Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
przedawkowanie PIRO
#1
witajcie
dałem plamę na całego

na 17 kg owoców ( 15 kg wiśnia+2kg czarna porzeczka) dałem 10g PIRO
przedawkowałem na maxa - to wiem
nie wiem co mi strzeliło do głowy , ze aż tyle muszę dać
poczytałem - po fakcie - i włos mi staną dęba

macie może jakiś pomysł?

MD - już się robi, i pewnie nie wytrzyma tak długo

może juto po 12h dodać PEKTO"?

pewnie z tydzień muszę poczekać aż dodam MD, pomocy :glowa_w_mur: :glupek:
Odpowiedz
#2
Powiększ nastaw. Dodanie pektopolu nic nie zmieni. Możesz próbować przewietrzyć, żeby SO2 się ulotnił. O dodawaniu MD można pomyśleć dopiero za parę dni. Żeby MD wytrzymała dłużej możesz ją sukcesywnie powiększać, albo przestawić do zimniejszego pomieszczenia. Jedyne sensowne rozwiązanie wydaje się takie, żeby przewietrzyć porządnie ten nastaw i powiększyć go co najmniej o połowę. Dodać drożdży o dużej odporności na piro. Nie wiem na czym te MD robisz.
pzdr
fea
Odpowiedz
#3
masakra
Odpowiedz
#4
No nie zrażaj się :D możesz też sok zrobić :D albo... no właśnie, możesz spróbować przegotować ten nastaw, ostudzić i dodać MD. Nie robiłem tego, tylko mi taka ewentualność świta jako możliwa. Może SO2 w ten sposób by się ulotnił.
Wypowiedzcie się, o ukryci!, co o takim pomyśle (niesprawdzonym), myślicie! :big:
pzdr
fea
Odpowiedz
#5
dodałem rano 0 8:30 już PEKTO :(, nie przeszkadza ?
ogólnie jak wkładam nos do wiadra to nie czuję SO2, ale pewnie poczuję jakby przypadkiem MD wystartowała, którą planuje w niedzielę wieczorem dopiero zaaplikować.
myślałem że ktoś zna jakiś cudowny środek aby odsiarkować nastaw

muszę zaprzestać tej alchemii i z piro już nie walczyć

teraz będę go przewietrzał do niedzieli

co do przegotowania:
- łopatologicznie - jak długo gotować, czy tylko podgrzać
a spróbuję jak po niedzieli MD nie zadziała
Odpowiedz
#6
Dodanie pektopolu nie przeszkadza. Jesteś z Poznania ? - Tutaj masz link do poznańskiego pogotowia drożdżowego Zaopatrz się w aktywne i do dzieła! Jest szansa, że na aktywnych wystartuje fermentacja.
Odpowiedz
#7
jestem z Poznania :)
o pogotowiu czytałem, znam, ale nie wiedziałem ze w tym przypadku mogą pomóc. mimo dużej zawartości SO2
dzięki bardzo za radę
na razie będę wietrzył ten cud nastaw, podkarmiał MD do niedzieli wieczór
jak w poniedziałek rano nie wystartuje to na pewno skorzystam z pomocy Pana Piotra
Odpowiedz
#8
Spróbuj podkarmiać MD tym nastawem, drożdże będą musiały przyzwyczaić się do SO2, żeby szoku nie przeżyć po dodaniu. Z przewietrzaniem też ostrożnie, bo mimo, że piro ma generalnie nastaw 'odtlenić' lepiej by go zbytnio nie napowietrzyć. Czyli przewietrzaj, ale z umiarem, np. raz dziennie. Co do odgotowywania to chodzi o to żeby SO2 uleciał, niekoniecznie musi to oznaczać 100*C. W sumie żal trochę to tak termicznie poprawiać bo i wit. C wybijasz i aromaty tracisz, ale jeśli nie powiedzie się z dodaniem MD i jej zastartowaniem trzeba będzie próbować i tak. Generalnie najlepiej byłoby powiększyć nastaw, no ale jak sam mówisz, nie możesz ;) Myślę, że uda się, to jeszcze nie taka tragedia. Później może być jedynie trochę czuć te piro w smaku, konkretnie pozostałość po rozkładzie.
pzdr
fea
Odpowiedz
#9
E tam, nic nie będzie czuć. Też kiedyś przedawkowałam i nic nie śmierdziało. Po jakimś czasie każda ilość piro się rozkłada. W czym masz ten nastaw? Ja bym potrzymała w fermentatorze, czy wiaderku - w czymś z szerokim otworem, przykrywając jedynie ściereczką by zabezpieczyć przed muszkami. Mieszać i samo się wywietrzy. A MD przecież można zrobić drugą, to znowu nie takie straszne pieniądze. A najlepiej tak, jak radzi OiM - aktywne po kilku dniach.
Odpowiedz
#10
To zależy jakie wino się robi(w słodkim na pewno nie czuć) i od wrażliwości na tego typu smaki :D
Nie rozumiem tego skoku na aktywne, wszyscy tylko aktywne i aktywne, bo wygodnie. A co z tego ze wygodnie jak wszyscy prawie ograniczają się do 2 rodzajów bayanus i dsm fermivin. Ostatnio pojawiło się trochę nowych na browamatorze, ale to nie zmienia postaci rzeczy, że używając w kółko bayanusów zamiast burgunda, bordeaux, malagi, sherry, portwein, bingen, tokay, johannisberg, sauternes, riesling itd. COFAMY SIE(uwstecznienie zaawansowania technologicznego wyrobu). Miód? bayanus; jabłkowe? bayanus; wiśniowe? bayanus i w koło. Za złotą uniwersalność ! :pijemy:
Odpowiedz
#11
fea, nie uniwersalność, ale aktywne są dobre na nastawy problematyczne. A taki ma Seba, nie?
Odpowiedz
#12
W tym konkretnym przypadku tak, ale mówiłem o ogólnej tendencji do wychwalania i maksymalnego spopularyzowania aktywnych(głównie bayanusów). Do samych aktywnych nie mam zastrzeżeń, ale na naszym forum drożdże aktywne=głównie bayanus, czasem fermivin. A że bayanusy i ich forma jest dobra na nastawy problematyczne to racja, tylko czy my mamy rzeczywiście tak dużo problemów, żeby ustawicznie posiłkować się bayanusami, szczepem niemalże gorzelniczym? :D
Odpowiedz
#13
trzymałem 3 dni tylko przykrytą ściereczką w białym plastikowym wiadrze 30Lt.
wczoraj wieczorem dodałem MD ale na razie nic nie wystartowało :(
zamknąłem już wiadro deklem , ale ten otwór pod rurkę zakryłem tylko wacikiem.
nie ma co czekać - trza dzwonić na POGOTOWIE :)

odezwę się jak ruszą :)

dzięki za pomoc

Pozdrowionka
SeBa
Odpowiedz
#14
jak nie ruszy do jutra na MD to użyłbym aktywnych (dość dużą ilość - np. 10 g) - efficience lub bayanus (są one bardziej odporne na SO2 i powinny ruszyć po takim czasie - 6 dni to szmat czasu)
Odpowiedz
#15
SeBa,
drożdże aktywne IOC Bayanus sa dość odporne na siarkowanie. Proponuję użyć tych drożdży.
Na koniec możesz miec problem z zatrzymaniem fermentacji.
Odpowiedz
#16
ruszyło z rana dopiero dziś, ale za to konkretnie :)
nie zdążyłem użyć AKTYWNYCH :(
z resztą POGOTOWIE DROŻDŻOWE jest na Urlopach :)

pozdrawiam wszystkich



Skocz do: