Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Brak klarownosci i problem
#1
Panowi zwracam sie z pytaniem Na poczatku grudnia zalozylem sobie nastaw z jablek dalem 2 kg cukru na 5 litrow zmielonych w maszynce do miesa jablek i dolalem wody dp 7 litrow.Tak to sobie lezalo po 2 miesiacach odcedzilem czesci stale i dalej sobie stalo.Ale nie chce sie klarowac:(Podobny problem mam z winkiem z kiwi :( inne wina ok wychodza a te dwa NIE:(pORADZCIE COS MOZE ZELATYNA A JAK TAK TO NAPISZCIE JUAK JA ODMIERZYC I JAK JA PODAWAC BO NIE WIEM CZY RO[USZCZAC JA W WODZIE CZY NIE.Zycze wesolych swiat i mokrego dyngusa!
Odpowiedz
#2
http://www.old.wino.org.pl poszukaj sobie sposobow klarowania...
poza tym ja bym proponowal czekac..postaw ten nastaw w piwnicy i zapomnij o nim na miesiac.potem zlej znad osadu i znowu zapomnij na miesiac. po pol roku jak nic sie nie zmieni to wtedy pomysl nad klarowaniem sztucznym
Odpowiedz
#3
Wiekszosc moich jablkowych win sie nie klaruje, a jeśli się klaruje to trwa to nie krócej jak 3-4 miesiące.
Nie miałem jeszcze przypadku żeby w klarowaniu wina jabłkowego nie pomogła żelatyna:
1g żelatyny rozpuść w 100ml wody i po rozpuszczeniu zagotuj na moment. Po tym wlej po 100ml wina do 4 szklanek i do każdej z nich dodaj kolejno 0,5ml ; 1ml ; 1,5ml ; 2ml wodnego roztworu żelatyny. Sprawdź w której próbce wino jest najbardziej klarowne i dodaj do całego wina roztworu żelatyny w takiej proporcji jak w klarownej próbce. Moje nie klarujące się wina jabłkowe po takiej operacji są klarowne w 24h.
Odpowiedz
#4
Dziwne, moje jabłkowe, robione podobną metodą, sklarowało się szybko i ładnie - ale, za czyjąś tutaj opisaną radą, doprawiłem je na koniec miodem - podobno czasami pomaga (teraz daję trochę miodu do każdego nastawu po zakończeniu fermentacji, smak też nieco poprawia ;) ).
Odpowiedz
#5
Tylko raz robiłem jabłkowe, ale wyszło czyste jak łza. Klarowało się raczej łatwo.
Odpowiedz
#6
Też się spotkałem, że miód ma właściwości klarujące. Na pewno trzeba dać czas grawitacji te 3-4 miesiące to min.

Co do samoczynnego klarowania jabłkowego to nie bez znaczenia jest fakt czy podczas uzyskiwania soku stosowało się pektopol, jeśli tak to ma on pozytywny skutek na późniejsze klarowanie. Zresztą dobry efekt może dać dodanie go już do gotowego wina.
Użycia żelatyny czy bentonitu też bym się nie obawiał.
O wszytkich metodach było już sporo na forum więc zapraszam do lektury.

Powodzenia M.W.
Odpowiedz
#7
Moje jabłkowe wyklarowało się po delikatnym zasiarkowaniu w ciągu dwóch tygodni:)
Odpowiedz
#8
ciekawe z tym miodem bo u mnie to akurat po dodaniu miodu dzika roza idealnie klarowna wlasnie zmetniala jak fiks.

mam nadzieje ze te resztki opadną, ale na zlocie w Kraku Skrzych mowil o tym samym problemie zmetnienia po dodaniu miodu
Odpowiedz
#9
Wyklaruje się, ja dodawałem miód do białego gronowego i też na początku mętniało, po ok 3 tyg znów jest klarowne, za to sporo osadu się wytrąciło, być może garbniki

Paweł
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez kilis
sporo osadu się wytrąciło, być może garbniki

Paweł

Raczej białko - chyba, że fermentowałes to białe gronowe w miazdze ze dwa tygodnie to wtedy być może garbniki zwiazane białkiem z miodu.
Odpowiedz
#11
Moje jabłkowe pozbawione jest klarowności. Wina leży po stronie technicznej, nie użyłem pektopolu i od początku fermentacji do dzisiaj leży w chłodnej piwnicy, powodem była chęć uzyskania maksymalnego aromatu (powiodło się) oraz niechęć przenoszenia 60L balonu. Wino z założenia miło być przeznaczone do przypadkowych zgoła szybkich konsumpcji, więc klarownością się nie przejmuje



Skocz do: