Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gronowe - KAMIEŃ WINNY (Kryształki na dnie balonu)
#1
Witam

Mam chyba problem z moim gronowym z 2006r

Na dnie 5l balonika pojawiły się kryształki (chyba cukru)

Winko jest z różowych winogron nieodgadnionego szczepu, półsłodkie było nawet na zlocie którymś chyba w Łodzi czy Poznaniu.

Czy mam sie niepokoić?
Odpowiedz
#2
neidi,
najprawdopodobniej wytrąciły się sole kwasu winnnego (nie cukier). Powodów do niepokoju wielkiego nie ma.
Odpowiedz
#3
nie najprawdopodobniej ale na pewno ;-)
Odpowiedz
#4
sikorek,
na pewno to byśmy wiedzieli po przeprwadzeniu analizy. Diagnoza na odległość pozwala jedynie stwierdzić że najprawdopodobniej są to sole kwasu winowego.
Odpowiedz
#5
Witam. Debiutuje w tym roku z moim pierwszym winem gronowym i chyba nie będzie to debiut udany. Połączyłem Iliczewskiego z Gołubokiem, macerowałem w miazdze jak należy, póżniej fermentacja trwała 2 tygodnie. Kiedy ustawała zmierzyłem poziom alkoholu (było 10%), dołożyłem cukier aby uzyskać 13%. Zlałem przy okazji znad osadu i coś mnie podkusiło, żeby zasiarkować. Pirosiarczynu też dałem zbyt dużo. Wiem że przerwałem fermentację - przez następne 2 tygodnie w rurce fermentacyjnej nic się nie dzieje. Napiszcie czy da się to wino jeszcze uratować? Mam dostęp do preparatu z bakteriami wywołującymi wtórną fermentację jabłkowo-mlekową, ale czy to w ogóle ma jeszcze sens? Pozdrawiam
Odpowiedz
#6
Po pierwsze, piszesz, że zmierzyłes poziom alkoholu. W jaki sposób? Nie ma alkoholometrów do wina, urządzeń dzięki którym mógłbyś bezpośrednio zmierzyć poziom alkoholu. Trzeba było mierzyc poziom cukru i wtedy podejmować decyzję co do dalszego dosładzania. Czy w ogóle kontrolowałeś cukier? Znasz poczatkowe i aktualne blg?
Po drugie, co Cię podkusiło do tej siarki? Niby mądrze piszesz, wiesz jak robić wino, a tu wyskakujesz z takim kwiatkiem.
Po trzecie, dalsze kroki zależą od dwóch rzeczy: aktualnego poziomu cukru i aktualnej zawartości alkoholu. Po przanalizowaniu tych wskaźników mozna będzie stwierdzić czy restart może się udać i czy się opłaca.
Na pytanie o bakterie do FJM nie odpowiem, gdyż sie nie znam.
Marek
Odpowiedz
#7
Cytat:Wysłane przez MUZYK2
Witam. Debiutuje w tym roku z moim pierwszym winem gronowym i chyba nie będzie to debiut udany. Połączyłem Iliczewskiego z Gołubokiem, macerowałem w miazdze jak należy, póżniej fermentacja trwała 2 tygodnie. Kiedy ustawała zmierzyłem poziom alkoholu (było 10%), dołożyłem cukier aby uzyskać 13%. Zlałem przy okazji znad osadu i coś mnie podkusiło, żeby zasiarkować. Pirosiarczynu też dałem zbyt dużo. Wiem że przerwałem fermentację - przez następne 2 tygodnie w rurce fermentacyjnej nic się nie dzieje. Napiszcie czy da się to wino jeszcze uratować? Mam dostęp do preparatu z bakteriami wywołującymi wtórną fermentację jabłkowo-mlekową, ale czy to w ogóle ma jeszcze sens? Pozdrawiam

Jesli drożdże wytłukł SO2 to i bakterie wybije tym bardziej. nawet gdyby nie zgineły i przeprowadziłyby tę fermentacje jabłkowo-mlekową - to mialbyś najwyzej mniej kwasne wino a nie mocniejsze. Zostaw to wino w spokoju - niech stoi w temperaturze pokojowej. Zmierz Blg teraz i za tydzień. Podasz wyniki, napiszesz ile dales piro na ile wina, jakich uzyłeś drozdży - tedy może cos mozna sensownie doradzic.
Odpowiedz
#8
W winach niezupełnie wytrawnych w żadnym wypadku nie prowadzi się FJM.
Odpowiedz
#9
Przepraszam za długie milczenie - musiałem wyjechać. Wykonałem pomiar Blg 10 dni temu - było 9. Powtórzyłem 4 dni temu i dzisiaj - było 8. Pirosiarczynu dałem ok. 50% za dużo. Moje wcześniejsze relacje rurki fermentacyjnej nie były precyzyjne - co jakiś czas coś się w niej dzieje, choć był okres zupełnego bezruchu; a może coś przegapiłem - trudno mi powiedzieć. Zastosowałem drożdże aktywne sacharomyces cerevisae (bayanus) szczep nr 7014 Fermivin z Corbieres. Jak wczesniej wspomniałem - to jest mój debiut winny. Moja mała winnica ma dopiero 2 lata, a zbiory są jeszcze niewielkie. Tegoroczne próby z winem traktuję jako przygotowanie do wykonania wina właściwego i mam nadzieję, że to mi się uda. Nie sądzę że stanie się to w tym roku. Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie życzliwe uwagi i za pomoc; jesteście wspaniali. . Rozumiem oburzenie Emto na to co zrobiłem z tym siarkowaniem; na pewno tego więcej nie zrobię. Naczytałem się o konieczności siarkowania wina na różnych etapach produkcji i coś mi sie pomyliło. Co do pomiaru poziomu alkoholu - teraz już wiem, że alkoholometr Biowinu nie ma zastosowania do wina. Co do początkowego pomiaru cukru - to wykonałem ten pomiar, od tej cyfry odjąłem odjąłem cyfrę 4( na niecukry) i dosłodziłem. Pozdrawiam. Muzyk2
Odpowiedz
#10
Mam jeszcze jeden problem - tym razem z białym winem. Ok. 4 tygodnie temu nastawiłem to wino z zamiarem uzyskania wino pół-wytrawnego. Niestety - zaginęły moje notatki z zapiskami o cukrze dodanym do nastawu. Obecnie nie potrafię powiedzieć, czy dałem wtedy cały cukier, czy tylko połowę. Dzisiejszy pomiar cukru wykazał zerowy poziom cukru, cukromierz spada na samo dno probówki, zaś wino jest nieprawdopodobnie kwaśne. Pamiętam uwagę Macieja o tym, że w przypadku wina nie-wytrawnego nie prowadzi się fermentacji jabłkowo-mlekowej. Co w tej sytuacji powinienem zrobić. Pozdrawiam. Muzyk2.
Odpowiedz
#11
Cytat:Wysłane przez MUZYK2
wino jest nieprawdopodobnie kwaśne. Pamiętam uwagę Macieja o tym, że w przypadku wina nie-wytrawnego nie prowadzi się fermentacji jabłkowo-mlekowej. Co w tej sytuacji powinienem zrobić.

Jeżeli wino jest w chwili obecnej nieprawdopodobnie kwaśne , to FJM nawet w przypadku możliwości jej przeprowadzenia, wiele nie zmieni. W tej sytuacji absolutnie zrezygnować z wina gronowego. Nic na siłę. Lepiej zrobić winogronowe i je wypić niż chlubić się gronowym i na nie patrzeć.



Skocz do: