Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pomóżcie przy winie z czeremchy...
#26
Na 8 kg czeremchy dodałam łącznie 6 l wody i 3 kg cukru. Tak nawiasem mówiąc to w jakim naczyniu zmieściłeś 40 kg czeremchy? Pozdrawiam.
Odpowiedz
#27
Myslę, że zawaliłam sprawę nie mierząc ilości soku wlanego do baniaczka!:glupek: No i co teraz?:niewiem:
Odpowiedz
#28
Sprawdze wdomu jaką zawartośc cukru miały moje owoce i postaram się po odciśnięciu miazgi przeliczyć Twój nastaw.
Odpowiedz
#29
Dziękuję bardzo i czekam cierpliwie.
Pozdrawiam wszystkich.
Odpowiedz
#30
Mój nastaw już bardzo rzadko bąbelkuje. Minął już 3 tydzień jak sobie "stoi".
Oczekuję, że Wesoły, zgodnie z obietnicą, przeliczy mój nastaw. Czy jest możliwość dodania "czarów" aby moje winko wyszło słabsze?
Pozdrawiam wszystkich. Bardzo mi się spodobało, że jestem młodszy winiarczyk!
Odpowiedz
#31
Ewuniu, izzzzi ;)

Cierpliwość jest cecha kardynalną każdego winiarza - cóz znaczy te błahe trzy tygodnie wobec absolutu? ;)
Ja równiez czekam na obliczenia Rafała; tymczasem zalecam spokój...
Co do zmniejszenia mocy wina, właśnie tak sobie deliberuję nad dodaniem jakiegoś w miarę obojętnego smakowo soku z kartonu - może winogronowy? Sam nie wiem, może ktos cos podpowie sensownego?

Krzysztof
Odpowiedz
#32
No dzięki, może nie nadaję się na winiarza! Ale młodszy winiarczyk to trochę może być niecierpliwy? - rzeczywiscie 3 tygodnie to nic, ale też mały błąd chwili może zepsuć wszystko. No to czekam na podpowiedzi -bardzo sobie cenię te wszystkie rady.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#33
Soków z kartonu to bym wolała nie używać bo są z konserwantami. Jeśli jednak nie będzie innej podpowiedzi to się zastanowię.
Pozdrowienia.
Odpowiedz
#34
U mnie było tak:
- owoce 24kg gęstość średnia 29Blg
- woda 5l
- fermentacja w miazdze 13 dni
- odcisnąłem 15l
Przyjąłem, ze zawartość cukru w owocach wyniosła 20%. Wydajność po odciśnięciu 40%, czyli w owocach było około 2000g cukru.

Zgrubne obliczenia dla Twojego nastawu:
8kg czeremchy - 40% wydajność - 3,2l soku - 640g cukru
Niestety z Twoich danych wynika, że wydajność u ciebie była pomiędzy 25% a 30%. Mimo tego i tak mamy blisko 500g cukru z samych owoców.
W sumie mamy 10l płynu. Na wino 12% powinno być 2160g cukru w 10l nastawu. Aktualnie mamy już ponad 3,5kg cukru w 10l nastawu, daje to nam już ponad 18% alkoholu!
Odpowiedz
#35
Super, jeszcze trochę a będzie z tego nalewka. :tuptup:
Odpowiedz
#36
Dzięki Wesoły, a znasz może sposób aby zmniejszyć w moim nastawie te procenty? Czego można dodać?
Pozdrowienia
Odpowiedz
#37
Sprawdź na smak czy wino nie jest za bardzo ekstarktywne.
Ja bym na razie poczekał, rozwodnić zawsze można, zagęścić już nie...
Odpowiedz
#38
Dziś próbowałam moje winko. Bardzo ładnie pachnie, jest słodkie i mocne, może trochę "gęste" - ale ogólnie - bardzo dobre!.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#39
Wczoraj minął miesiąc jak oddzielałam owoce od soku. W baniaczku bulka ale rzadko. Czy myślicie, .że mogę już zlewać znad osadu?
Krzysztof, tolko nie mów, że nie jestem cierpliwa!
Chcę też nastawić winko z ryżu. Znalazłam przepis Piekarza (teke ilość mnie interesuje - mam baniak 15l) - czy tam się używa drożdży piekarskich? Przepis Krzysztofa jest na zbyt dużą ilość jak dla mnie.
Pozdrawiam - Ewa
Odpowiedz
#40
Cytat:Wysłane przez bewa
Wczoraj minął miesiąc jak oddzielałam owoce od soku. W baniaczku bulka ale rzadko. Czy myślicie, .że mogę już zlewać znad osadu?
Krzysztof, tolko nie mów, że nie jestem cierpliwa!
OK, nie powiem, że nie jesteś cierpliwa... choć jestem o tym przeświadczony :big:
Cytat:Chcę też nastawić winko z ryżu. [...] Przepis Krzysztofa jest na zbyt dużą ilość jak dla mnie
Hmmm, a nie wystarczy pomnożyć moich proporcji przez 3/5? Od razu zaznaczam, że dymion musi być 20l, zresztą u Piekarza podobnie

Krzysztof
Odpowiedz
#41
Dzięki Krzysztof - oczywiście masz rację
(z przeświadczeniami również). Dziś jadę po dymion 20 l i robię z Twojego przepisu - w przepisie Piekarza boję się drożdży piekarskich.
Liczę na podpowiedzi i rady.
Pozdrawiam - ewa
P.s. U nas pada śnieg! Super.
Odpowiedz
#42
Dziś zlaliśmy z mężem winko znad osadu. Uzyskaliśmy ok. 9 l. Kolor ładny, mocno czerwony, zapach rownież, no a smak...Jest słodkie, ale mniej niż kupione wino słodkie, a bardziej niż pół słodkie. Chyba nie będę rozcieńczać bo nam smakuje.
Im więcej próbowaliśmy to było lepsze. Zlewaliśmy również nalewkę z mięty, więc wszystko było z każdą minutą lepsze. :polewam:
Teraz mam pytanie - czy baniaczek z winem powinien nadal stać w temperaturze ok. 20 stopni, czy może wynieść już do piwnicy?
Do wina z ryżu kupiłam drożdże w płynie i nie chciała mi ruszyć MD. No ale dziś coś tam zaczęło się dziać więc jutro zaczynam ryżowe :)
Krzysztof jak tu zapytam o nie to mi podpowiesz?
Pozdrawiam i dzięki za dobre rady.
Odpowiedz
#43
ja bym już dał do piwnicy , bo nic nie zostanie ;-PPP
Odpowiedz
#44
Cytat:Wysłane przez bewa
Do wina z ryżu kupiłam drożdże w płynie i nie chciała mi ruszyć MD. No ale dziś coś tam zaczęło się dziać więc jutro zaczynam ryżowe :)
Krzysztof jak tu zapytam o nie to mi podpowiesz?
Pozdrawiam i dzięki za dobre rady.
Lepiej załóż nowy watek w Winach Zimowych - oszczędzisz mi pracy ;)
Ad rem - oczywiście, że podpowiem :uff:
Cytat:Wysłane przez sikorek
ja bym już dał do piwnicy , bo nic nie zostanie ;-PPP
Ha, a jak smakuje takie wino w piwnicy... doprawdy cymes :pijemy:

Krzysztof
Odpowiedz
#45
Dzięki ! No ale co z tą piwnicą? Silnej woli mam trochę więcej niż cierpliwości więc coś zostanie. To mam wynosić czy nie?
Krzysiu, oczywiście szanuję Twój czas tylko zadałam pytanie w temacie "wino ryżowe" (autor: Semele) w Winach Zimowych i nie otrzymałam podpowiedzi.
Tam jest juz dużo tematów o "ryżowym", więc może nie rozpoczynać nowego.
Pozdrawiam serdecznie - Ewa
Odpowiedz
#46
Krzysiu smakuje też , ale "wyjście" z błogostanu zajmuje więcej czasu :pijemy:
Odpowiedz
#47
Wynieś, troszkę chłodu winku sie przyda ;-)
Odpowiedz
#48
Dzięki Sikorek, wino w piwnicy. :helo:
Ewa
Odpowiedz
#49
Wino z czeremchy stoi w piwnicy - nie bulgota już wcale, a nawet zrobiło się podcisnienie :sloik:
Może nalży zrobić coś o czym nie wiem? Miałam zamiar zlewać znad osadu po raz drugi ok. 20 grudnia.
Czy "mistrzowie winiarskiego rzemiosła" coś popowiedzą?
Pozdrowienia - Ewa
Odpowiedz
#50
Do mistrzów się nie zaliczam, ale myśle że jak będzie trochę osadu to możesz zlewac nawet po miesiącu chociaż ja bym poczekał 1,5 miesiąca.
Wysłałaś 2 razy ten sam post, możesz jeden wykasowac, wchodzisz w edycję i na dole wykasuj i edytuj post.
A co do tego podciśnienia to nie bardzo rozumiem, o co chodzi. :niewiem:
Odpowiedz



Skocz do: