Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ciekawe kupaże
#1
2 ciekawe kupaże, na razie wykonane na małych próbkach tegorocznych, już sklarowanych ale jeszcze nie do końca dojrzałych win. Za jakiś czas, jak winka podrosną, sprawdzimy znowu, a tym czasem:

1#
Śliwkowe, wytrawne, robione bez dodatku wody (same śliwki + pektopol + cukier), jakieś 14%.
Czarny bez (z 8kg bzu wyszło jakieś 18l wina), jakieś 13-14%, wytrawne.
W proporcjach 4:1.
Po prostu malina. Prosto pomylić z prawdziwym gronowym.

2#
Czarny bez jak wyżej,
Kwiat czarnego bzu, lekko słodki, 15%.
proporcje 2:1.
Wychodzi coś podobnego do półsłodkiej kadarki.
Odpowiedz
#2
Hmmm..... Czarny bez mam- smak bardzo oryginalny i wyrazisty (oczywiście), kojarzy się wszystkim z cabernet. Też myślę o jakimś miszungu (przepraszam- kupażu). Mam do wyboru wiśnie, truskawki, winogrona, maliny, dziką różę (w trakcie jeszcze).
Jakie inne doswiadczenia mamy w kwestii bzu?
Odpowiedz
#3
Cytat:Wysłane przez piper
Jakie inne doswiadczenia mamy w kwestii bzu?

Dołączam się do pytania, mam 10 l wina z czarnego bzu i mam zamiar kupażować z winogronowym (labrusca), jablukowo-kartonowym i ewentualnie porzeczkowym. :uczen:

Pozdrawiam
Odpowiedz
#4
Cytat:Wysłane przez piper
Mam do wyboru wiśnie, truskawki, winogrona, maliny, dziką różę (w trakcie jeszcze).

Osobiście proponowałbym Ci spróbować po kolei z każdym z tych materiałów, w różnych proporcjach. Ja pewnie w ten weekend popróbuję z truskawką.
Odpowiedz
#5
Czarny bez jest według mnie jednym z lepszych materiałów do kupażu - b. intensywny kolor i mocny wyrazisty smak. Już dwukrotnie zastosowałem go do ryżowego i efekty zawsze były więcej niz zadowalające. Dawałem od niewielkiej domieszki - na "różowe" aż po DEEP PURPLE, efekt zmieszania z ziołowym ryżowym zawsze mnie zadowalał a ile można robić tajemniczych min podczas degustacji w gronie znajomych :fajka:

Zaskakująco dobre efekty przyniosło też dodanie wina z pigwowca do jabłkowego. Wyszło wytrawne i aromatyczne.
A składowe raczej mało ciekawe.:tancze:
Odpowiedz
#6
Właśnie otworzyłem truskawkowo-jagodowe 4:1 w czwartym miesiącu (butelkowania). MMMMM! Pełen odjazd. Kolor cholernie ciemny (jagody, jeżyny i bez tak ma), klarowność 120%, moc niczego sobie, na pograniczu półwytr. i półsł. (ale granica, co?). Zrobiem tylko 10 butelek, a - kupaż w butelce, nie w dojrzewaniu.:polewam::spoko:

Polecam każdemu.:1miejsce:
Odpowiedz
#7
kress;kupażowałem jablko z pigwowcem i ryzem 2;1;1 i to było (jeszce troche jest) super, półsłodkie 14%, nastawiam własnie ryz i mam wino z cz.bzu tak wiec spróbuje bo sam cz.bez ma specyfizny smak jak dla mnie.
Odpowiedz
#8
Ja jestem wielkim zwolennikiem czarnego bzu i czeszy mnie on pod każda postacią: od czystej wesji wytrawnej przez półsłodkie (słodkie raczej nie znalazło mego uznania) po wszelkie "mixty ". Cz.b. jako dodatek do innych win ale i odwrotnie niewielkie dodatki do cz. b. to tez ciekawe kompozycje. :slinka: Ostatnio spróbowałem dodać słodkie śliwkowe (30%) do Cz. b. i efekt mnie bardzo usatysfakcjonował, a mam nadzieje, że za za 3-4 miesiące będze jesze lepsze.:sloik:
Odpowiedz
#9
A ja wróce do pierwszego kupażu też mam śliwke i bez ale nie pomyślałem ze mozna by je wymieszać. Jakoś ta śliwka nie podchodzi pod moje delikatne podniebienie ;) czy możesz napisac jak twoja smakowała jako osobny produkt?
Odpowiedz
#10
Mam 25 l z czarnego, bzu ale jest bardzo słodkie, bo stanęło na 11 blg,to też zostawiam go do kupażu i zastanawiam się, jaki byłby efekt doprawienia nim spirytusu,może ktoś próbował i może coś powiedzieć na ten temat:pytajnik:
Odpowiedz
#11
Na temat "śliwki" w moim domu zdania są podzielone. Jako, że wyszła słodka jak można się domyśleć smakuje mojej żonie. Mnie nie bardzo. Ale ja wogóle nie przepadam za tym rodzajem słodyczy :big: . Co gorsza nie podchodzi mi rodzaj posmaku, który z braku lepszego określenia nazwałbym "wędzona śliwką". Coś charakterystycznego dla śliwek suszonych. W efekcie jak pisałem wcześniej sporą część ratuję kupażując z Cz. b.
Cytat: Piekarz

wysłano w 18-2-2005 o 09:20 AM
...Jakoś ta śliwka nie podchodzi pod moje delikatne podniebienie...
Ciekaw jestem czy twoje też jest "z grilla" czy coś innego rani Twoje "delikatne podniebienie"
W Toje ręce perswaduję :polewam:
Odpowiedz
#12
Przyznam szczerze ze mam ja w balonie od wakacji bodaj, takze smaku juz nie pamietam dokladnie ale poprostu nie była dobra:) Wydaje mi sie jednak ze nie podchodziła pod wędzonke ale raczej pod ... winko ze śliwek hehe nie wiem jak by to napisać sprobuje ja za niedlugo otworzyc i dolac bzu zobacze co wyjdzie ale ciesze sie ze z złej sliwki moze wyjsc cos dobrego:)
Odpowiedz
#13
Ja kupazowalem biale gronowe polwytrawne ze slodkim z czarnej porzeczki (4:1) wyszlo doskonale polslodkie o wspanialym aromacie i ok 12,5%. Nie moglem zony oderwac od szkla.
Odpowiedz
#14
pożeczkowe słodkie nu i mocne, wymieszałem z ryżowym (może i profnacja ale byłuy to małe ilości) troszkę delikatniejszym. Wszło świetnie (może dlatego że ilość zaburzyła zmysły). Ale warto próbować zawsze coś nowego może wypalić.
Odpowiedz
#15
hej! jak sie nazywa mieszanka bialego wytrawnego wina z Cassisem, gdzie przewaga jest wina? ponoc dosyc popularne w niektórych regionach francji. taka intrygująca nazwa.... :niewiem:
Odpowiedz
#16
Cytat:Wysłane przez moonjava
hej! jak sie nazywa mieszanka bialego wytrawnego wina z Cassisem, gdzie przewaga jest wina? ponoc dosyc popularne w niektórych regionach francji. taka intrygująca nazwa.... :niewiem:

Kir -jak z winem
Kir Royal - jak z szampanem..:polewam:
Odpowiedz
#17
no nie o to dokładnie mi chodziło, ale teraz już mogłem znaleśc to czego szukałem :) : w regionie Beaujolais kir jest nazywany w języku potocznym "rince cochon" . Rince=ang. rinse=płukać a cochon=pig=świnia. :big: . Czyli świńskie płukanko :big: (własnie takie tłumacznie było w jakimś przewodniku po winach francuskich). :polewam:
Odpowiedz
#18
Choć mój artykulik bardziej kwalifikuje się do tematu "genialne kupaże" umieszczam go tu, żeby nie robić tłoku w tematach. Delektuję się półsłodkim winem jeżynowo-wiśniowym (fermentowane w jednym kotle) z deską dębową (tak, tak - dla niedowiarków-sceptyków stosowania deski zamiast "szlachetnych" chipsów). Rewelacja! Bomba. Przepis wzięty ogólnie rzecz biorąc z książki Ewy Kwapisz (od Biowinu), z moimi autorskimi modyfikacjami (m.in. fermentacja z deską - light oak, i jeszcze w części deska (świeża) w dojrzewaniu - heavy oak.:brawo::1miejsce:
Odpowiedz
#19
Ciekaw jestem, jak deska weszła do dymiona... chyba że słowo kocioł weźmie się dosłownie :big:

Krzysztof
Odpowiedz
#20
Pisałem kiedyś o własnych chipsach, 0,5-1x1,5x3, albo jak krajzega chwyci. Natomiast ten aromat...:brawo:
Odpowiedz
#21
Ja przymierzam się do kupażu słodkiego winogrona i wytrawnego ryżu, zaczne od małych ilości i różnych proporcji. Może ktoś już ma doświadczenie w tej materii (winogrona+ryż) ?
Odpowiedz
#22
A czy ktoś kupażował śliwkowe z czarną porzeczką?
Mam tegoroczne śliwkowe i cz.p. z 1996. Pomimo zacnego wieku nie z bardzo mi smakuje. Jest takie mocno cierpkie w smaku (pomimo że słodkie).
Śliwkowego jeszcze nie próbowałem (tzn. przy obciągach owszem). Jest wytrawne, ok 15% i pachnie pięknie. Na razie kalruje się w piwnicy.
I chyba spróbuję dodać do niego czarnoporzeczkowego.

P.S. Oczywiście śliwkowe jest "tamtoroczne" a nie "tego":)
Odpowiedz
#23
Ja, o moich kupażach ratujących kiepskie wino gronowe piszę tutaj - http://www.wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=2375
Odpowiedz
#24
Dziś dla żonki otworzyłem Porzeczkę bordeaux/wiśnię malaga/jeżynę burgund. Mucha nie siada! Polecam wszystkim, winko jest na granicy półwytrawnego i półsłodkiego, smak i zapach przecudny, kolorek ciemnoczerwony, tyle, że jakieś drobne farfocelki wytrąciły się przez tych 6 m-cy od butelkowania.
Jeszcze inny: słabą pod względem smakowym sangrię (biowin) na śliwce i jagodzie złączyłem z vermutem na ryżu i rodzynkach i wyszło coś bardzo przyjemnego w smaku (nie czytaj: obleci, tylko - naprawdę OK).:polewam:
Odpowiedz
#25
W tym sezonie nastawiliśmy winko z czarnego bzu ( o czym juś wspominaliśmy ) Zrobiliśmy z surowych owoców tylko zmiażdżonych + cukier drożdże. Fermentacja się skończyła - zrobiliśmy obciąg - wyszedł kwasior ale o konkretnej mocy . Następnie krótkotrwało podgotowaliśmy - tak jak mówił świeżo upieczony moderator - monnjava straciło procenty , ale winem pozostało . Dołożyliśmy cukru ( gdyż gustujemy w słodkich i pósłodkich ) - efekt taki sobie - dziwny posmak - dla połowy ( M ) do przyjęcia - dla połowy ( O ) raczej nie . Połączyliśmy więc z brzoskwiniowym ( które wyszło w tym roku pioruńsko mocne ) w stosuku 1 objętość brzoskwinki / 2 objętości bzu ... Efekt bajeczny ( tzn. tak się zapowiada ) - zobaczymy po pół roku karnego stania w ciemnej piwnicy .
Odpowiedz



Skocz do: