Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pirosiarczyn potasu czy pirosiarczyn sodu?
#1
Witam,

Którego związku używa się przy odkażaniu balonów i butelek, pirosiarczynu potasu czy pirosiarczynu sodu? Gdzies doczytałem się, że pirosiarczynu sodu używa się do odkażania, natomiast pirosiarczynu potasu do siarkowania. Chciałbym się jednak upewnic.

Pozdrawiam,
Rodmin
Odpowiedz
#2
Tak jest rzeczywiscie, do siarkowania moszczu i wina pirosiarczyn potasu, a pirosiarczyn sodowy ma silne własciwosci odkażające. Natomiast nie ma żadnych przeszkód w używaniu pirosiarczynu potasu do odkażania. Ja osobiscie posiadam tylko ten związek i uznaję go za uniwersalny.
Odpowiedz
#3
Podstawową różnicą pomiędzy piro. sodu i potasu jest cena.
P. potasu czda kosztuje około 10zł/100g, natomiast p. sodu spożywczy - 80zł/25kg. Wg. informacji uzyskanych od głównego technika POCh. p. sodu ma lepsze własciwosci odkażające, jednak pozostaje po nim słonawy posmak.
Z powyższych względów do siarkowania wina stosuje piro. potasu a do dezynfekcji piro. sodu.
Odpowiedz
#4
Pirosiarczyn sodu i potasu praktycznie mają te same własciwosci odkażające, z tym , że w p. sodu znajduję o ok. 12 % więcej SO2 niż w p. potasu. Do siarkowania wina używa się tak małych ilosci pirosiarczynów, że rodzaj kationu nie ma tu chyba żadnego wpływu na smak wina. Ja osobiscie wolę używac do odkażania roztworu SO2 - po dodaniu paru cm do balonu czy butelki naczynie wypełnia się silnym zapachem SO2. Poza tym łatwiejsze odmierzanie - wystarczy pipeta. Na ale 6% S02 nie jest powszechnie dostępny :(
Pzdr
Odpowiedz
#5
A wspominany przez ciebie roztwór kwasu siarkowego IV nie jest przypadkiem jakos nietrwały?
Odpowiedz
#6
Kwas siarkawy (czy tam siarkowy(IV) w nowej nomenklaturze) nie jest nietrwały w rozcieńczonych roztworach wodnych (a 6% to chyba jest dosc rozcieńczony :) ). Ustala się stan równowagi z gazowym SO2 nad roztworem i jest spox.

/sasza
Odpowiedz
#7
Wczoraj widziałem u jednego winiarza butlę ze sprężonym SO2 z precyzyjnym sprzętem do odmierzania, długim wężykiem oraz dyszą z ciężarkiem na końcu. Sprzęt pochodził z Niemiec.
Odpowiedz
#8
Cytat:Originally posted by Wesoly
Wczoraj widziałem u jednego winiarza butlę ze sprężonym SO2 z precyzyjnym sprzętem do odmierzania, długim wężykiem oraz dyszą z ciężarkiem na końcu. Sprzęt pochodził z Niemiec.
No proszę, to już taki sprzęt trafia pod nasze strzechy:o
W takim razie własciciela poproszę o informację o cenie, a mądrego chemika o wykład na temat zalet i wad stosowania gazu w stosunku do piro:pomocy:
Odpowiedz
#9
Może nie jestem chemikiem, ale:

Zalety:
Stosując gaz nie wprowadzasz dodatkowych kationów do roztworu (sód bądź potas).

Wady:
Zwykle ciężej jest dokładnie dozowac ilosc SO2.


Jesli to urządzonko dobrze dozuje, a ma na to szansę, to powinno byc cacy.
Odpowiedz
#10
Sprzęt umożliwiał dozowanie SO2 z dokładnoscią do 0,5g! Gaz poprzez odkręcenie zaworu wpuszczało się w odpowiedniej dawce do szklanego cylindra, z pomiarką, a nastepnie już potrzebną dawkę wtłacza się do wina, butli, beczki, kadzi, itp.

Postaram się niebawem dowiedziec cos więcej co do dokładnej zasady działania oraz ceny.

Podejrzewam, że w Polsce u któregos z dystrybutorów gazów technicznych SO2 jest również dostępny.
Gaz jest dostępny w BOC

UWAGA!
W butli jest 74kg gazu!
Odpowiedz
#11
Dla małych nastawów, rzędu 10-20 litrów, dokładnosc 0,5g SO2 to ciut maławo. Nie przeprowadzając żadnych obliczeń i celując "na oko", wydaje mi się że to będzie w okolicach dokładnosci +/-0,75g pirosiarczynu potasu, może nawet gorzej.
Odpowiedz
#12
Osoba, która posiada sprzęt ze sprężonym SO2 robi nastawy ciut większe...
Przy okazji postaram się zrobic zdjęcie tego dozownika.
Odpowiedz
#13
Hmmm...więc co się stanie z nastawem stabilizowanym pirosiarczynem sodu? Pytam z czystej ciekawości. Czy wpłynie to jedynie na smak wina czy może decydują o tym skutki zdrowotne? Mam w domu około kilograma piro sodu i używam go jedynie do odkażania. Ciekawi mnie co by stało się gdybym próbował ubić drożdże właśnie tym sodowym.
Odpowiedz
#14
@CzarnyHetman. Jak stosujesz pirosiarczyn sodu tylko do odkażania naczyń, to na tym pozostań, bo każda ingerencja środkami chemicznymi w wino zmienia jego walory smakowe, ale to nie jest jeszcze najgorsze, ale jest tym to, że trujesz siebie i tych, których tym winem częstujesz, więc w przyszłości zastanów się, czy warto dodać do nastawu, lub już do gotowego wina czegokolwiek, oprócz tego co w nim tak naprawdę powinno się znajdować.
Na zdrowie.
Odpowiedz
#15
Mam jedno pytanie w związku z piro sodu.
Czy dawka tego piro do odkażania sprzętu jest taka sama jak piro potasu?
Na butelce nic o tym nie ma. Jest tylko to, że szkodliwe/trujące/pewna śmierć i wezwać lekarza/rodzinę/grabarza.
Moje piro.

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."

Odpowiedz
#16
Jeżeli do odkażania to tak samo jak z potasu, do innych zabiegów winiarskich się nienadaje.
Lech
Odpowiedz
#17
Dzięki za odpowiedź.

Piro sodu będzie tylko do odkażania. Później poszukałem na alledrogo. Na piro w paczkach było napisane, że do odkażania należy dawać 20 g/l wody. Czyli 4 razy więcej niż piro potasu. Wolałem mieć wszelką pewność.

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."




Skocz do: