina odmiany jeżyn, których użyłem - rosnące dziko, czarne, ale o dużych owocach i słabym aromacie. Nie były to typowe jeżyny spotykane w lasach, o małych, czarnych i aromatycznych owocach.
No ale "kanalizacją" bym tego zapachu nie nazwał...
Odpowiedz
#4
Hmm... no może z kanalizacją przesadziłem - a może to estry i każdemu pachną inaczej. Moje jeżyny to dokładnie te, o których mówisz. A ponieważ zapach jeżyn cały czas przebija a wino jako takie nie zdradza innych objawów chorobowych - zostawię je aż osad się nieco zbije - a potem je zleję.

Dodam cukru i zobaczę jak będzie pachnieć przy kolejnym starcie fermentacji. Jeśli ciągle źle - zasiarkuję :)

Dzięki za pomoc Panowie :)
Odpowiedz
#5
a ja mam problem nie tyle z zapachem co ze smakiem...

Zapach bardzo ładny - owocowy.

Za to smak... masakra. Nawet nie wiem jak go opisać. Kojarzy mi się trochę ze smakiem zakwasu żytniego... Co poszło nie tak? :(
Odpowiedz
#6
(10-08-2014, 09:55)wayra napisał(a): Kojarzy mi się trochę ze smakiem zakwasu żytniego... Co poszło nie tak? :(

,, Chcesz żeby ktoś pomógł Ci w sprawie wina? Czytaj to. Mamy bardzo wątpliwe informacje na temat obecnosci na forum wróżbitów itp. dlatego jesli chcesz uzyskać przydatną poradę powinieneś napisać jak najwięcej informacji o winie:
a) jakie jest ono w tej chwili, tzn.:
--z czego jest zrobione (owoce, zboże - jakie? Jakiej jakości? Jak rozdrobnione, czy całe? Czy poddane jakiejś obróbce np. termicznej?) --kiedy nastawione (najlepiej w formie "X dni/tygodni temu")
--ile jest litrów tego wina -jakich ilości składników użyto? woda, cukier, kwasy, pożywki (DAF czy kompleksowe?), soki
--wszystko (w kg, L; jeśli były w ratach to co jaki czas i po ile?)
--jakich uzyłeś drożdży (jesli wogóle ich uzyłeś) czyli nazwa rasy oraz producent. W jakiej były kondycji? Jaką zastosowałeś dawke?
--ile wino ma w tej chwili % alkoholu (obliczone na podstawie odczytów cukromierza)
--ile wynosi w tej chwili balling? (jezeli nie wiesz co to blg to nawet sie nie przyznawaj tylko uzupełnij swoją wiedze na stronie macierzystej. A jeżeli wogóle nie masz cukromierza to też sie nie przyznawaj i znajdź w dziale Giełda gdzie go możesz kupić)
--jaka jest temp. wina (nie otoczenia!)
--ew. kiedy skończyło fermentować (najlepiej w formie "X tygodni/mies. temu"), ile od tamtej pory zrobiłeś obciągów, w jakich oodstępach czasu, czy coś dodawałeś do wina, czy je przenosiłeś?
b) jakie chciałbyś otrzymać? Jakie chcesz zeby było w smaku? (tu znowu nawiązanie do braku jasnowidzów na forum) -jaka moc, słodycz, barwa, intensywność
c) z jakiej literatury korzystałeś robiąc wino? (autor i tytuł, ew. rok wydania)
,,
Odpowiedz
#7
mariuszek, wszystko pięknie i ładnie, tylko wayra to kobieta:diabelek:
Odpowiedz
#8
Dzięki Drajla ;).

Mariuszek:
Skoro wpis jest w temacie "jeżynowe" chyba nie powinieneś mieć wątpliwości co to materiału z którego zostało zrobione wino, albo raczej coś co winem miało być ;).

Poza tym moje pytanie/problem nie było w stylu "fermentacja stanęła", "wino nie ruszyło" itp. gdzie trzeba znać cały proces wyrobu konkretnego trunku aby znaleźć "błąd w sztuce".

Wydawało mi się, że objaw złego smaku/ zapachu można często poznać bez podania ww przez Ciebie parametrów.
Tak jak np. smród truskawkowego może być skutkiem przenawożenia. itp.
I miałam nadzieję, na odpowiedź w stylu: wdała się infekcja/ choroba (jeśli tak to jaka), pleśń, wina owoców itp.

Co do naskoku w temacie cukromierza - owszem stosuję, ale znam gro winiarzy, którzy cukromierza nie stosują i ich wina są stokroć lepsze od tym cukromierza używających. Także podziękuję za testy w stylu "nawet się nie przyznawaj"...


P.S. Wino jest zeszłoroczne, blg = 0, % = ok. 14-15. na drożdżach burgund biowinowskich i pożywce bowinowskiej także (takiej, która było od razu z drożdżami), zero kwasku. Pracowało bardzo ładnie tydzień w miazdze, potem oddzielenie od owoców i cukier na raty, na końcu potraktowane piro. Proporcje wg. przepisu z old.wino.

I chyba po prostu pójdzie w kanał bo szkoda miejsca w balonie :), a smak obrzydliwy - wątpię, żeby się ułożył.

Pozdrawiam
Aga

Odpowiedz
#9
(10-08-2014, 11:22)drajla napisał(a): mariuszek, wszystko pięknie i ładnie, tylko wayra to kobieta:diabelek:

To był cytat z TEGO miejsca.
Odpowiedz
#10
Wayra - jeżeli kiedykolwiek zdecydujesz się nastawić ponownie wino jeżynowe, to musisz mieć bardzo dojrzałe jeżyny i proporcjonalnie dodać wody z cukrem. Po zakończonej fermentacji burzliwej należy sprawdzać organoleptycznie smak i słodycz oraz nie zapominać ściągać znad osadu, który nie usunięty w odpowiednim czasie pogarsza smak wina .Jeżyny mają wg mnie dziwną goryczkę, którą można usunąć dodając wody i cukru. Wino jeżynowe zawsze nastawiałem na drożdżach Malaga.

Pozdrawiam Janusz.
W wodzie widzisz odbicie własnej twarzy, w winie - serce drugiego człowieka.
Odpowiedz
#11
Witam pozwolę sobie w tym wątku zapytać by nie zakładać nowego.

Mam problem z zeszłorocznym winem z jeżyn a problemem jest mianowicie jego smak i zapach.
Wino jest ostre w smaku i lekko daje jakby acetonem, tak naprawdę lekko ledwo wyczuwalnie.

Od czasu nastawienia wino było już 3 razy zlewane i jest klarowne, przy 3 zlaniu prawie nie było osadu.
10kg jeżyn
4,5l wody
Podejrzewam że przetrzymałem w miazdze zbyt długo.
Pomocy czy da się jeszcze coś zrobić?
4 kg cukru
drożdże Entaris fruits chalange.



Skocz do: