Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino z soku zageszczonego
#1
Zamierzam przeprowadzic eksperyment. Celem ma byc uzyskanie calkiem, calkiem pijalnego wina, oczkolwiek nie konkurujacego z winem ze swiezych owocow. Poczytalem etykietke soku firmy Paola (ktore po rozcienczeniu z woda sa calkiem przyjemne): "84 g / 100 ml cukrow. Sugerowane rozcienczenie 1:10" Po prostych obliczeniach wynika, ze bez dodatku cukru, celujac w 12-13 % moge dac rozcienczenie okolo 1:4 a wiec o 250% mniejsze od sugerowanego, wiec chyba gwarantujace duza, potrzebna 'ekstraktywnosc'. Po fermentacji i sklarowaniu byc moze doslodze tez sokiem. Soki sa pasteryzowane, wiec jest duza nadzieja, ze nie maja konserwantow, wiec drozdze powinny ruszyc. Soki nie sa tez drogie a gama spora: malina, malina-cytryna, malina-lipa, malina-melisa, malina-zielona herbata, wiśnia, truskawka, czarna porzeczka, aronia, malina z różą, owoce leśne, żurawina, malina-czarny bez oraz malina z ziołami ( echinacea, szałwia, rumianek ). Sklaniam sie ku mieszance maliny i owocow lesnych. Bede na biezaco raportowal postepy :)

PS: Przy tym winie, jedyne co bede mial do roboty, to zmieszac sok z woda i dodac pozywke i drozdze, takie mnie zimowe lenistwo ogarnelo.

[Wyedytowany dnia 10-12-2005 > MSZ]
Odpowiedz
#2
malina - zioła i malina - melisa też mogą być ciekawe, no i oryginalne. W końcu malinę i owoce leśne można mieć w normalnym trybie a tego nie. Experymentuj, experymentuj...:spoko:
I sprawozdawaj.
Odpowiedz
#3
A wiec nastawilem w niedziele. Jak podkreslam, to eksperyment i cudow nie czekam. Nastawienie winka od poczatku prac nad nim, do konca zajelo mi 20 minut, w miedzy czasie szykowalem i jadlem kolacje :). Dalem mieszanke malina + odrobina zurawiny. Fermentacja przebiega prawidlowo, nie bylo cienia problemow ze startem. Dam znac po pierwszym obciagu czy jest nadzieja na uzyskanie przyzwoitego efektu koncowego.
Odpowiedz
#4
Kiedyś próbowałem coś takiego zrobić, nawet gdzieś to było opisane tu na forum. Poszukaj. Powiem tylko tyle całość wylądowała w toalecie, chociaż wszystko od początku zapowiadało, że się uda. Niestety na konioec smak był ochydny, a zapach długo jeszcze utrzymywał się w toalecie i jej pobliżu. Według mnie nie warto. Użyłem koncentratu Paola - owoce leśne.
Odpowiedz
#5
No to niezle mnie teraz nastraszyles. Ale duzo nie ryzykuje, nastaw nie byl drogi a i pracy w niego nie wlozylem. Jestem tez optymista i mam nadzieje, ze sie uda. Poszukam tego watku o ktorym mowisz. [ Nawet juz znalazlem. Ty od razu robiles 15 litrow, ja tylko 'piateczke'. :) ]
Odpowiedz
#6
Nemek, a długo to wino trzymałeś?
Odpowiedz
#7
a co myślicie żeby do kartonikowego soku dodać syropu zagęszczonego z herbapolu?8 l soku+0.5 syropu
woda:???a może do tego róży z drzewa?
Odpowiedz
#8
Jeśli to ci się uda to możesz śmiało podpisać umowę z Paolą i z Zamojskimi. Następnie zapakować ich produkty do ładnego opakowania i sprzedawać z nazwą "zestaw dla początkującego winiarza". Może jeszcze balon do droższej wersji zestawu.
:)
Odpowiedz
#9
Browamator juz takie sprzedaje :) Tylko niby z winogron.
Odpowiedz
#10
proszę się nie nabijać .dzisiaj nastawiam.opostępach będę informował na bierzącokarton+sok zagęszczonyherbapol+rodzynki(ze względu na kontuzje palców nie mogę zrywać dr dam rodzunki
Odpowiedz
#11
jak przebiega eksperyment, jestem ciekaw wynikow. chyba tez sprobuje nastwaic cos podobnego
Odpowiedz
#12
Na razie fermentacja trwa jeszcze w najlepsze, chociaz wkrotce pewnie zwolni. Nie widze na razie nic niepokojacego, jak pisalem cudow nie oczekuje ale skosztowalem fermentujacego nastawu i wino raczej bedzie zupelnie pijalne. Po pierwszym obciagu znowu skosztuje i zrelacjonuje dokladniej. Jesli to co napisze bedzie mialo wplyw na to co zrobisz, to poczekaj jeszcze tydzien, dwa :)
Odpowiedz
#13
winko nastawiłem jakiś tydzień temu nektar czarna porz.+rodzynki -ładnie pachnie,dosyć dobrze buzuje,na razie tyle pozdrawiam
Odpowiedz
#14
Jestem po pierwszym obciagu. Jak sie spodziewalem, bardzo malo osadu. Rokowanie bardzo dobre. Cud sie nie zapowiada, odrobine jakiejs sztucznosci czuc a pola malin w zapachu nie czuc ale nie bedzie zle. Na pewno wypije je ze smakiem :)
Odpowiedz
#15
Ja nastawiłem z koncentratu jabłkowego 30.12 :)
Minus jest taki, że nie mialem żadnych informacji, co do stopnia koncentracji specyfiku, nie jest to kupny koncentrat, tylko przemysłowy, używany do produkcji soków. Najpierw próbowałem go rozcieńczać i sprawdzać bllg (sok:woda):
1:1 - ponad 40 bllg
1:2 - 27 bllg
1:3 - 20 bllg
Ostatecznie nastawiłem:
2l wody, 1 l zagęszczonego soku, 300 g daktyli, drożdże aktywne.
Po połączeniu wszystkiego cukromierz wskazywał 28 bllg (wszystkie wartości podaje bez poprawki na niecukry, wacham sie jeszcze ile powinienem odjąć :) )
Następne wyniki:
31.12 - 20 bllg
01.01 - 14 bllg
02.01 - 8 bllg
Kiedy spadło do 8 dodałem syrop cukrowy - 500 g cukru rozpuszczone w 500 ml wody.
2.01 - 17 (po dodaniu syropu)
4.01 - 13 bllg (rano)
4.01 - 11 bllg wieczorem
Daktyle usunąłem szybko, bo już 2.01, przed dodaniem cukru. Teraz fermentuje nadal w najlepsze, ale bulka co jakieś 7 sekund. Wieczorkiem zmierzę jeszcze raz bllg.
Boję sie troche o kwasowość, nie dodawałem już żadnego kwasku, bo koncentrat po rozrobienu był już wystarczająco kwaśny jak na mój gust... ale zastanawiam sie jak będzie toto smakowało po fenmentacji, chyba po prostu musze sobie sprawić kwasomierz :)

edit:
Dalsze bulki... :)
5.12 - 9 bllg
Odpowiedz
#16
Cytat:Wysłane przez azbestckuat
chyba po prostu musze sobie sprawić kwasomierz :)

Kwasomierz?... znaczy się zestaw do miareczkowania... :o:
Odpowiedz
#17
jak zwał tak zwał,
do pomiaru temperatury używamy termometru, do pomiaru prędkości prędkościomierza, ciśnienia - ciśnieniomierza
a do pomiaru zawartości kwasu w cieczy - kwasomierza,

przyrząd do pomiaru zawartości cukru w cieczy to nic innego jak areometr (lub termoaremetr) do pomiaru lepkości - jednak żadko używamy tej nazwy :chytry:
Odpowiedz
#18
Dzieki Skybert, masz rację, jak zwał, tak zwał ;)

- "do oznaczania kwasowości w moszczu - kwasomierz lub rurka Kramera" http://www.wino.za.pl/sprzetiprzygotowanie.html ( grupa A, 3b)
- ew. Biowin - http://www.biowin.com.pl/?bio=1&str=4&gr...923ae670aa
:big:
Odpowiedz
#19
Cytat:Wysłane przez skybert
ciśnienia - ciśnieniomierza
albo barometru :chytry:

Cytat:Wysłane przez skybert
areometr
...a dokładnie AEROMETR

Cytat:Wysłane przez skybert
żadko
... hmm... nieczęsto ?

Miareczkowanie... nie jest dokładnie 'kwasomierzem'.
cośtam-mierz albo cośtam-metr jest jakimś fizycznym urządzeniem do pomiaru. Miareczkowanie jest czynnością, w wyniku której otrzymujemy wartość kwasowości, ale nie robi za nas tego urządzenie.

... no dobra... czepiam się :glupek:
Odpowiedz
#20
Cytat:Wysłane przez Mordimer
...a dokładnie AEROMETR
Wręcz przeciwnie, areomert...
Odpowiedz
#21
Cytat:Wysłane przez greg_x
areomert

a nie -tr? :big:

z tego będzie łatwiej zapamiętać: "gr. araiós - cienki, rzadki"
Odpowiedz
#22
he he... lapsus linguae, a raczej lapsus calami, ale za to link powie Wam prawdę ;)
Odpowiedz
#23
nazwy barometr używa się jedynie do urządzeń mierzących ciśnienie atmosferyczne, ciśnieniomierz jest szerszym pojęciem określającym w sposób prosty i czytelny co mierzymy
Odpowiedz
#24
Cytat:Wysłane przez greg_x
Wręcz przeciwnie, areomert...

Rzeczywiście... :nie_powiem: zwracam honor i ide się wstydzić :glowa_w_mur:

Aczkolwiek nie ja jeden dałem się zmylić -> tu.
Odpowiedz
#25
Cytat:Wysłane przez azbestckuat
Następne wyniki:
31.12 - 20 bllg
01.01 - 14 bllg
02.01 - 8 bllg
Kiedy spadło do 8 dodałem syrop cukrowy - 500 g cukru rozpuszczone w 500 ml wody.
2.01 - 17 (po dodaniu syropu)
4.01 - 13 bllg (rano)
4.01 - 11 bllg wieczorem

edit:
Dalsze bulki... :)
5.01 - 9 bllg

Wiem, to paranoja cytowac samego siebie, ale naprawdę nie chciało mi się tego przepisywać :)
Uciekne od dyskusji o "kwasomierzu" i zapytam - jeśli wynik z przed 5 minut = 7 bllg, to czy ja oszalałem? :chytry:
Przyjąłem do początkowego bllg poprawke na niecukry = 4, z tego wyszło mi że bllg początkowy 24 + 9 (dodany cukier) - 7 (końcowy) daje 26 bllg przerobione. Jeśli 1% otrzymujemy z 17 g cukru, to wychodziłoby mi 15.2 %
I dlatego pytam, czy na pewno wszystko ze mną ok, bo z tego wynikałoby, że po 7 dniach fermentacji wino już praktycznie swoje przerobiło, a z tak szybką fermentacją jeszcze sie nie spotkałem. Na wszelki wypadek sprawdziłem areometr, jest ok, wiec chyba wskazanie powyższe też...
Objętość aktualnie wynosi 3,8 l, sądzicie że dodanie np litra syropu cukrowego może wyjść mu jeszcze na zdrowie? chciałbym zwiększyć objętość do ok 4,8 l, zeby potem mieć zapas na zlania. Na dnie mam już 1 cm drożdży, winko pracuje, ale ok 4 bulki na minutę. A jeśli dodawać syropu, to ile cukru do niego dac, żeby zwiększyć bllg całości o max 3 st.? 150 g cukru na 910 ml wody?
Macie jakiś pomysł?
Odpowiedz



Skocz do: