Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
WIsNIOWE ZGAZOWANE
#1
MAM PROŹBĘ PORADZCIE CO ZROBIc
JUŻ Z DWÓCH BUTELEK WINA WIsNIOWEGO WYSTRZELIŁY MI KORKI JAK W SZAMPANIE (BUTELKI LEŻAŁY :()
OTWORZYŁEM WIĘC NASTĘPNE A ONE TEŻ W SOBIE MAJĄ TYLE GAZU ŻE PRZY OTWARCIU WINO ZACHOWAŁO SIĘ JAK WODA MINERALNA GAZOWANA
CO ZROBIC ŻEBY TO WINO W BUTELKACH ODGAZOWAc?
POsPIECH MILE WIDZIANY
DZIĘKI BUBA
Odpowiedz
#2
Czesc. Widocznie dużo za szybko zakorkowałes butelki z winem. Jedyne co mi teraz przyszlo do glowy to otworzyc wszystkie, wlac do baniaka i niech skonczy pracowac. Mozesz tez je porzadnie zabezpieczyc tak jak szampana, zeby korki nie wystrzeliwy i po jakims czasie bedziiesz mial szampan, tylko pewnie mocniejszy :>
Odpowiedz
#3
-----------------------------------------------------------------------------

Widocznie dużo za szybko zakorkowałes butelki z winem

_______________________________________________


i tu jest pies pogrzebany bo otwierałem wczesniej kilka butelek i nie było tego (za to było cos bardziej przyjemnego :D) jedyna zmiana jaka nastąpiła w międzyczasie to to że wszystkie wina przenosiłem na nowe półki a co do szampana to winko jes w zwykłych butelkach wię strach je tak trzymac
Odpowiedz
#4
a nie używałes przypadkiem korków z odzysku?
Odpowiedz
#5
Eeee, nic takiego. Też tak miałem, mimo ! całkowitego odfermentowania. Po prostu osad zawsze lekko gazuje i nie jest to fermentacja jako taka. Przelej kilka razy przez wąski wężyk i po kłopocie. Ja tam i tak lubię lekko gazowane, szybciej siecze :D
Odpowiedz
#6
Opisana sytuacja jest wynikiem wtornej fermentacji zachodzacej w butelkach.
Wino w butelkach zawiera cukier i resztki drozdzy, ktore wznowily fermentacje (np w wyniku wzrostu temperatury).
Przyczyna tego stanu moze byc zbyt wczesne zabutelkowanie i brak siarkowania, nieodpowiednia temperatura przechowywania.
Odpowiedz
#7
Witam!
JM ma racje! Naprawdopodobniej za szybko zabutelkowalales wino zawierajace cukier i trzymales je w ciepelku.
PS
takie winko tez ma swoje zalety
Odpowiedz
#8
Polecam siarkowanie, to wybuje drozdze i po klopocie.
Odpowiedz
#9
hej, jeżeli zabutelkowałes jeszcze pracujace wino no to z tąd ten problem,inna możliwosc to taka, że wino juz nie pracowało bo miało za zimno, a teraz dostało temperaturki i wznowiło aktywnosc, 3 mozliwosc to taka że może dodałes do winka przed zakorkowaniem dodałes cukier.jedynym logicznym wyjsciem jest przelanie wina do balona i pozostawienie go az dofermentuje. mozesz tez zostawic go jako szmpana,zaberpieczając drutem kotki przed samoczynnym wystrzeleniem.możesz takrze zwiekszyc zawartosc alkochlu, co spowoduje zabicie drozdzy i ustanie fermentacji(najlepiej spyrytusu)powodzenia
Odpowiedz
#10
A tak na marginesie - kupiłem na Węgrzech siarkę w opakowaniach po 100 g za 2,69 zł (opakowanie). Przy tej cenie oferty naszych polskich dostawców to czyste złodziejstwo.
Odpowiedz
#11
Kupiłes w tej cenie czystą siarkę, czy pirosiarczan potasu?
Odpowiedz
#12
piro - a jakże co, innego??-



Skocz do: