Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino bez kwasku cytrynowego a z witaminami?
#1
W wielu źródłach dostępnych w internecie można przeczytać, że kwasek cytrynowy (E 330) jest substancją rakotwórczą. Dyskusje na ten temat trwają, jedni straszą, drudzy dementują.

Nie chodzi mi o próbę rozstrzygnięcia tego sporu, zresztą kwasek cytrynowy dodaje się już w przetwórstwie spożywczym do prawie wszystkiego. Chciałem się dowiedzieć czy może ktoś używał do produkcji wina kwasu askorbinowego (witamina C), który jest nieszkodliwy i w dodatku jest antyutleniaczem (to by nawet pasowało do wina). Jeżeli chodzi o smak, to wydaje mi się, że cytryna, kw. cytrynowy i kw. askorbinowy powinny "działać" podobnie.

Jeżeli ktoś robił kiedyś z wino z witaminą C, to niech napisze czy i jak wyszło.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#2
Co do kwasku cytrynowego to nie wiedziałem , że jest rakotwórczy.
Natomiast wit.C (kwas askorbinowy) jest konserwantem i w większej ilości może negatywnie wpływać na proces fermentacji.
Odpowiedz
#3
Misio jak przeczytasz kartę charakterystyki substancji/preparatu chemicznego dotyczacego kw. cytr. to sie dowiesz, że pracownicy zatrudnieni przy pakowaniu, magazynowaniu itp. ogólnie mający kontakt z kwasem cytrynowym powinni byc wyposażeni w kombinezony gumowe, maski przeciwpyłowe, rekawice i takie tam rózne. A potem biedny człowiek pije jakiś tam 100%-owy naturalny sok np. wisniowy i nie wie, że zatruwa swój organizm jak jakiś palacz albo albo inny samobójca. To ja już wolę moje winko ( nierzadko zakwaszone rakotwórczym kwaskiem cytrynowym ).
Pozdrawiam Jacek.
"Bo widzisz... w piciu nie trunek jest najważniejszy, a towarzystwo" - Stach Japycz "Ranczo"
Odpowiedz
#4
A kwasek cytrynowy nie jest konserwantem?
Czyli co? Zostaje nam chyba tylko cytryna. Ale bez skórki i wyciskana w rękawiczkach. :)

Do cytryn używa się bowiem E 230. Dozwolony tylko do zabezpieczenia przed rozwojem pleśni i grzybów, skórek owoców cytrusowych . Stosowany także jako pestycyd. Zakłóca czynności skóry, może wywołać alergię kontaktową.
Odpowiedz
#5
Podbitka po 9 latach :)
Używam ostatnio L-askorbinowego przy wyrobie syropów z bzu. Sądzę, że jako zakwaszacz i jednocześnie antyutleniacz do wina byłby niezły - co Wy na to? Będę prawdopodobnie zakwaszał głogowe nastawione 5 lutego bo do fermentacji nie dałem kwasku, uznałem że doprawię na koniec i dosłodzę, przed samym butelkowaniem. Może więc zamiast cytrynowego + siarkowania dodam askorbinowy jako regulator kwasowości i antyutleniacz i trochę sorbinianu jako hamowacza fermentacji? Good idea?
Będę to wino zlewał jakoś pod koniec września - może po takim "doprawieniu" po prostu je zakręcę zamiast zamykać rurką? RI raz dziennie kontrolnie uchylę zakrętki :)

PS Co do rakotwórczości kwasu cytrynowego to dajcie spokój, trudno o bezpieczniejszą substancję - to naturalny metabolit, występuje "sam ze siebie" w ciele człowieka. Oczywiście, że jak przystało na kwas jest w postaci czystej (a zwłaszcza pylistej) substancją drażniącą dla oczu, błon śluzowych itd. - stąd okulary kombinezony. Nie inaczej będzie np. z kwasem jabłkowym albo winnym. Albo askorbinowym :D
I tak w ogóle to cytrynowy też jest antyutleniaczem spożywczym, także tego... ;)



Skocz do: