Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
szybki kupaż
#1
witam mam pytanie czy nic się nie stanie jak za szybko pomieszałem wina? wcześniej robiłem próbkę i było ok, ale chcę się dowiedzieć od was.
otóż mam wina: 2-miesięczne, 1,5 miesięczne (w sumie z 4 win był kupaż). w tym również wino z czarnego bzu, z którego bardzo sporo wychodzi mułu, ale można przecież pozlewać.
czytałem że wina się kupażuje jak są odleżałe i dojrzałe a ja się mocno pośpieszyłem. chcę te wina potem przelać w butelki z korkiem.
powiedzcie mi czy to w żaden sposób nie wpływa na smak i jakość wina?
ile takie wino musi stać żeby dojrzeć. ma ono mocy 14 i 14,5% bo to są dwa wina?
czekam na odpowiedź proszę
Odpowiedz
#2
Trzymaj w balonie aż nie bedzie wytrącać osadu. Potem butelkuj.


arek
Odpowiedz
#3
Wino aby dojtzeć zawsze musi trochę postać. Nawet wino jabłkowe, tzn. szybko dojrzewające powinno postać kilka miesiecy (moim zdaniem 3-6 miesiecy). Wina kupażowane z winem z cz. bzu moim zdaniem co najmniej rok w balonie!
Wino zlewamy do butelek (gdzie przechodzi samą końcówke dojrzewania) kiedy już jest klarowne i ustabilizowane.
W produkcji wina trzeba cierpliwości i lepiej postawic kilka nastawów (np. szybko dojrzewajace) a wina wymagajace dłuższego dojrzewania niech sobie postaoją i dojrzeja.
Wina do kupażu najlepiej stosowac kiedy są już dojrzałe i mozna ocenić kupaż przed ostatecznym zmieszaniem win.
Mozna juz zmieszac owoce na etapie fermentacji lub zmieszać wino tuz po zakończeniu fermentacji głównej ale przy braku doswiadczenia ma sie małą kontrolę nad końcowym rezultatem. Wówczas najlepiej trzymac sie sprawdzonych zaleceń wypraktykowanych przez innych winiarzy.
Odpowiedz
#4
a jak mam tego bzu nie dużo to też muszę długo trzymać. bo mam taki skład
5,7 l winogronowe
1,4 śliwkowe
1,4 czarna porzeczka
0,7 czarny bez
a inne
1,8 winogornowe
1,1 czarnna porzeczka
0,5 czarny bez

a bez to nawet przez watę cedziłem ze 2 razy i nadal jest tego mułu dużo. czemu tak jest. a wogóle smak i zapach to mi przeszkadza jak je zlewam. miało być wytrawne 17% a ma 11% - 12% i bg 9.słodkie i do bani ale szkoda mi go było wylewać i dałem do mieszania.
Odpowiedz
#5
Z tego co piszesz to cukier nie został odfermentowany. Trzeba by zrobić tzw. restart. Najatwiej to zrobić (najpewniejszy wynik) gdy zastosujesz drożdże aktywne np.:
http://www.euro-win.pl/sklep/product_inf...ucts_id=43
(rada praktyczna, jeżeli się nie zniechęciłeś to kup ze 3-y torebki tych drożdży. Mozna je przechowywać przez rok i mieć w zapasie gdy cos nie idzie z fermentacją. Koszty przesyłki rozłożą sie na trzy torebki).

Wypisane zestawy, zwłaszcza pierwszy jest bardzo dobry. Powinno z tego wyjść znakomite wino. Ale ale, wymaga ono dłuższego dojrzewania (powiedzmy 3-y lata). Zapach czrnego bzu w młodym winie nie jest zbyt zachęcajacy. Niektórzy tez nie lubią zapachu czarnej porzeczki w młodym winie. Natomiast po 3-ch latach lezakowania takiego wina w balonie (i kilku obciagach) mozna je bedzie rozlać do butelek. Smak i zapach powinien być znakomity. Podsłodzone na słodko, może byc robione w kierunku porto.
Tak ja bym poprowadził to wino.
Odpowiedz
#6
ale ja w tych winach robiłem restarty. robiłem te wina na drożdżach z biowinu i mi się zatrzymały. tylko winogronowe nastawiłem na baynusach i otrzymałem 17% w szybkim czasie. a tak jak np. czarny bez to 2 razy robiłem restart + oczywiście początkowa matka. śliwka też była na restarcie jedym. porzeczka jedynie nie miała restartu bo wtedy jeszcze nie miałem takiego pojęcia o restartach. wszystkie te restarty były na baynusach.
a powiedz mi jedno mogę zlać je do butelek powiedzmy w maju bo wtedy chciałbym nastawić nowe wina na lato??
Odpowiedz
#7
Trudno coś prorokować. Do maja moga się zupełnie dobrze wyklarować. Jeżeli potrzebne bedą baloniki to rozlej do butelek. Nawet wina firmowe, czerwone, zawsze troche osadu w butelkach mają i trzeba je delikatnie nalewać do kieliszków.
Moze wzmocnić to wino spirytusem?
Osadzanie się cząstek (klarowanie) przyspiesza kilkakrotne wystawienie wina w chłodne miejsce (balkon, zimna komórka) a potem z powrotem do powiedzmy 18 st. C. Trzeba to robić delikatnie aby nie zmacić. Środek klarujacy zastosowałbym gdyby ta procedura nie dała rezultatów.
Odpowiedz
#8
ale ja nie chcę tego wina wzmacniać bo i tak jest mocne 14 - 14,5%. dlatego je kupażowałem bo miałem 17% winogronowe i było za mocne. więc postaniwiłem zmieszać.
Odpowiedz
#9
Zatem nie wzmacniaj, sklaruj, zlej ze dwa razy i w maju daj do butelek. To wszystko co mogę Ci poradzic.
Odpowiedz
#10
Według mnie miesiąc maj to zdecydowanie za szybko na butelkowanie no, ale czasami sytuacja nas zmusza
Odpowiedz
#11
ale z tym butelkowaniem że za szybko to dlaczego nie można szybciej?
dlatego że będzie się wydzielał jeszcze osad czy dlatego że drożdże mogą ruszyć? ale jak zasiarkuje to nie ruszą no i po długim czasie leżakowania jakim jest powiedzmy pół roku to one już chyba zdechły. nie tak?
więc z tego rozumiem że wczesne zlanie nie jest wskazane bo się będzie osadzało, tak?
Odpowiedz
#12
Przyjdzie ciepło i drożdże mogą ruszyć. Niestety nie "zdychają" tak szybko. Głównym przeciwskazaniem bedzie osadzanie się osadu (z porzeczek i bzu). Taka jest teoria. W praktyce może wystarczyc to pół roku choć wątpię.
Siarkowanie przed rozlewem do butelek, zabezpieczy przed wznowieniem fermentacji.



Skocz do: