Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dysleksja a forum
#1
Zoltan, kup sobie słownik, lub też sprawdzaj swoje posty np. za pomocą Worda. Tak niechlujne posty są po prostu obraźliwe dla potencjalnego czytelnika... nie dość, że popełniasz błędy merytoryczne, to jeszcze ortografia do :tylek:

Krzysztof
Odpowiedz
#2
Wiesz nie uzywam worda
Słownika terz przestałem uzywac, jak bys robil bledow tyle co ja rowniz bys zrezygnowal.
Niestety nie kazdy jest taki sam, niektorzy sa chozy tak jak ja na przyklad i napisanie chodziby najprostrzego slowa poprawnie to jest dla nich wyczyn, mowie doslownie. Dlamnie nawete slowa typu "juz" sa wyzwaniem. Prawie cala podstawowke chodzilem na specjalne zajecia ktore mialy na celu zmniejszenie ilosci popelnianych beldow. Jak zdawalem do liceum to robilem ok. 30 bledow na strone dyktanda, to bylo juz po tych latach szkolen. :(

Wracajac do tematu, jak bys sie cale zycie zmagal ze slaboscia ktora objawia sie w kazdym momecie twojego zycia nawet jak sie podpisujesz. Osiagajac jakis poziom nawet nie satysfakcjonujacy postanawiasz sie poddac. Z tym poprostu nieda sie nic zrobic.
Oczywiscie mozna powiedziec ze moge kazdy post wzucac do worda, ale czy sadzisz ze mam na to sile po tylu latach.

Dysleksja
to zaburzenie manifestujące się trudnościami w nauce czytania i pisania, mimo stosowania obowiązujących metod nauczania, normalnej inteligencji i sprzyjających warunków społeczno-kulturowych. Jest spowodowana zaburzeniami podstawowych funkcji poznawczych, co często uwarunkowane jest konstytucjonalnie. Osobę dotkniętą dysleksją nazywa się dyslektykiem

W mojim przypadku (ale i dysgrafia, tu nie istotna)

Dysortografia
jest zaburzeniem w pisaniu polegającym na nagminnym popełnianiu błędów ortograficznych, pomimo znajomości podstawowych zasad pisowni i odpowiedniej motywacji do poprawnego pisania.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dysleksja


Co do bledow merytorycznych, moge tylko rpzeprosic, winem a wlasciwiem miodami zainteresowalem sie 1,5 tygodnia temu, mam nadzieje ze jestes mi wstanie wybaczyc.


A ten złosliwy cytat pod spodem jest autorstwa dyslektyka.

postram sie juz nikogo nie obrazac.
Odpowiedz
#3
Zoltan nie przejmuj sie, uszczypliwe uwagi nt ortografi pojawiaja sie na forum minimum raz dziennie :lol: Wynikaja z wysokiego poziomu kuRtuLaRnego i jezykowego jaki obowiazuje na forum. I dyskusje na ten temat juz byly i nic nie wymyslono, wiec niech kazdy robi swoje :P i jakos damy rade :) [ ja np. nie uzywam ogonkow, jak widac :big:, i wiem ze wielu forumowiczom bardzo to przeszkadza, ale juz tak mam od pracy na komputerach i pozostaje mi tylko nadzieja ze zgorszeni sie odczytaja i kiedys mi to wszystko wybacza :tancze: ]
peace `n` love `n` promienisty usmiech dla wszystkich z forum, gdyz to Wy jestescie jedynymi ludzmi z jakimi naprawde lubie dyskutowac. :)
Odpowiedz
#4
Zoltan - stary, nie chciałem cię obrazić, sam często sadzę takie babole, że wstyd... wiem też , co to jest dysgrafia, dysleksja czy też dysortografia...
Z drugiej strony, jak długo w swoim życiu zamierzasz zasłaniać się etykietką "dyslektyk"?? Może to jest dobre w szkołce, pozwala prześliznąć się z lekka nad wieloma problemami; w życiu niestety taki papierek nie wystarczy, ba nawet przeszkodzi... Czy na swoich studiach też się zasłaniasz swoją ułomnością dyslektyka??? Czy swoje CV albo życiorys do potencjalnego pracodawcy też obsadzisz podobnymi kwiatkami??? Myślę, że nie...
A skoro nie lubisz Worda, to są freewarowe propozycje, wystarczy tylko chcieć...
Moonjava - wielu nie używa ogonków, dobrze wiesz, że nie o to mi chodzi... a owe dyskusje wielu skłoniło do pracy nad sposobem wyrażania własnych myśli :diabelek:
Cały czas uważam, że w formie naszych postów, ich ortografii, gramatyce i stylistyce wyraża się nasz szacunek do potencjalnego czytelnika.

Krzysztof

PS AMEN (to a'propos promienistego uśmiechu :big: )
Odpowiedz
#5
Coż napisalem dlugi post ale go wcielo, moze i dobrze ten bedzie krotrzy.

Oczywiscie to o zasłaniniu nie raz juz slyszalem, i nie raz sie sam zastanawialem co zrobic ze soba, czy wogule jest sens studiowac, wkoncu ktos rowy musi kopac.

Ale czy zeczywiscie tylko z tego poodu ze mam problemy z ortografia, pozostaje mi lopata.

Oczywiscie moge sprawdzac kazde napisane słowo (uzywam OpenOffica pod Linuxem)
Ale czlowiek z natury jest leniwy.
Ceikawe czy ty skusisz sie na taki test, za kazdym razem jak podniesiesz jutro przy objedzie widelec wstan pujdz do drugiego pokoju i wruc, poczym zjedz i przy kolejnym kesie tosamo, tak w kolko.
Okaze sie ze pod koniec objad bedzie juz zimny a tobie niebedzie sie chcialo jesc. Wydaje mi sie ze dlamnie rownie uciazliwy jest proces pisania poprawnie.

Nawet piszac na kompie sprawdzanie jest uciazliwe, bo nie wyglada tot tak jak u normalnej osoby ze kilka slow jest podkreslonych, tylko tak jak napisalem na stronie zeszytowej robie 30 bledow, a to wszystko trzeba poprawic. Pozatym bolesnie uzmmyslawia jaki to problem i ze nic nie da sie zrobic.

Oczywiscie zyciorys, bo wkocnu to jest poprawna polska nazwa a nie wzieta zlaciny, a byl taki okres w historii poski kiedy makaronizmy oceniamy negatywnie.
sprawdzam wielokrotnie i daje jeszcze innym do sprawdzenia. Jednak to nie z powodu wiekszego szacunku dla pracodawcy a jedynie z jego braku wyrozumialosci, i wladzy nad mojm losem.

Dlamnie szacunek nie wyraza sie tym ze ktos nie robi bledow.
Moze dlatego ze jest to dlamnie abstrakcyje, bo ja ich nie widze.

Dlamnie nad forma liczy sie tresc, dlatego niemoge sobie wybaczyc ze pomylilem nazwe anki i biowinu, bo je moglem sprawdzic. Rozgoryczenie jest moej tym wieksze ze niemoge juz teo poprawic.

Podsumowujac, niechce jeszcze konczyc tej rozmowy, bo mam nadzieje ze poza ztwierdzeniem zebym sie nie zaslanial podsuniesz mi jakis pomysl ktory zeczywiscie pomoze mi rozwiazc problem. Pozatym mam nadziejej ze sie jakos ustosunkujesz.
Z mojej strony postaram sie przynajmniej nowo otwierane tematy sprawdzac, jednak nie przekonalem sie do sprawdzania kazdego pojedynczego postu.
Odpowiedz
#6
:big:
No widzisz, abstrahując od tematu wątku, twój ostatni post jest całkiem przyzwoity ;)
Czyli: da się :)

Krzysztof

PS. Ponieważ dyskusja od drożdży przeszła do dyslekcji, tą ostatnią wyłączam do ostatniego wątku... może inni zabiorą głos??
Odpowiedz
#7
W tzw. dawnych czasach rodzice mieli bardzo dobry sposób na leczenie tych różnych dysfunkcji. Tata miał i mama miała. Oba wysoce skuteczne.
====
Mówiąc poważnie teraz...
Znamy jedną osobę na forum, która używa edytora tekstu ze słownikiem i zadaje sobie trud ku ogólnemu zadowoleniu. Jeśłi ktoś wyraźnie stwierdza, że nie używa czegoś takiego (Word, Oo) bo nie i sadzi babole - wystawia sobie świadectwo. Jakie? Czytelnikom pozostawiam do domysłu.
Odpowiedz
#8
Cytat:[i]Mówiąc poważnie teraz...
Znamy jedną osobę na forum, która używa edytora tekstu ze słownikiem i zadaje sobie trud ku ogólnemu zadowoleniu. Jeśłi ktoś wyraźnie stwierdza, że nie używa czegoś takiego (Word, Oo) bo nie i sadzi babole - wystawia sobie świadectwo. Jakie? Czytelnikom pozostawiam do domysłu.

Z calym szacunkiem chcialbym dodac, ze tego typu metoda pedagogiczna, nie jest na miejscu i zniecheca a nawet zlosci i obraza innych.
Wezmy to pod uwage, bardzo prosze!
Ja uwazam ze kazdy z nas wchodzi na forum po porade lub podzielic sie doswiadczeniem a nie aby zostac napietnowanym za ortografie.
Ja Witku znam osoby, ktore sa prawie analfabetami ze wzgledu na problemy w domu, brak pieniedzy rodzicow, alkohol badz wielodzietnosc lub tylko dlatego ze mieli rodzicow z innymi metodami wychowania i maltretowali swoje pociechy po kieliszku czym sie tylko dalo. Wiec pytam czyja to jest winna? czy takie osoby nie maja prawa o cokolwiek zapytac tu na tym forum?

Nie jest moim zamiarem dotknac kogokolwiek, lecz mam nadzieje ze zastanowicie sie na tym co napisalem.

Moge dodac jeszcze ze naleze do osob szczesliwych tylko dlatego ze mnie osobiscie wychowali moi pradziadkowie.
Bardzo duzo widzialem i prosze, zanim kogos osadzicie zastanowcie sie czy i was nie sadza !!!
Odpowiedz
#9
Mnie lali kapciami, kablami, czytałem po nocach i "dysleksja" odeszła w niepamięć. Jak każdą chorobę, można wyleczyć, lenistwa już się nie da. Dyktando na zakończenie 8 klasy napisałem na 6, a od początku podstawówki nie pisałem lepiej jak na 3. Całe LO to piątki. Mam ostatnio taką chorobę: "notoryczna niechęć do pracy w jakimkolwiek z zawodów", jakieś papiery muszę na nią załatwić... :)

Ps. reasumując, każdą chorobę da się wyleczyć.
ps2. błędy czasami się popełnia, to odwieczne prawo błędów...
Odpowiedz
#10
lolo:
Cytat:błędy czasami się popełnia
Czyli nikt nie jest doskonały! Inaczej: -Nobody is perfekt! Z jakiego to filmu???
===
Mirek_R, sorry, ja nie zamierzam uprawiać pedagogiki w zakresie ortografii, bo po cóż. Posty dramatycznie nieortograficzne omijam.

A co do cierpkich uwag dot. ortografii, których jestem zresztą częstym autorem, to zauważyłem jakąś taką prawidłowość. Wpada zziajany newbies i fru! Pierwsze posty tak na jakichś innych forach i listach dyskusyjnych - zero ortografii. A potem jakoś tak lepiej, lepiej, aż forumowicz zauważa, że tutaj obowiązują inne zasady, inna kultura. Jak myślisz, jaka opcja na tym forum ma większe szanse, bałagan i chłam, czy spokój, kultura i cierpliwość - jak to przy robieniu win i miodów???
Odpowiedz
#11
Nie chcę zaczynać "niekończącej się dyskusji o wyższości formy nad treścią" ale..
Moi drodzy, nie tylko treść na naszym Forum jest ważna, to dlatego różni się ono znacznie od innych ,że zwracamy uwagę i na formę. Posty takie jak Zoltana B. zdecydowanie zaniżają poziom. Zoltan to co napisałeś, to po prostu usprawiedliwienie własnego lenistwa, co b. ładnie opisal Lolo. Nie musisz sprawdzać wyrazu po wyrazie , możesz zrobić korektę po napisaniu całości. Zamieszczając na forum takie posty wystawiasz sobie po prostu ,nie najlepsze świadectwo ,zwłasza przyznając ,że nie chce Ci się sprawdzać ,tego co napisałeś. Jeżeli studiujesz i masz stać się właścicielem dyplomu to przypominam że "szlachectwo zobowiązuje" ,a postawa jaką reprezentujesz jest zdecydowanie "passe" ,bo świadczy o braku szacunku dla tych ,ktorzy potem czytają takie knoty.
dzidek - dysortografik(może nie tak ekstremalny jak Zoltan ,ale jednak)
Odpowiedz
#12
Panowie - a może by tak:
- Ci którzy widzą i wiedzą niech wskazują i wytykają - byle kulturalnie,
- Ci którzy są w stanie dostrzec niech sie poprawią i powiedzą "dziękuję".
- Ci którzy nie widzą i nie są w stanie dostrzec niech od czasu do czasu przypomną:"Dziekuje, ale nie mogę"

Po prostu niech wszyscy przyjmą do wiadomości, że to forum dla ludzi na pewnym poziomie kultury i na tym forum błedy ortograficzne się wytyka (tu apel, żeby w imie kultury nie posuwać się do niekulturalnych epitetów :D ). Wszyscy faktyczni dyslektycy i dysortograficy po prostu niech przechodzą nad sprawą do porządku dziennego nie traktując tych uwag jako osobisty dyshonor. Ich uczciwości pozostawmy czy jest to rzeczywiście choroba, czy lenistwo.
Takie jest moje zdanie na ten temat.
Dodam jeszcze, że bardzo proszę o poprawianie moich błędów - tak merytorycznych jak i gramatycznych czy ortograficznych, za co z góry dziekuję :).

DarekRz.
Odpowiedz
#13
Oj, panowie, panowie... tyle gadacie o ortografii, a nikt nie wpadł na pomysł, że schorzenie o którym mówicie nie polega na zaburzeniach w odrabianiu LEKCJI (dys-LEKCJA) tylko na problemach ze składaniem słów (dys-LEKSJA) :hahaha:
Zoltan - co do tego czy można to poprawiać, czy nie - poczytaj posty alveanerle (ponoć dyslektyk) - na gg babole sadzi ciągle, ja go w kółko poprawiam, a w postach mu wychodzi. Albo jeszcze lepiej obejrzyj posty ajantisa - początkowo błąd na błędzie - a później zaczął się starać i jestem naprawdę pod wrażeniem. Można...
I postaraj się zrozumieć, że akurat jest bardzo zły klimat dla dyslektyków... Choroba zrobiła się nagle modna, w Warszawie są klasy, gdzie 100% ma papiery - to oczywiście nie jest żadna sugestia pod twoim adresem, ale wyjaśnienie jak sprawy wyglądają.

/sasza
Odpowiedz
#14
Moim postem chcialem podkreslic fakt ze sa ludzie chorzy.
Stwierdzenia takie jak: " Kazda chorobe mozna wyleczyc " moze napisac tylko zdrowy czlowiek.

Co do wychowania i kultury jestem i bede zawsze za dobrymi manierami. Prosze wybaczyc nietakt, jesli jakis popelnilem.
Nie moim zadaniem jest rozliczanie tylko przypomnienie ze sa rozni ludzie na tym swiecie.

Bardzo podoba mi sie program w telewizji, ktory to prowadzi Anna Dymna. Ostatnio ogladalem jej wywiad z ludzmi szczegolnej troski i najwiekszym problemem tych ludzi jest to, ze wszyscy chca ich wytykac palcami. Chociaz oni sami cierpia z tego powodu wiedzac ze sa innymi.
Po co to pietnowanie, czyz nie pieknem jest podanie reki potrzebujacym.

Wielu wychowawcow cale zycie poswieca dla innych, ale zawsze znajdzie sie ktos probujacy zniszczyc ich wieloletnia prace, zniweczyc w ciagu sekund.

Badzmy bardzej wyrozumiali - a jesli kogos to brzydzi, niech unika krzywdzacych go postow, bo inaczej stanie sie to forum zbyt sterylne.

Przepraszam za bledy.

Ps. Ciekawy jestem do jakiej strony kultury zostanie zaliczony ten post:
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=0

mam nadzieje ze do graficznej albo dzialu photografi
ale bron Boze nie do pornografi...

:)
Odpowiedz
#15
Po mojemu chodzi tylko o to, żeby się starać.
Nie jestem dyslektykiem, ale wątpliwe słowa sprawdzam w Wordzie - nie wstydzę się. Szczególnie, kiedy nachodzi mnie jakaś dziwna pomroczność problemy miewam z najprostszymi słowami.
Babola pewnie też czasem postawię, ale wykrytego - poprawiam.
Niestety, nawet potencjalnie ciekawych postów, ale kompletnie popapranych - z kupą błędów, bez znaków przestankowych, dużych liter itd. czytać po prostu nie mogę.
Odpowiedz
#16
Witam.
Nie bardzo rozumiem, że przepuszczenie własnego tekstu przez Worda albo innego edytora może stanowić problem. Osobiście często z tego korzystam, albo przynajmniej czytam jeszcze raz co napisałem.
Ostatnio zbeształem Syna (15 lat), za to, że mając pod ręką tak wygodny słownik (komputer) wysyła swoje babole w świat i się pod tym podpisuje. Jednak jak zobaczyłem wypociny jego rówieśników, to dopiero doznałem szoku. Nic dziwnego, jeżeli ogląda się tylko telewizję, a jedyny kontakt ze słowem pisanym ma się poprzez Internet, w którym chętnie łamie się zasady nie tylko ortografii, to skąd młody człowiek ma wiedzieć jak składać literki.
Od lat korzystam z Internetu, ale to forum przypadło mi do gustu najbardziej. Pomijając temat, zgadnijcie dlaczego?
PZDR
Odpowiedz
#17
Ludzie! Przeciez to forum jest tylko ciekawsze przez te bledy ortograficzne. Ja sie nigdy nie czuje obrazony. Wprost przeciwnie. Mnie to forum nie tylko informuje, ale i bawi. Kazdy pisze jak umie, a w choroby typu dysleksja gleboko wierze, bo spotkalem na swojej drodze kilku nimi dotknietych. Wiem tez , ze sa dosc trudne do przezwyciezenia. Ja osobiscie nigdy bledow ortograficznych nie robie (chyba ze przez nieuwage), bo taki sie urodzilem, ale znam jednego Phd ( czytaj profesor na uniwersytecie), ktory jednego zdania bez Worda nie skleci bezblednie, a jest cenionym naukowcem. Tak wiec, nie przejmuj sie Zoltan i inni. Jakkolwiek piszecie, da sie zrozumiec i mnie to nie przeszkadza. I nie nalezy przejmowac sie krytyka, bo wierze, ze to tylko dla zartu.
Odpowiedz
#18
Cytat:Wysłane przez Pigwa
I nie nalezy przejmowac sie krytyka, bo wierze, ze to tylko dla zartu.

Dla żartu? Wręcz przeciwnie. Mam kilka przykładów, że właśnie konstruktywną krytyką (czytaj: każdorazowym bezwzględnym wskazywaniem) błędu można z tym walczyć. Najgorzej jest przechodzić nad tym do porządku dziennego.
Oczywiście, niekoniecznie w formie: Zoltan, ty tłuku, weź się do roboty albo stłucz sobie dupę to ci pomoże :) tylko raczej: Zoltan, tu zrobiłeś błąd... chociaż przyznaję, że w wypadku niektórych postów lista poprawek musiałaby być dość długa :hahaha:

/sasza
Odpowiedz
#19
Oprócz wszystkich prawd na temat dysleksji mam wrażenie, że to medium, z którego korzystamy na naszym forum ma duży udział w przenoszeniu "wirusa dysleksji". Maile, czaty czy smsy mają inny ciężar gatunkowy niż niegdysiejsze listy. I nie w tym rzecz by nostalgia za pisaniem listów osłabiła mi moją małą fascynacje komputerowo - internetową. Ale wydaje mi się, że łatwość komunikowania się w wielu wypadkach doprowadza do dewaluacji formy; "skoro to tak łatwo przychodzi to nie ma większej wartości". Żeby było jasne nie zamierzam poddawać w wątpliwość ograniczeń wynikających faktu bycia chorym, Nie jestem też zagorzałym purystą językowym. Jednak odnoszę wrażenie, że to swego rodzaju "signum temporis": szybciej, więcej, mocniej głośniej. Ładnie mówił o tym Jacek Kaczmarski popełniając swego, jak sam mówił, "rapa". To forum jest specyficzne ale i specyficzne jest nasze hobby. Dobrego wina nie da się uzyskać nie wkładając w nie trudu, choć "jakieś" pewnie tak. Warto jednak trochę się postarać i przy okazji win i przy okazji korespondencji nawet tej elektronicznej. . Podsumowując - jestem za poprawnością i nie bałbym się "sterylności" tego forum powiedział bym raczej o jego szlachetności .:uczen::lol:
Odpowiedz
#20
Witam

Sam jestem dyslektykiem i to strasznym, od kiedy zacząłem chodzić do szkoły postanowiłem sobie z tym walczyć. Najpierw było poza lekcyjne kółko języka polskiego później kółko ortograficzne gdzie prze kilka lat walczyłem z tym przekleństwem i wyszło na to że trochę to pomogło, ale nadal robię straszne babole ale wiem ze swojego doświadczenia że ten kto chce to może. Miałem papier że jestem dyslektykiem ale wszkole pisałem każdy sprawdzian ortograficzny bo powiedziałem sobie że jak walczyć z tą ułomnością to na każdym kroku . Więc koledzy dyslektycy niema się co podawać i iść na łatwizne tylko brać się za siebie. Ja i tak profilaktycznie każdy post przepuszczam przez worda. Na początku jak trafiłem na forum nie rozumiałem tego całego zamieszania o poprawne pisanie postów ale po jakimś czasie do mnie dotarło że nie jest to forum miłośników jaboli tylko forum pasjonatów domowego wyrobu wina i tak to forum ma być postrzegane przez nowych użytkowników jak i gości którzy przeglądają forum .Wiem że nie jest łatwo dyslektykom ale najłatwiej to się podać i nic nie robić z tym fantem.


Pozdrawiam
Odpowiedz
#21
Tia..
Mialem nic nie pisac w tym temacie ale kolega przedmowca bardzo mnie zachecil. 108 wyrazow w jednym zdaniu, niezle! A sa jeszcze takie, ktore mozna rodzielic, to by nawet ta liczba jeszcze wzrosla nieco :big:

Ja juz Worda nie uzywam, odkad jest Sasza nie potrzebuje, zawsze i tak zauwazy :big: :big: :big:

POZDR K
Odpowiedz
#22
zelazny_gst:
Cytat:ale po jakimś czasie do mnie dotarło że nie jest to forum miłośników jaboli tylko forum pasjonatów domowego wyrobu wina i tak to forum ma być postrzegane przez nowych użytkowników jak i gości którzy przeglądają forum
no i o to włąśnie chodzi! A epatować swoją dysortografią można wszędzie gdzie się tylko da, ale nie u nas:)
Odpowiedz
#23
Nobody is perfekt
Pół żartem pół serio - wszyscy macie rację. Tak na marginesie Lolo, kabel w moim przypadku nie pomógł. Co pomaga? Dużo czytam, piszę, słownik,Word no i najważniejsze moja ukochana Joanna Mc, która cierpliwie poprawia moje dyslektyczne popisy i czasami wpada w zachwyt - jak można wymyśleć TAKI błąd?
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#24
108 wyrazow w jednym zdaniu, niezle! [/quote]

Chciałem zobaczyć, kto takie tasiemce pisze ale nie mogę się doliczyć tych "108".
Odpowiedz
#25
.einats ęis ot eż ejukeczo ein kandeJ .ainawohcyw ukarb miom o yzcdaiwś anzyzczslop anwarpopein ajom kaj łanokerzp ein einm tkin żąicw ,ynojazcywzyzrp ein tsej korzw ogezc od oget ainatyzc od icęch ukarb an agelop owtsinel eżoM .igawu elyt im einecęiwśop az ejukęizd ,einżawu oktsyzsw mełatyzcezrP.

Dziękuje za cenne uwagi.
Odpowiedz



Skocz do: