Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Po zasiarkowaniu znowu ruszylo! Co robic?
#1
Jakies osiem dni temu po pierwszym obciagu ryzowego, nastawionego na 12-13% doslodzilem wino, zasiarkowalem je. Dalem okolo 0,1g pirosiarczynu potasu na litr wina, raczej ponizej tej granicy niz powyzej. Winko ladnie sie zatrzymalo ale dzisiaj zauwyzalem (moze dokladniej sie przyjrzalem a idzie juz od kilku dni), ze bulka sobie gdzies raz na piec minut. Mam wobec tego kilka pytan: 1) Czy pirosiarczyn mogl byc utleniony (w proszku byla kilka grudek) 2) Czy jeszcze dodanie 0,05g pirosiarczynu na litr zatrzyma wino a nie spowoduje, ze w smaku bedzie mozna cos wyczuc? 3) No i najbardziej pilne - czy taka umiarkowana praca drozdzy (wspomniane 1 bulkniecie na piec minut dla 15 litrowego balonu) nie spowoduje w okresie dwoch - trzech tygodni wyraznego przerobu cukru na alkohol? Moze to zabrzmi dziwnie w ustach winiarza amatora, ale powaznie nie lubie smaku alkoholu i nie chcialbym by drozdze zjadly cukier z doslodzenia. Chcialbym wiedziec, czy dokonac awaryjnego obciagu jak najszybciej i dosiarkowac, czy moge poczekac ze dwa, trzy tygodnie?
Odpowiedz
#2
Witaj
Dawka ktora pozwala zwykle na ubicie drozdzy to 1,5-2g/10l.Ale i 1g czesto wystarcza-popelniles jeden maly blad-winko do planowanej slodkosci dosladza sie dopiero po jego uprzednim wyklarowaniu gdy juz nie pracuje-czyli zwykle po kilku obciagach.
Powinienes zasiarkowac i czekac na ustanie pracy i wyklarowanie winka.Potem dosladzac.
Ale nie martw sie-wg. mnie winko juz nie przerobi ci dodanego cukru(czasem nawet dodany cukier powoduje zamieranie drozdzy jesli winko wyrobilo juz swoje procenty)-takie tempo pracy to prawie nic-cierpliwosci,teraz czekaj az sie wyklaruje,ew. potem jeszcze doslodzisz.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#3
Dzieki Majoro. Faktycznie nie wpadlem na to, zeby doslodzic troche pozniej. Wyszedlem chyba z blednego zalozenia, ze im dluzej cukier bedzie w winie, tym bardziej sie wszystko 'ulozy'. Zaraz zajrze do forum, do dzialu dosladzanie... Wlasnie niedawno ogladalem winko, troche sie uspokoilo. Z wolna sie klaruje, wiec jest nadzieja, ze drozdze juz sie zbytnio nie popisza. A dosladzac jeszcze i tak bede (kosztowalem), jednak nawet polwytrawne to nie to co lubie najbardziej. Pozdrawiam!



Skocz do: