Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
za dużo alkoholu! HELP
#1
Dobra...ekperymentalnie zrobiłem winko i już po 13 m-ch nadaje się do picia...prawie...:(
Jest za mocne...bo dodałem za dużo drozdzy odpornych za wysokie stężenie alkoholu :( (mój błąd) ... nie chce go rozcieńczać, bo wtedy traci na smaku i kolorze - co więc zrobić aby "pozbyć" się smaku alkoholu? co dodać aby ukryć %? bo chemicznie z tego co pamietam cięzko "wyciągnąć" alkohol z roztworu...
dla wyjaśnienia wino winogronowo-jabłkowe 95% z dodatkiem soku z aronii i czerwonej porzeczki - dla koloru :)
Odpowiedz
#2
Moc wina nie zależy od ilości użytych drożdży, bardziej od gatunku...
Myślę, że najlepszym pomysłem będzie zrobienie drugiego, słabego wina i skupażowanie, ewentualnie rozcieńczyć, ale nie wodą, tylko moszczem/sokiem z owoców.
Odpowiedz
#3
Należy zacząć od tego, że zawartość alkoholu jest pochodną ilości cukru a nie ilości drożdży, wpływ ma oczywiście gatunek drożdży a nie ilość.
Za mało danych na temat tego wina, żeby coś jednoznacznie doradzić, nie piszesz jaką ma słodycz. Alkohol jest mocniej wyczuwany w winach wytrawnych, cukier maskuje moc wina, podobnie działa długi czas leżakowania ale i tak warto dosłodzić i ewentualnie dodać kwasku cytrynowego-jeśli trzeba.
Można wino kupażować z innym słabszym, jeśli takowe się posiada lub będzie posiadało w niedługim czasie, ewentualnie można dodać kupnego słabego.
Wyciąganie alkoholu z wina jest możliwe ale niestety tracimy wtedy wino, a otrzymujemy inny napitek.
Pozdrawiam kolegę z Łodzi
Odpowiedz
#4
dobra..może źle się wysłowiłem...nie dołożyłem za dużo drożdzy a zastosowałem nieodpowiedni szczep...zamiast po osiągnięciu około 12 % wyginąć...one nadal parcowały, "zjadły" cały cukier...dosłodzilem...od 13 m-cy wino stoi w balonie i fermentacja juz od m-ca ustała...czas aby powoli zacząć myśleć o przelewaniu do butli...ale chciałbym skorygować smak, bo jest za "ciężkie". Ja wiem, że moge dolać wody, że mogę je rozcieńczyć itd...
ale zależałoby mi na pozbyciu się alkoholu, albo lepiej jego ukryciu ;) Przyjmijmy, że smak wina wyłączając ilość alkoholu jest OK! i w tym temacie nic niechce zmieniać...tak więc rozcieńczanie, dosladzanie mnie średnio interesują...zastanawiam się nad dodaniem jakegoś soku o niskiej zawartości kwasów, o niskiej zawartośći smakowej :)
Proszę więc doświadczonych winiarzy o konstruktywne pomysły co w winie przyjmijmy jabłkowo(75%), winogronowym(20%), aroniowo-czarnoporzeczkowym(5%) zmienić aby wszystkim smkowało :)
aha - wino zostało wykonane na sokach 100% z owoców i nie zawiera wody! soki nie były rozcieńczane
Odpowiedz
#5
Cytat:Wysłane przez Reynevan

Pozdrawiam kolegę z Łodzi

yeeee.....Łódź RULEZ
Odpowiedz
#6
Ja mam trochę podobny problem - mam 30l 4-miesięcznego wina z kiwi - wino jest po drugim obciągu, tak mniej więcej półsłodkie - okazało się jednak że wyszło za mocne, wyraźnie wyczuwalny jest smak alkoholu ( zdziwiło mnie to trochę bo miesiąc temu po obciągu wino zapowiadało się świetne - miało bardzo przyjemny smak, alkohol był niewyczuwalny). Fermentacja była prowadzona na bayanusach (ostatni raz nawiasem mówiąc) - wino ma ok 18 % (fermentacja prowadzona była przy ok 16oC). I teraz moje pytanie: czy leżakowanie wpłynie w znaczący sposób na ten problem? Nie chciałbym już dosładzać - bo to już kompletnie by zepsuło wszystko, a narazie nie mam możliwośći zrobienia drugiego podobnego wina do wymieszania(balony czekają już na wiśnie). Czy zrobienie z tego vermutha mogło by też na to wpłynąć??
Odpowiedz
#7
Beth, jeśli winko przestało fermentować miesiąc temu, to do butelkowania masz jeszcze conajmniej pół roku. Chyba, że lubisz bawić się odbezpieczonymi granatami.
A jeśli wino jest mocne i słodkie/półsłodkie, to do picia będzie się nadawać za kolejny rok czy dwa. Dopiero wtedy ma szanse sharmonizować się. Wtedy też na 100% alkohol, którego nadmiar dziś Cię razi, będzie znacznie lepiej akceptowalny.
Inna rzecz, że wina jabłkowe (masz tam, jak piszesz, 75% jabłek) o większej zawartości alkoholu smakują tak sobie.

PS. Teoretycznie da się usunąć jakąś część alkoholu poprzez kriokoncentrację: zamrażasz całość do np. -5 czy -8C (zimą na dworze najłatwiej), ciekłą pozostałość odlewasz (to będzie wysokoprocentowy alkohol), resztę rozmrażasz i teoretycznie masz swoje winko z mniejszą zawartością alkoholu. W praktyce - jak takie "coś" smakuje, pojęcia nie mam.
Odpowiedz
#8
teoretycznie to ja odświeżyłem temat, żeby nie zakładać nowego, ale Macieju odpowiedziałeś też na cześć moich pytań - czyli rozumiem, że jak poleży to alkohol już nie będzie tak wyczuwalny? Chciałem się dowiedzieć czy to coś da na tą przypadłość, bo szkoda by to wino trzymać dwa lata żeby się przekonać, że dalej jest niepijalne. A jak z ziołami? Jak zrobię sobie vermutha to zioła zamaskują trochę alkohol?
Odpowiedz
#9
Muminek zrób najszybsze wino czyli ryżowca z jakąś domieszką rodzynek . Tak z 10 litrów .Cukier wylicz na jakieś 9% alkoholu . I kombinuj z proporcjami . Myślę ,że z winem z kiwi nie powinno się źle komponować . Dodanie ziół sprawi ,że nadal będziesz miał ciężkie wysoko procentowe wino tylko o smaku i zapachu ziołowym .
Ewentualnie dodaj cukru na maksymalny wytrzymywalny smak i alkohol nie będzie już tak mocno wyczuwalny .
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez Muminek
Ja mam trochę podobny problem - mam 30l 4-miesięcznego wina z kiwi - wino jest po drugim obciągu, tak mniej więcej półsłodkie - okazało się jednak że wyszło za mocne, wyraźnie wyczuwalny jest smak alkoholu ( zdziwiło mnie to trochę bo miesiąc temu po obciągu wino zapowiadało się świetne - miało bardzo przyjemny smak, alkohol był niewyczuwalny). ....... Czy zrobienie z tego vermutha mogło by też na to wpłynąć??


No wino z kiwi tak ma, zwłaszcza świeże. Procenty czuć aż miło. Po roku jest już naprawdę dobre i łagodniejsze. Więc najlepiej poczekać i pić kiwi :)
Odpowiedz
#11
choć do tej pory (2008), a pisane było w 2005, to to wino, jak zostało, musi być przepyszne (teraz na date dopiero spojrzałem)



Skocz do: