• Strona główna
  • SWiMP
  • Forum
  • Artykuły
  • Kalendarz
  • Galeria
  • Blogi
  • Szukaj
  • Użytkownicy
  • Chat (0)
  • Shoutbox
  • Regulamin
  • Pomoc
Witaj! Logowanie Rejestracja
  • Pokaż dzisiejsze posty

Zaloguj się
Login:
Hasło:
Nie pamiętam hasła
 
Forum Domowych Winiarzy › Technologia win domowych oraz miodów pitnych › Wina winogronowe v
« Wstecz 1 … 23 24 25 26 27 … 37 Dalej »

Miazga - śmierdzi siarkowodoerm :/

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tryb drzewa
Miazga - śmierdzi siarkowodoerm :/
barjab Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 32
Liczba wątków: 5
Dołączył: 09 2007
Lokalizacja: Łódź
#1
21-09-2007, 12:48
Witam

Ano właśnie. W środę rano do wcześniej zasiarkowanej miazgi dałem MD. Po 24h ładnie ruszyła do pracy. Niestety dziś przy mieszaniu wyczuwa się wyraźną woń siarkowodoru:( Co robić? Czytałem, iż może być to efektem braku pożywki, której wcześniej nie dałem:kwasny: Dodałem więc szybko ok 1g pożywki (miazgi jest koło 12-13L). Czy powinienem jeszcze coś zrobić? Mam nadzieje, że to nie dyskwalifikuje miazgi do daleszej obróbki?

Pozdrawiam
Szukaj
Odpowiedz
BS80 Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 88
Liczba wątków: 7
Dołączył: 07 2007
#2
21-09-2007, 12:54
Podaj w jakiej ilosci zasiarkowales miazge
Szukaj
Odpowiedz
barjab Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 32
Liczba wątków: 5
Dołączył: 09 2007
Lokalizacja: Łódź
#3
21-09-2007, 12:57
Zasiarkowałem 1g pirosiarczanu tak aby nie przesadzić. Dokłądnie to było 0,6ml (mierzyłem strzykawką).
Szukaj
Odpowiedz
Frida Offline
Nalewkarski ekspert
******
Liczba postów: 3.049
Liczba wątków: 56
Dołączył: 09 2005
Lokalizacja: Warszawa/Ząbki
Nastrój: Czasem warto skorzystać z prawa do milczenia...
#4
21-09-2007, 12:58
Zapach sie ulotni, nie masz powodów do zmartwienia.
Szukaj
Odpowiedz
barjab Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 32
Liczba wątków: 5
Dołączył: 09 2007
Lokalizacja: Łódź
#5
21-09-2007, 13:01
A czy coś zrobiłem źle czy tak ma być? Myślałem, żeby pożywkę dać dopiero do nastawu ale to był chyba błąd?
Szukaj
Odpowiedz
Cyrograf15 Offline
Starszy winiarczyk
**
Liczba postów: 389
Liczba wątków: 13
Dołączył: 09 2006
Lokalizacja: Kraków
Nastrój: podstrojony
#6
24-09-2007, 09:40
Pożywke daje się wtedy co MD.
Wojtek
Szukaj
Odpowiedz
wbar Offline
Winiarczyk
*
Liczba postów: 242
Liczba wątków: 5
Dołączył: 09 2006
Lokalizacja: Kozy koło Bielska-B
Nastrój: Dzikoróżane nakręcenie
#7
24-09-2007, 10:12
Tak niestety bywa. Czasem jak się siarkuje moszcz to potem drożdże wytwarzają podczas pracy siarkowodór w zwiększonej ilości. Odpowiednia ilość pożywki fosforanu dwuamonowego czasem pomaga, ale nie zawsze. Ja to sobie naiwnie tłumaczę tak że drożdżakom wydaje się,że jakiś szczep innych drożdży działa produkując SO2 (resztka z zasiarkowania) i rozpoczynają wojnę


Załączone pliki Obrazki
   
Szukaj
Odpowiedz
Wojciech Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 38
Liczba wątków: 3
Dołączył: 09 2007
Lokalizacja: Tarnów
Nastrój: Miodowy
#8
26-09-2007, 21:17
hehe spokojnie, nie pamietam zeby jakies wino, ktore robilem pahnialo fiolkami w trakcie fermentacji ;-) zwykle smierdzi jak nie wiem ale zapach sie ulatnia z czasem na szczescie :) bedzie dobrze
Szukaj
Odpowiedz
OPSES Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 63
Liczba wątków: 4
Dołączył: 04 2007
Lokalizacja: Wieś k.Olsztyna
Nastrój: "półsłodki"
#9
03-04-2008, 19:12
Moje też "wali" mówiąc brzydko jajami...ale dałam razem z MD 10 g pożywki na 25 l nastawu ryżowca, dzień nastawu drugi i bulka jak gotująca się zupa...pracuje przecudnie (12 bulk. na min), ale zapach powala na kolana nawet teściową...czy mimo to dawać jeszcze pożywkę, czy sobie mieszać i tyle? Aha i jeszcze jedno pytanie, czy jak mieszam baniaczkiem to wyjmować korek z rurką czy zostawiać??? Może lepiej wyjmować to się lepiej przewietrzy, myślałam żeby po wyjęciu ewentualnie zasłaniać wyprasowaną pieluchą, coby rzadny obcy się do środka nie dostał...
Szukaj
Odpowiedz
OPSES Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 63
Liczba wątków: 4
Dołączył: 04 2007
Lokalizacja: Wieś k.Olsztyna
Nastrój: "półsłodki"
#10
05-04-2008, 20:23
po 5 dniach pachnie śliczniutko, a jaja odpłynęły w siną dal.....:pijemy::tancze:
Szukaj
Odpowiedz
Jan61 Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 90
Liczba wątków: 3
Dołączył: 02 2008
Lokalizacja: Toruń
#11
05-04-2008, 22:06
Witam OPSES
Miałem podobne wątpliwości z ryżowcem co będzie jeśli przy mieszaniu wyjmuję korek. Mały dymion to nie problem z mieszaniem ale 60l to strach ,wiec trzeba wyjąć korek i mieszać jakimś mieszadłem.
Teraz wiem że nic nie szkodzi jak mieszamy, czy wyjmujemy korek czy nie , ważne aby to robić.
Pozdrawiam
Szukaj
Odpowiedz
Baca Baców Offline
Starszy winiarczyk
**
Liczba postów: 373
Liczba wątków: 12
Dołączył: 01 2006
Lokalizacja: Kielce
#12
05-04-2008, 23:51
Wszystkie nastawy w których poza cieczą jest jeszcze coś, należy mieszać np.: http://www.wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=2062. Szczególnie gdy tego coś jest więcej. Można wymachiwać całym dymionem, można używać sparzony kijaszek. Dotyczy to ryżowca, żyta, DR, głogu itd.
Szukaj
Odpowiedz
zoidberg Offline
Winiarczyk
*
Liczba postów: 101
Liczba wątków: 2
Dołączył: 04 2007
Lokalizacja: Jelenia
Nastrój: baniakowo-maniakalny
#13
06-04-2008, 01:11
a, emm, nie znacie starego indiańskiego sposobu, który jest opisywany przy tym, że spać nie można, bo baniak za głośno chodzi ??

zatyka się wylot rurki watą/wacikiem, kawałkiem chusteczki, nie znacie ??

a szkoda, że nie śpicie ze swymi baniakami,

na tą przypadłość co piszecie też skutkuje

i muchy sie nie topią w rurce:polewam::polewam:

na początku ma tak smierdzieć, nie ma to jak niuch (nos za 5 milionów ojro) z baniaka.

jakby później (1-3 i więcej miesięcy tak dawało siarkowodorem, to naprawdę potrzeba szybko wino przewietrzyć<przelać>)
Szukaj
Odpowiedz
OPSES Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 63
Liczba wątków: 4
Dołączył: 04 2007
Lokalizacja: Wieś k.Olsztyna
Nastrój: &quot;półsłodki&quot;
#14
06-04-2008, 19:31
Ja swoje winko to okrężnymi ruchami dookoła toczyłam( zaznaczam, że baniok umieszczony w misce dopasowanej do jego dupki...), bo to 40l krowa, to bym nie uniosła, a mieszać patyczkiem co godzinę (jestem z tym mieszaniem upierdliwa) to same nudy, a takie toczone miąchanie to radocha. Acha i nie wyjmowałam rurki:ysz:, ale po kilku dniach i tak nie śmierdzi siarkowodorem tylko drożdżakami...acha jak mierzyłam blg przed dodaniem kolejnej porcji cukru to musiałam se łyknąć:jupi: fajny smaczek, ale ziółka jeszcze za mało czuć, no i oczywiście na pierwszym planie drożdżaki, tak się rozhulały, że jak zostawiłam troszeczkę w szklance dla męża, żeby spróbował jak wróci z pracy, to mi się spieniło.hihi, ale i tak:slinka:
P.s. mam nadzieję, że ten mój sposób na miąchanie to nie jest niebezpieczny, no bo gdyby mi dymion pękł to...mogiła:glupek:
Szukaj
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Forum Domowych Winiarzy › Technologia win domowych oraz miodów pitnych › Wina winogronowe v
« Wstecz 1 … 23 24 25 26 27 … 37 Dalej »

Miazga - śmierdzi siarkowodoerm :/


  • Pokaż wersję do druku
Skocz do:

  • Ekipa forum
  • Kontakt
  • SWiMP
  • Wróć do góry
  • Wersja bez grafiki
  • Oznacz wszystkie działy jako przeczytane
  • RSS
Aktualny czas: 21-01-2026, 01:52 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem
Tryb normalny
Tryb drzewa