Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
wino stanęło proszę o pomoc
#1
Było tak - 60kg czerwonych winogron z działki 11 blg.
Odszypułkowane i rozgniecione owoce wstawiłem do 2 pojemników fermentacyjnych 30l z rurkami fermentacyjnymi na 2 dni. Dodałem również 2 dniowe MD Biowinu Bordo - chodziło super, prawie wykipiało, więc po 2 dniach zebrałem delikatnie pływające na górze wytłoki a sam sok dałem do baniaków:
do 35l: 9l soku, 3 kg cukru, 9l wody - końcowy blg 16
do 25l: 11l soku, 2,5kg cukru, 5l wody - końcowy blg 18
docelowo miałem zamiar dać jeszcze dwa razy cukier tj
do 35l: 2 x 1,5 kg cukru + 2 x 3l wody
do 25l: 2 x 1kg cukru + 2 x 1,5l wody

Całość nastawu zasiarkowałem 10g PP na 35l baniak i 10g na 25l

Resztę (pestki i skórki) wywaliłem do pojemnika fermentacyjnego i na balkon.

Od czterech dni wino stoi - może jeden bąbelek na godzinę- szok nie mam pojęcia o co chodzi. Temeratura ok - 22 stC, cukier jest ...
Może jak odcedziłem sam sok drożdże zostały w skórkach (było tam mnóswto piany) ?

doradźcie coś dobrzy ludzie - szkoda mi wylewać 60 l do kibelka...

Aha,
wczoraj (na trzeci dzień) odcedziłem jeszcze dwu dniowe wytłoki z pojemnika z balkonu i dolałem po około 1,5l do baniaków
Odpowiedz
#2
Cytat:Wysłane przez yatcha
[...]Całość nastawu zasiarkowałem 10g PP na 35l baniak i 10g na 25l[...]

Sam sobie odpowiedziałeś... :placze:

Kupuj czym prędzej aktywne:wykrzyknik:

Krzysztof
Odpowiedz
#3
dwa pytania:

otworzyć baniaki - tzn zdjąć korki i rurki i dać gazę ???
aktywne - ile ich dać na te dwa baniaki ?
Odpowiedz
#4
Zrobiłes prawidłowe siarkowanie moszczu w celu zatrzymania fermentacji . Tylko około 6-8 tygodni za wcześnie.
Powinno ruszyć dałeś przeciez nowe 1,5 litrowe MD.
wyciśnij ile się da jeszcze z tych wytłoków i podziel po równo do tych nastawów.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#5
chce kupić takie: drożdże aktywne (bayanus) są w e-sklepie.
A może wie ktoś gdzie aktywne kupić w Poznaniu to nie będę musiał czekać na przesyłkę tylko jutro pojadę do miasta...
Odpowiedz
#6
Ważne pytanie.
Skoro "zabiłem drożdże" tymi 10g PP to czy teraz po dodaniu nowych również ich nie ubiję, przecież ten PP tam wciąż jest !
Odpowiedz
#7
Cytat:Wysłane przez yatcha
Ważne pytanie.
Skoro "zabiłem drożdże" tymi 10g PP to czy teraz po dodaniu nowych również ich nie ubiję, przecież ten PP tam wciąż jest !

Przez tyle czasu już pewnie stracił swą "diabelską" moc. Generalnie miazgę po siarkowaniu wystarczy mocno przewietrzać przez jeden dzień i spokojnie szczepić drożdżami. Ja nawet szybciej daję MD, tylko większą. Bez obaw.
Odpowiedz
#8
Mam dalej problem.
Wczoraj około 20:00 dałem aktywne drożdże wg przepisu (pół szklanki wody osłodziłem temp ok 30 stC wsypałem bayanusy 20g - poczekałem 15 min) Aktywne rozrosły się wspaniale (chciały wyskoczyć ze szklanki), wlałem wszystko do balonów zamknąłem korkami i dałem rurki. I co - i nic bulga mi dalej raz kiedy , na powierzchni nastawu żadnej piany. Może jednak to PP co dałem dalej tam jest i zabija mi drożdże (aha jakby kto pytał zahartowałem drożdże przed wlaniem dodając trochę nastawu aby oniżyć do temp w baniakach 21 stC)

A może te rurki mam nie zakładać zaraz po dodaniu drożdży tylko dać gazę i mieszać przez 2 dni aby się grzybki rozrosły (nastaw jest w smaku jak sok lekko sfermentowany)

A może ze względu na te 10g PP w nastawie trzeba mi pożywki dla tych grzybów jeszcze raz wsypać do nastawu ?

pomocy ludzie...
Bartek
Odpowiedz
#9
pomoże ktoś ????????
Odpowiedz
#10
A przewietrzyłeś nastaw?

Matko Boska z któregobądź kościoła... problem powtarzany po raz n-ty, wystarczyło poszukać i poczytać...
Poczekaj do jutra - może się coś urodzi...

Krzysztof
Odpowiedz
#11
nie przewietrzyłem... - a jak to zrobić ?
Wyjąć korki i rurki nałożyć gazę i zostawić ???
Odpowiedz
#12
Ja co prawda nie jestem Piromanem (nie stosuję piro), ale uważam, że w tej chwili nie masz się co denerwowac.
Albo ubiłeś drożdże i nic na to nie poradzisz, albo żyją , tylko muszą się rozmnożyc i będzie ok.

Pożywki drugi raz nie dodawaj, rurki niech siedzą w balonach. Co jakiś czas możesz balonem zakręcic i dobrze by było żeby balony stały w cieple, co najmniej 22* C. Bo na początku szybciej się rozwiną drożdże.
Odpowiedz
#13
A więc wciąż nie ruszyło.
Posedłem więc dzisiaj po pojemnik fermentacyjny i przewietrzyłem wino. - nie wiem czy dobrze więc opiszę:
Przelałem za pomocą wężyka wino z baniaka do pojemnika (lałem tak aby rozbijał się strumień o powierzchnię wina i robiły się bąbelki. Gdy baniak był pusty osad z dna wypłukałem i wylałem do kibelka, baniak umyłem i wlałem z powrotem wino z pojemnika przez kranik (pojemnik ma kranik na dole) i przez lejek (też bryzgało) do baniaka. Tak samo uczyniłem z drugim. Baniaki nakryłem na końcu gazą z gumką i okryłem kocykiem.
Pytanie mam do Was - robić kolejne drożdże bayanusy czy czekać na rozwój wypadków ???

B.
Odpowiedz
#14
Robić kolejne drożdże.

Krzysztof
Odpowiedz
#15
Krzysztof, pytanie jedno czy po ich dodaniu mam wciąż zostawić gazę czy od razu zamknąc korkiemz rurką ???
Odpowiedz
#16
Zastanawiam się, czy nie zastosować procesu hartowania MD podobnego do restartu nastawu - dawka 20g/60l nastawu jest dawką bardziej niż znaczącą - działanie SO2 może okazać sie znacznie trwalsze niz w przypadku zwykłego siarkowania miazgi dawką ok 1g/10l. Mówiąc szczerze - jest to dawka kobylasta zwłaszcza w nastawie 25l.
Moim zdaniem należałoby odczekać jeszcze 48h po czym ponownie natlenić nastaw.
Przygotować silne drożdże aktywne w dawce przynajmniej podwojonej - tzn. jeżeli zazwyczaj dajemy 5g na 25l dymion to w tym przypadku radzę dać co najmniej 10g/25l
Po uwodnieniu drożdży wlewamy je do niewielkiej części nastawu - tutaj radziłbym nie więcej jak 0,5l i obserwujemy - jeżeli ruszy fermentacja to mozemy dolac kolejne 0.5l. Jeżeli fermentacja będzie trwała nadal, to kolejne dolewki zwiększamy dwukrotnie - kolejno 1l, 2l 4l itp aż do wyczerpania zasiarkowanego nastawu.
Ważnym jest, by kolejne dolewki nie następowały zbyt szybko - kilkunastogodzinne (12-24h) odstępy czasowe są tu jak najbardziej wskazane. Cały czas należy obserwować postępy fermentacji.
IMHO należy liczyć sie z niepowodzeniem restartu :placze:

Krzysztof
Odpowiedz
#17
Moje pierwsze wino i już nienawidze tego piro...
Mam nauczkę
Odpowiedz
#18
Cytat:Wysłane przez yatcha
Moje pierwsze wino i już nienawidze tego piro...
Mam nauczkę
Kto ci chłopie takiego pomysła podżucił z tym siarkowaniem?? Ja robię wina od trzech lat i nawet w zapasie tego nie trzymam..... po prostu nie było mi do tej pory potrzebne (teraz muszę kupić do zasiarkowania korków- walczę z pleśnią )
Odpowiedz
#19
Cytat:Wysłane przez yatcha
Moje pierwsze wino i już nienawidze tego piro...
Mam nauczkę
Aaaa to piro samo ci wskoczyło do dymionów? Skubane... i agresywne ;)

Wszystko co robisz musisz robić z głową i znać przypuszczalne skutki swego działania. Odnosi się to nie tylko do winiarstwa...

Krzysztof
Odpowiedz
#20
nawet nie pamiętam jak to wyszło - po prostu wszystko za szybko...
Tu rzeczywiście trzeba cierpliwości a człowiek przy pierwszym winku już by go chciał na drugi dzien pić:szampan:
Odpowiedz
#21
Zrobiłem drożdże i daję do nich co 15 min po 150g nastawu - chodzi na razie super...:uff:
Odpowiedz
#22
Jeszcze się przekonasz nie raz, że piro to super sprawa, ale z głową.
Odpowiedz
#23
dziękuje Wam wszystkim za pomoc - od czego przecież jest forum.
Jak pójdzie winko dam znać.

koniec posta

Bartek
Odpowiedz
#24
wlałem matki do baniaków po dodaniu do nich po około 3 l nastawu. W baniakach brak piany na górze ale jak zamieszam i przyłożę ucho to słychać jak "syczą bąbelki". Będę dalej obserwował, a jak nie pójdzie to wyleję pół nastawów do kibelka, przewietrzę, a w to miejsce dam soku z kartonika (czarna pożecz. Hortex) i na nowo po 20g bayanusów
Co o tym myślicie ?
Odpowiedz
#25
Jak syczy - to dobrze.
Teraz daj drożdżom trochę czasu.

Krzysztof
Odpowiedz



Skocz do: