Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dlaczego mi nie fermentuje
#1
Mam problem, mianowicie robie wino wisniowe, i po wlaniu do nastawu matki drożdżowej, dwie doby nic sie nie dzieje, poprostu nie fermentuje.
Czy to jest normalne, czy należy czekac jeszcze, czy można cos zrobic ?

Całe wisnie sparzylem w celu zabicia dzikich drożdży.

Porsze o pomoc
Odpowiedz
#2
Winko ma jeszcze czas, jednak nie gwarantuje ze ruszy. Moze matka jest zla!. Powiedz o niej cos wiecej, ile sie robila, czy byla metna, czy sie pienila?
Odpowiedz
#3
a ja nastawiłem wczoraj po południu. Późnym wieczorem już bulkało, a rano to szalało (bulknięcie co 10 sek.)
MD nastawiłem 2 dni wczesniej i przed wlaniem była już dobrze spieniona. A mam pytanie dodałes pożywkę dla drożdży ??
Odpowiedz
#4
Dzieki

miałem drozdze w plynie firmy "biowin", matka sie nie pienila i robila sie dwa dni. Czy byla metna to nie wiem, bo to z owoców.
Dodalem pożywki do drożdzy.
Odpowiedz
#5
napisz jak robiłes MD - ale dokładnie ile soku(lub owoców) wody, cukru pozywki itp
Odpowiedz
#6
mysle ze miales cmentarz drożdzy w torebce i dlatego matka sie nie zaległa :(
a moze drozdze zdechly w miedzyczasie (?)

proponuje posiac nowe drozdze na nastwawie a stara matke uczcic minuta ciszy;

p.s. jestes pewny ze nie fermentuje? moze nie jest szczelny korek przy rurce fermentacyjnej; samej mi sie to zdarza
Odpowiedz
#7
churrra!!!!!! wnajwiekszym balonie pokazala sie piana (gdzies 4mm) i gaz tez sie bardziej wydziela (1 babel na 40sek)
Mam nadzieje ze wszystko pojdzie dobze.
Zalalem trzy balony no i w tych dwuch narazie jeszcze cienko(gaz tez sie wydziela ale bardzo powoli).
MD:rozdrobnilem wisnie z pestkami ,dodalem 2 lyzeczki cukru,pasteryzowalem 40 min,po ostyknieciu wlalem drozdze w plynie BIOWIN ,poczekalem 2 doby i wlalem MD
do balonu.
Przepis:10 kg wisni , 6 kg cukru , 20 l wody , ok 8 g pozywki
Odpowiedz
#8
Przepis powyzszy to przepis na wino.
Do matki to: 200g owocu 300ml wody
2 lyzeczki cukru
Odpowiedz
#9
Cytat:Późnym wieczorem już bulkało, a rano to szalało (bulknięcie co 10 sek.)
Hmmm ja mam czarną porzeczkę i ona puka jak taktomierz, równo co 1 sekundę. Mam wrażenia jakby woda kapała puk, puk, puk:D

A co do twoich wisniowych. To polecam dla swiętego spokoju pobrac tak po 2x200ml z baniaka który ładnie pracuje i dolac do baniaków spokojniejszych. Nie zaszkodzi, a może i pomoże:D
Odpowiedz
#10
przez dwa dni nie bylo mnie w domu i jak
przyjechalem ten dotad nie fermentujacy
nastaw juz sie obudzil ze snu i wydziela
gaz gdzies 1 babel na 25 sek.,a po przysunieciu ucha do baniaka slychac skwerczenie.Chyba to dobry znak????
Zastanawia mnie tylko dlaczego tak pozno
zaczyna sie cos dziac. Moze to drozdze sa zbyt leniwe. W zeszlym roku efekty dzialania MD wystapily predzej. Moje drozdze sa z BIOWIN.:)
Odpowiedz
#11
"Przepis:10 kg wisni , 6 kg cukru , 20 l wody , ok 8 g pozywki"

Sam jestem mocno poczatkujący ale czy panowie nie sadzicie ze w tym przepisie jest stanowczo za duzo wody?.Zakladajac nawet slabe procentowo winko to z tych wisni da sie maks. pewnie z 6l soku uzyskac a wody jest ponad 3 razy tyle....
Stosujac przytaczane na forum sposoby liczenia winka tej potrzebnej wody wyszloby na pewno mniej niz moszczu z wisni.Moze to jest przyczyna slabej pracy nastawu-czy taka ilosc wody nie bedzie miala potem zlego wplywu na smak winka?
Przy okazji-w zrodlach podaje sie zwykle ze powinno sie dazyc do liczby 8g.kwasu w litrze nastwu a niektorzy zakladaja przy rozcienczaniach i po 10g(przyklad z czarna porzeczka w watku na forum) badz 6g-czy przy jakichs owocach warto do obliczen zaklozyc inne liczby?-przy wisniach standardowo 8g.l licze,czy dobrze?-btw stosujac wlasnie te zalozenia wychodzi nam ilosc potrzebnej wody-czy chcac wykorzystac wiekszy baniak mozna smialo przesadzac z iloscia dodawanej wody i korygowac wszystko cukrem-jak postepujecie,do tej pory wydaje mi sie ze warto trzymac sie sztywno obliczen......chyba ze przesada z woda nie szkodzi zwykle winku...?
Pozdrawiam

:)
Odpowiedz
#12
Oj... Toffee
Z t± wod± to troszeczkę przegi±łe¶...
Moszczu z wi¶ni nie należy rozcieńczac więcej niż 1:1, a z owoców uzyskasz pewnie 60, max. 70% soku. To oznacza, że zamiast proporcji owoce 10kg, woda 20l, powinienne¶ przyj±c: owoce 25kg, woda 15l.
Winko będzie miało moc (%), ale w smaku to raczej będzie cieniutkie.
Piłem kiedy¶ jabłkowe o niskim ekstrakcie, smakowało jak spirytus z wod± :(
Odpowiedz
#13
W moim przepisie jest duzo wody, ale to dobry i sprawdzony przepis (mim zdaniem
wino w smaku nie jest takie cienkie -powiedzialbym , ze nawet dosc mocne- w kazdym razie mi ono calkiem odpowiada, przy tym jest ekonomiczne):)
Nie ma watpliwosci ze mniejszy dodatek wody daje inne wino- czy lepsze (nie wiem
nie robilem jeszcze takiego).
Poza tym nie wyciskam moszczu tylko daje cale owoce ze wzgledow ekonomicznych. Robie tak juz trzeci rok.



Skocz do: