Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PRzestało pracowac? Wino z wisni...
#1
Nastawiłem wino z wisni w niedziele (8 litrów wg. przepisu ze strony). Przez 2-3 dni pracowało ....teraz przestało. na winie jest 1 cm warstwa gęstej piany... Co robic?
Odpowiedz
#2
najwidoczniej się zaczapowało, odetkaj, weź szklankę wina, pogrzej do 30 stopni, wle z powrotem, zamieszaj - cukier był, możesz dacpożywki
Odpowiedz
#3
dziękuje, zaczęło pracowac:):D:
Odpowiedz
#4
u mnie wystąpiło cos podobnego.
10.07.03 nastawiłem winko - pracowało jak szalone, 15.07.03 dodałem resztę cukru i nadal pracowało. 18 - 19.07.03 zamilkło - tzn. pracuje ale powoli (bulka gdzies co 1 min). Czy mam zrobic jak zaleca lolo czy po prostu czekac. Może winko przeszło w fazę cichą
Odpowiedz
#5
U mnie było to samo po 6 dniach przestało pracowac ale skorzystałem z rady Lola(dzięki) i pięknie hula.Jeden bulk na 7 sekund.
Odpowiedz
#6
Jesli wino przestaje pracowac, to w pierwszej kolejnosci - jesli nie posiada się cukromierza - nalezy sprawdzic organoleptycznie czy nie został przerobiony już cały cukier. W odpowiednich warunkach drożdże w 7-10 dni potrafia przerobic cukier do 13% zawart. alkoholu (przemysłowo robi się to w 4-7 dni). U mnie tak był w tym roku własnie przy wisni. Po 10 dniach aerometr wskazywał -2blg (wino nastawione na 13%).
Pozdr
Wesoły
Odpowiedz
#7
wesoły i co wtedy zrobiłes ?? zlałes wino po 10 dniach ?? Interesuje mnie to, bo u mnie było to samo. Drożdże zjadły wszystki cukier i zeszły na dno, więc skoro nie pracowało to je zlałem znad osadu (w sumie po 17 dniach) i teraz się klaruje. Nie wiem czy dobrze zrobiłem
Odpowiedz
#8
Nic się nie stało, że zlałes znad osadu, choc spokojnie możn by poczekac jeszcze 2 tygodnie. Ja swoje zasiarkuje, znacznie szybciej sie wyklaruje i jak drożdże padną to wtedy sciągne znad osadu.
Pozdr
Wesoły
Odpowiedz
#9
Witam,

Fermentowałem 2 tygodnie w miazdze. Wiem, trochę za długo - czuc posmak pesteczek.
Ale i tak się wypije! ;)
Po tych 2 tyg. zabrałem cąłą miazgę i skrupulatnie przefiltrowałem wszelkie pozostałosi owocków. Jest tego 30 litrów, słodkosc - na smak dobra, ale dodałem 1.5kg - no bo tak szybko pracowało...
I co teraz? Cisza! Jak zamieszam, to bulgoce, a potem robi to baardzo żadko.
Teraz żałuję że tak dokładnie przefiltrowałem. Obok stoi starsze o tydzień winko wisniowo - porzeczkowe, przy którym nie było starannego filtrowania. I oczywiscie pracuje nadal jak szalone.

Co radzicie? Może trochę z tego wisniwo - porzeczkowego dodac do tego wisniowego? Jeżeli tak, to brac z góry, czy z dołu (resztki owoców są na dole)?

Czy źle zrobiłem tak dokładfnie filtrując?

KL
Odpowiedz
#10
... ale ciągle nikt mi nie odpowiedział :(
KL
Odpowiedz
#11
Możesz dodac trochę tego pracującego winka - może nawet warto byłoby po prostu zamienic ze dwa litry nastawów.

Prawdopodobnie jest już sporo alkoholu w tym wisniowym. W owocach fermentacja przebiega wolniej wiec z pewnoscią było w nich wiecej żywych drożdży niz we frakcji płynnej. Teraz, przy obecnosci alkoholu powyżej 6% drożdże mnozyc się już nie będą. Musisz albo zrobic nową matkę i przyzwyczaic ją do wina lub (co prostsze) odlac z tego wina ze 2 litry nastawu i wlac w to miejsce 2 L dobrze pracującego wina wisniwo- porzeczkowego ( a odlane 2 L wisniowego w jego miejsce). Wtedy nawet jesli wino nie będzie już pracowac (bo byc może ma juz dosc alkoholu jak na możliwosci tych drożdży) nic nie tracisz.

Przy pobieraniu tych 2 litrów winka wisn.-porzeczk. po prostu dobrze zamieszaj nastawem.
Odpowiedz
#12
Dzięki za info,

Czy popełniłem jakis błąd tak dokładnie filtrując?
Muszę się przyznac, że dotąd jak robiłem wina nigdy tak nie robiłem - zawsze na fermentację burzliwą miałem drobne resztki owocków na dnie winka.
Dopiero niedawno przeczytałem - albo tu, albo w preclu.kuchnia - że ludzie dokładnie filtrują miazgę.
No i masz ci los. Na szczęscie mam to drugie winko!

Czyli na przyszłosc: nie filtrowac dokładnie, póki nie skończy się fermentacja burzliwa, prawda?

KaeL
Odpowiedz
#13
Nie w filtracji problem. Przynajmniej nie tylko. Jesli fermentujesz miazgę drożdże są i w owocach i ich czastkach i w moszczu (czyli płynie). Jesli fermentacja przedłuża się, zawartosc alkoholu rosnie bardziej we frakcji płynnej a w miąższu owoców fermentacja przebiega wolniej. W miąższu jest wiec wiecej żywych drożdży. Może byc tak, że płyn (po dodaniu odpowiedniej ilosci cukru) osiągnie już np. 16% alkoholu i drożdże wyginą w nim z głodu i nadmiaru alkoh. W owocach będą żywe i to one bedą powodowac wydzielanie się CO2. Jesli odcedzisz takie wino zostawiając trochę drobin miazgi byc może drożdże jeszcze popracują a byc może i one wymrą - zależy ile bedzie alkoholu w winie. Na przyszłosc albo fermentuj miazgę krócej albo tak dawkuj cukier i kontroluj temperaturę aby przez 2 tygodnie miazga osiągnęła najwyzej 12-14% alkoholu i fermentacja przebiegała jeszcze dosc sprawnie. Trzeba też pamietac o czestym mieszaniu miazgi.
Odpowiedz
#14
... (wybieram:) fermentowac krócej miazgę,
a po tym tygodniu:
- dokładnie odfiltrowac,
- czy też pozostawic małe reszteczki (te, co się przepchną przez sitko) na dnie balonu?

KL
Odpowiedz
#15
U mnie po odfiltrowaniu od owoców praca ustała nic się nie dzieje, a na powierzchni pojawią się coś takiego jak by pleśń
Odpowiedz
#16
Może miałeś jakiś kawałek zepsutej wiśni i się cholerstwo rozmnożyło ?
Odpowiedz
#17
(15-05-2013, 16:23)redy19 napisał(a): U mnie po odfiltrowaniu od owoców praca ustała nic się nie dzieje, a na powierzchni pojawią się coś takiego jak by pleśń
A skąd wiesz że nic się nie dzieje? "Coś takiego na powierzchni" po pierwszym zlaniu to w 90% przypadków piana świadcząca o dalszej fermentacji.
Odpowiedz
#18
(15-05-2013, 16:23)redy19 napisał(a): U mnie po odfiltrowaniu od owoców praca ustała nic się nie dzieje

To raczej normalne. Drożdże w wyniku przelewania i filtrowania trochę się stresują i potrzebują 2-3 dni żeby zacząć pracować.

Jeśli nie zaczną to znaczy że alkoholu jest już sporo i stres im wyraźnie zaszkodził. Dlatego takie operacje robi się raczej w początkowej fazie fermentacji.
Odpowiedz
#19
Może być że to piana bo pleśnią to nie śmierdzie ale jak się bardziej zaciągnie to aż w nosie kręci od zapachu alkoholu, ale jak by się coś działo to by chyba w rurce coś plunkało ?
Odpowiedz
#20
A ja mam taką historię:

17 dni temu nastawiłem wino z ryżu. Kilka dni temu przestało pracować, chociaż było słodkie i według moich szacunkowych wyliczeń miało ok 10%. Postanowiłem dodać trochę wody aby rozcieńczyć ilość alkoholu i o dziwo ruszyło dynamicznie dalej. Dziś znów przestało fermentować, dalej niestety jest słodkie i znów ma około 10%, może mniej (docelowo miało mieć ok 13% po przerobieniu całego cukru). Drożdże teoretycznie powinny wytrzymać do 18% więc w czym problem?

Zastanawia mnie też to, że jeszcze kilka godzin temu bulgotało ok 6 razy na minutę, teraz nie bulgocze wcale.
Odpowiedz
#21
A blg spada? Na bulgotanie wody nie patrz:) Sprawdź też czy masz szczelne połączenie butla-korek-rurka, może gdzieś bokiem Co2 Ci ucieka.
Odpowiedz
#22
Połączenie jest na pewno szczelne i nic nie uchodzi bokiem. Teraz dolałem litr wody i ładnie cyka.

Możliwe jest, aby drożdze przerabiały cukier na alko bez wytwarzania gazu? Czyli załużmy nie widać żadnych oznak fermentacji a blg spada?
Odpowiedz
#23
Nie, jeśli drożdże pracują (a pracują wtedy gdy blg spada), to produktem tej pracy jest przede wszystkim alkohol (etanol) i co2, także jak wszystko jest szczelne to musi bulkać.

Wody tak ciągle nie dolewaj, bo wyjdzie Ci "wodzianka":) Dobrze policzyłeś ten cukier? Sprawdź jeszcze raz, bo to wygląda jakby drożdże zbliżały się do swojej max tolerancji na alkohol i zwalniały, a po dodaniu wody, poziom % spada i znowu żwawiej pracują. Jakie masz blg? Pożywki dodałeś?
Odpowiedz
#24
Wiem że to nieprofesjonalne itp ale niestety jest to moje pierwsze wino i jeszcze nie zaopatrzyłem się w cukromierz, nadrobię braki w poniedziałek. W smaku jest słodkie a stoi już 3 tygodnie. W obliczeniach chyba się nie mylę, mam 2,8 cukru na 12l wody, sam ryż w nastawie więc wychodzi ok 12% alko w winie wytrawnym (chyba że coś pokiełbasiłem). W tej chwili myślę że nie ma nawet 10%. Pożywkę dawałem na samym początku i przez dłuższy czas wino ładnie chodziło. wyczytałem, że w późniejszej fazie fermentacji pożywki się nie dodaje więc tego nie robię.
Odpowiedz
#25
u mnie niestety już drożdże zdechły a blg nadal jest 12 :(
Odpowiedz



Skocz do: