Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ilość wina a objętość banioczka?
#1
Drodzy koledzy jednej sprawy nie jestem pewien i chce rozwiać moje wątpliwości.Gdy nastawiam 10l moszczu to powinienem użyć baniaka 15l.To wiem ale czemu?Aby wino nie wykipiało?Natomiast po fermentacji burzliwej młode wino zlewam do baniaka 10l tak aby było jek najmniej powietrza bo wino nie lubi powietrza?Tak?Jesli gdzies popełniam błąd to poprawcie.
Odpowiedz
#2
Jesli masz odpowiedniej wielkosci gasiorki to rob tak jak napisales. Ja czasami z braku miejsca nalewam moszczu prawie pod korek na fermentacje burzliwa. To, czy "wykipi", zalezy od rodzaju owocow (np. porzeczki sie pienia sporo). Natomiast jesli chcesz fermentowac miazge do pierwszego zlania to bezwzglednie zostaw sobie zapas miejsca w balonie albo fermentuj w wiadrze.
Odpowiedz
#3
Witam.
Podczas fermentacji drożdże przerabiają cukier na alkohol dwutlenek węgla, który ulatnia się z wina. Jeśli jest go bardzo dużo, to wino się "pieni" i zwiększa tym samym objętość jaką zajmuje np. w balonie. Jeśli nie będzie wystarczająco dużo miejsca to ucieknie na zewnątrz pojemnika, tudzież jak nie będzie miało którędy rozsadzi go. Dlatego też powinno się zostawić odpowiedni zapas pustego miejsca w pojemniku podczas fermentacji burzliwej (pierwszego etapu fermentacji). Drożdże potrzebują tlenu do życia i do fermentacji. Jeśli się rozwijają gwałtownie zużywają go dużo.

Natomiast po zakończeniu fermentacji ograniczamy dostęp powietrza do wina. Ma to na celu ograniczenie dostępu innych niż drożdże organizmów do trunku, co by nic nam go nie popsuło. Jednakże pewna, niewielka ilość tlenu potrzebna jest winu do prawidłowego dojrzewania, podczas którego dochodzi m.in. do procesów utleniania niektórych związków w winie zawartych.

Pozdrawiam, wisienka.
Odpowiedz
#4
Mozna tez kombinowac. Jak sie ma malo szkla (mozliwosci lokalowe) a duze potrzeby. I wode dodawac stopniowo do nastawu, cala reszte (poza cukrem dla win mocnych) nastawiajac od razu wyliczone na max pojemnosc balonu.
Odpowiedz
#5
Nie zapominając, że to tekst teoria :) Praktyka bywa różna, jeśli obserwujesz cały czas nastaw będzie z pewnością ok :)
Odpowiedz
#6
Cytat:Wysłane przez MSZ
Mozna tez kombinowac. Jak sie ma malo szkla (mozliwosci lokalowe) a duze potrzeby. I wode dodawac stopniowo do nastawu, cala reszte (poza cukrem dla win mocnych) nastawiajac od razu wyliczone na max pojemnosc balonu.
tak jak pisze MSZ jeśli masz baniak 15L ( stosujesz przepis na 15L) to bez przelawania możesz robić tak. Na początek burzliwej fermentacji dodajesz mniej wodyv i zostawiasz miejsce jeśli nastaw chciałby wyskoczyć. Po I zlaniu możesz dodać z cukrem wodę i wtedy dopełniasz do 15L.
Odpowiedz
#7
Ja kiedyś nastawiłem niopatrznie truskawki w przyciasnym baloniku. Rano wanna (opatrzności dziękuje ze tam kazała mi wstawić balonik) wyglądała jak po szlachtowaniu świniaka ;).

Polecam Ci Wiktor gorąco zakup plastikowego fermentora. Tańszy znacznie niż balon łątwiej umyć i włożyć/wybrać z niego owoce. Kup sobie taki o 5 może 10 litrów większy niż balony które masz w ten sposób możesz maksymalnie wykorzystać ich kubaturę.

pozdrawiam
Robert



Skocz do: