Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak to jest z cukromierzem?
#1
Witam
Moje ryżowe ładnie robi i po mału zbliża się do końca. Mam jednak problem z okresleniem ilosci cukru, gubię się w tym wszystkim
Sprawa wygląda tak, że wskazanie cukromierza jest 8 Blg, czyli ok 80g cukru w litrze. Teraz do obliczeń zakładam pewną moc winka i muszę dodac 4, czyli wychodzi mi że mam w winie ok 120g/L cukru. To byłoby baaaardzo słodnie, a tym czasem słodkosc jest lekko wyczuwalna. Kwasu nie czuc, nic się nie psuło, nie działo się nic niepojącego, wszystko pod kontrolą.
Powiedzcie jak to jest, jakie w rzeczywistosci jest słodkie mam wino bo juz nie wiem czy wierzyc wskazaniom czy smakowi?
Do obliczeń przyjąłem poprawkę na alkohol 4, nie brałem poprawki na rozcieńczenie soku wodą, bo soku nie ma jest tylko woda i dodatki więc nie ma zakłamań ( a może się mylę )
Poza tym w początkowych obliczeniach przyjąłem moc ok 16-17% i półsłodkie czyli mierzyłem tak w granicy pozostałego cukru w winie ok 60g/L. Tymczasem z obliczeń wychodzi mi że winko ma teraz ok 13% alkoholu.
Co się dzieje, że mimo obecnosci cukru nie dobija do tych założonych 16%?
Poza tym, jak się mają sprawy ze wskazaniami i pozostałoscią cukru w winie?
Czy winko jeszcze naciągnie mocy? Jesli tak to jeszcze bardziej spadnie jego słodkosc, więc zamiast półsłodkiego będę miał prawie wytrawne, przynajmniej w smaku, bo na wskazaniu wychodzi co innego?
Odpowiedz
#2
A ile cukru było na początku?
Odpowiedz
#3
Na starcie było 19Blg, a wszystkiego razem było ok 19,5-20 litrów ( razem z ryżem i dodatkami ). Potem poprzez zlewanie i dodawanie cukru mam obecnie ok 17,5-18L ( bo trochę się "ulotniło":D ).
Na początku jak już wspomniałem było 19Blg, a wsumie razem całosc ( razem z rodzynkami, cukrem wanilinowym i cukrem zwykłym ) cukru było dane 6700g.
Odpowiedz
#4
Oj, dużo tego. Będzie słodkie. Musi. Ponad kilo cukru na 20 l, czyli zostanie jakies 30-20 g na litr. Słodkie jak nic. Rozcieńczyc i dodac spiryt (ja tam jednak wolę wytrawne)
Odpowiedz
#5
No własnie o to chodzi że w smaku jest delikatne, lekko słodkawe. Nie czuc w żaden spsób mocno tego cukru. Dlatego głupieję bo wg obliczęń powinno byc go sporo przez co winko powinno byc słodkie.
Już myslałem że z moim smakiem jest cos nie tak i dałem do skosztowania mojej żonie i koledze. Obydwoje swierdzili że jest lekko słodkawe ( półsłodkie ), a na pewno nie słodkie
Dlatego napisałem ten temat bo wg obliczeń co innego, a smak mówi co innego.
Poza tym 20-30g/L cukru to chyba nie słodkie ale półwytrawne/półsłodkie
Odpowiedz
#6
no, półsłodkie, ale skoro nie czuc tego cukru, to może robiło już ocet, który totalnie zabija słodki smak (no i alkohol)?
ps. obliczym to jeszcze raz i wyjdzie trochę więcej - jakies 50-60g na litr, a to na prawdę dużo, jak na "wytrawne"
Odpowiedz
#7
Octu tam nie czuc, tylko to jest taki posmak w kierunku wytrawnego.
A co do ilosci pozostałego cukru to wg obliczeń wychodzi wiecej niż jest go w rzeczywisyosci czuc w smaku ( takie mam wrażenie ). Czy ktos to potrafi wyjasnic?
Odpowiedz
#8
Ja już się pogubiłem w tym
Mi wychodzi inna zawartosc cukru niż tobie Lolo.
Czy mógłby ktos przesledzic tok obliczeń co do zawartosci cukru, zawartosci alkoholu itp
DANE:
Początkowy Blg - 19Blg
obecny Blg - 8 Blg
cukier - 6500g
rodzynki - 150g
cukier wanilinowy - 128g
woda 18L
obecnie jest 17,5L winka
początkowy nastaw był ok 19L ( ale jeszcze był dodany cukier, z wodą, 3 razy zciągane, męty wywalane itp)
Odpowiedz
#9
Wg LOLO poprawkę na alkohol powinno się ODJĄc od wskazania cukromierza. To jak to jest, bo na tej stronie i na ulotce przy cukromierzu pisze że poprawkę na alkohol się dodaje, a poprawkę na niecukry odejmuje.
To jest duża różnica, bo w moim przypadku wychodzi wskazanie 8 Blg, czyli wg jednej teorii powinno byc ok 120gL cukru ( to już ulepek, a tak nie jest w moim przypadku ), a wg drugiej teorii powinno byc ok 40g/L cukru ( to już jest bliższe w smaku, ale wbrew instrukcji obsługi cukromierza)
Jeżeli należałoby odjąc to należy zweryfikowac informacje tu:
http://www.old.wino.org.pl/frames/cukromierz.htm

No to jak jest? Info na stronie jest ok, czy nie? Odejmujemy, czy dodajemy?

ps Powiedzcie cokolwiek, bo nie wiem co o tym mam sądzic.
Temat wisi kilka dni a tylko jedna osoba mi odpowiedziała. Nie chce mi się wierzyc, że nikt inny nic nie wie na ten temat. Przecież używacie cukromierzy!
Tak więc proszę Państwa - DO KLAWIATURY
Z góry wielkie dzięki
Odpowiedz
#10
Poprawke na alkohol dodajemy! Na niecukry odejmujemy.
Moze Twoj cukromierz jest jakis "trefny"? Sprawdzales go na innych winach?
Odpowiedz
#11
Co do poprawki na alkohol, to niewątpliwie powinno się ją dodac do wskazania cukromierza. Alkohol powoduje rozrzedzenie roztworu i aerometr zanurza sie glebiej niz w roztworze bez alkoholu.
Jesli cukromierz wskazuje 8 Blg a alkoholu spodziewasz sie ok. 11% to przyjmujesz poprawke +3 Blg czyli razem 11 Blg. To daje 110 g cukru W KILOGRAMIE ROZTWORU czyli 114,8 g cukru w litrze.
Zakładając, ze w nastawie miałes w sumie 6700 g cukru a nastaw miał 22 litry (18l wody + 4 litry cukier) to miałes początkowo 304,5 g cukru w litrze. Drożdże przerobiły więc 189,7 gramów cukru w litrze co daje 11% alkoholu. Masz więc wino słabe (jak na ogólną tendencję domowowiniarską) i słodkie.
Odpowiedz
#12
Nawiązując do możliwej "trefnosci" cukromierza sprawdź go może na roztworze zwykłego cukru. Np. rozpusc te 115 g cukru dopełniajac wodą do litra. Doprowadź roztwór do temp. 20 st.C i zmierz. Powinno byc 11 Blg.
Odpowiedz
#13
No też tak mi wychodziło, jak liczyłem, ale....
To winko nie jest w smaku słodkie, jest srednio słodkie.
Zrobię test cukromierza jak proponujesz Darku, ale nie wiem jak dokładnie odmierzyc 115g cukru
Chyba skoczę do sklepu i poproszę o odważenie;)

A co do tego nastawu, a dokładniej jego objętosci. To jak się przyjmuje? 22L razem z ryżem, ktory ma pewną objętosc, jednak nie reaguje i nie przerabia w winie. Po protu jest. Czy wtedy też się zakłada objętosc ryżu? Przecież to bezsensu, bo równie dobrze mogę wrzucic kamienie i objętosc mi się też zmieni. Po zlaniu wina i wyrzuceniu ryży i dodaniu 1kg cukru z litrem wody ( ok 1,6L) miałem ok 18L winka. Potem było kolejne zlanie, znowu częsc wylałem do WC, dodałem kolejny 1kg cukru z wodą ( kolejne 1,6L) i jescze raz j.w. Obecnie po zlewaniu, dodaniu cukru i kosztowaniu;) mam ok 17,5-18L W tej objętosci mam 8 Blg.
To jak to jest z tymi objętosciami, bo zaczyna mnie to trochę przerastac te obliczenie, ilosci, jakie dane się bierze do obliczeń itp.
A winko mierząc miało 23C, ale nie sądzę żeby to była wina tych 3C.
Odpowiedz
#14
A jeszcze jedno. Widzę że źle wpisałem objętosc wody.
Bo tej dałem nie 18L, a 15L na starcie( a razem z cukrem kolejne 3L). Cukru dodałem 3000g, a na starcie było dane ok 3690g.
To pewnie cos zmieni. Liczyłem i liczyłem i nijak nie wychodziło mi 11%, a ok 14,2-14,5%.
Może bys zwryfikował teraz moje obliczenia dobry człowieku
Odpowiedz
#15
Jesli na początku było 15 L wody + 3,69 kg cukru to daje 15L+ 2,2L=17,2 L
Potem 3L wody + 3 kg cukru= 3+1,8=4,8 L. W sumie daje to "jak w mordę" 22 L nastawu, które należy uwzględnic przy obliczeniach fermentacyjnych. Ryż pomijam. Pozostałe obliczenia jak poprzednio.
Chyba że jeszcze cos jest nie tak z podanymi objetosciami?
Odpowiedz
#16
No wychodzi na to że winko będzie słabe.
Czy jest jakis sposób na jego ratowanie? Czy ma sens zrobienie jeszcze raz "dobrze wychodowanej" MD i dodanie do wina w tej postaci?
Czy ten dodatek drożdzy przerobi jeszcze trochę cukru, czy tylko nada posmak drożdzy, a te zaraz opadną na dno?
Jak można "podkręcic" winko, czy po prostuy przyjąc już że takie jest?
Jakie mogą byc przyczyny tego że winko jest tak słabe?
Darek, ale jeszcze "po drodze" były obciągi i "degustacje", które zmniejszały objętosc
Odpowiedz
#17
Cytat:Originally posted by majchal
...To winko nie jest w smaku słodkie, jest srednio słodkie. ...
A co do tego nastawu, a dokładniej jego objętosci. To jak się przyjmuje? 22L razem z ryżem, ktory ma pewną objętosc, jednak nie reaguje i nie przerabia w winie. Po protu jest. Czy wtedy też się zakłada objętosc ryżu? Przecież to bezsensu, bo równie dobrze mogę wrzucic kamienie i objętosc mi się też zmieni. Po zlaniu wina i wyrzuceniu ryży i dodaniu 1kg cukru z litrem wody ( ok 1,6L) miałem ok 18L winka. Potem było kolejne zlanie, znowu częsc wylałem do WC, dodałem kolejny 1kg cukru z wodą ( kolejne 1,6L) i jescze raz j.w. Obecnie po zlewaniu, dodaniu cukru i kosztowaniu;) mam ok 17,5-18L W tej objętosci mam 8 Blg.
To jak to jest z tymi objętosciami, bo zaczyna mnie to trochę przerastac te obliczenie, ilosci, jakie dane się bierze do obliczeń itp. ...

W tym własnie jest problem, że wraz z wyrzucanym ryżem wyrzuciłes również pewną ilosc cukru, bo ryż to nie kamienie, jest chłonny i "wsysa" pewną ilosc nastawu wraz z cukrem.
Potem jak piszesz, robiłes dwa obciągi i wtedy również częs wyrzuciłes oczywiscie wraz z pewną iloscią nieprzefermentowanego jeszcze cukru.
Ile cukru w sumie odrzuciłes?
Można by to okreslic ale z dużym błędem, znając balling i objętosc odrzuconych częsci nastawu.
Jedno jest pewne, częsc cukru została odrzucona.
Odpowiedz
#18
No to ok. Częsc cukru jest odrzucona, ale ma to jedynie znaczenie przy obliczaniu całkowitej zawartosci cukru i dalej mocy. A co z faktem że wskazanie cukromierza OBECNIE jest takie wysokie w stosunku do smaku. Przecież pomiar jest już po wszystkich zabiegach. Sam już nie wiem, ale to co piszesz JM może miec sens bo winko jest raczej slabe.

No a jak "ratowac" winko?
Odpowiedz
#19
Sprawa jasna - wino jest słabe. Ja przyjmuję zawsze max z curku % i to co zostało. A oczywiscie poprawkę na alk się dodaje, a nie-cukry odejmuje, jednakże te obliczenia mają sens jesli wie się dokładnie ile było cukru w "idealnym" nastawie - bez ryżu np. a ile przedtem. Potrzebne są wszystkie pomiary, a nie tylko pierwszy i ostatni, bo jednakowoż można razem z ryżem wywalic cukier. Zresztą, można je rozfermentowac, jesli aż takie słodkie - albo po prostu wypic. Na zdrowie.
Odpowiedz
#20
Majchal. Moim zdaniem ważniejsze są Twoje wrażenia smakowe, niz "szkiełko i oko". Jesli w tej chwili wino jest w smaku półsłodkie i takie Ci odpowiada a chciałbys aby było mocniejsze, to chyba najrozsądniej bedzie dolac spirytusu. Jesli chcesz aby było raczej półwytrawne i mocniejsze radziłbym Ci zafermentowanie powtórne. Należałoby zrobic silną i dużą MD z Tokaju lub Malagi i przyzwyczaic do wina. Konkretnie proponuję Ci użyc butli 5 L PET po wodzie mineralnej (krótki kontakt z nastawem wiec bez obaw), do butli wlac 1 L przegotowanej, lekko ostudzonej wody, pożywkę (1/8 łyżeczki od herbaty), cukier (2 łyżki stołowe), butlę zakręc dobrze wszystko wymieszaj przez wytrząsanie (przy okazji napowietrzysz) po ostudzeniu do temp. pokojowej wsyp lub wlej dwie paczki drożdży, szyjkę zatkaj watą i postaw w ciepłym miejscu. Kiedy zauważysz, że nastaw zmętniał bardziej niż był na początku, dolej 1 L soku winogronowego 100% FORTUNY (w ostatecznosci znowu woda z cukrem, ale ten sok jest b. dobry do MD). Kiedy zauważysz pierwsze objawy fermentacji (pianka, bąbelki) dolej 0,5 l Twojego wina i odczekaj min. 24 godz., potem dolej 1 L wina, po każdej dolewce wina oznaki fermentacji lekko osłabną i trzeba zaczekac aż wrócą do poprzedniego poziomu (pianka, bąbelki), po odczekaniu dolej jeszcze 1 L wina i po kolejnych 24 godz. dodaj do wina 1/2 paczki pożywki dla drożdży i wlej MD, całosc zamieszaj i zatkaj korkiem z rurką. O ile matka oprzed wlaniem będzie aktywna i będą oznaki jej fermentacji wino ruszy na 99,999%, ale fermentacja bedzie powolna. Staraj się nie otwierac wina, nie grzebac w nim bez potrzeby i musi stac w takim miejscu gdzie nie będzie dużych spadków temperatury (raczej kuchnia a nie garaż).
Powodzenia:)
Odpowiedz
#21
Wielkie dzięki Darku
Ja sobie tak myslę, że planowałem półwytrawne/półsłodkie i takie obecnie w smaku posiadam. Co do mocy, to ( za przeproszeniem ) olac ją. W koncu nie ona jest najważniejsza.
Twój sposób napewno się jeszcze kiedys przyda przy produkcji innych win, które przyjdzie mi spaprac, a jak na razie to "dziewicze" ( pierwsze w mojej karierze ) niech wyjdzie takie jakie wyjdzie, bez ingerencji.
Zostawiam je i nich popracuje jeszcze trochę, a zobaczymy co z tego będzie.
Dzięki za wszelkie rady i porady, szczególnie za "gadkę" z Romkiem.
Wiem że nie pomyliłem się szczególnie w obliczeniach, cukromierz działa, tylko cukier ( a przynajmniej ta brakująca częsc ) najprawdopodobniej poszedł do sedesu razem z ryżem.
Zreszta o czym ja mówię?
To mój debiut i gdyby mi wyszedł na 5+, to pomyslałbym ze robienie wina to dziecinna igraszka, a to forum to jest bzdurne.
Po pierwszej euforii, dostałem lekcję pokory, którą przyjmuję z godnoscią. Natura zwyciężyła, proces poszedł swoją drogą i tyle.
Ale następne będzie lepsze;)!!!!!!
Odpowiedz
#22
Co za sprawą sw. Wincentego - daj Boże. AMEN.;)
Odpowiedz
#23
Przed nastawienien kolejnego może powinienem odmówic jakąs modlitwę.
Czy jest takowa dla winiarzy? Jest modlitwa dla kierowców, pilotów, to moze dla winiarzy;) żeby dobr i mocne winko wyszło hi hi hi
:)
Odpowiedz
#24
No więc własnie sw. Wincenty jest patronem winiarzy, jakas litanijka własnego pomysłu nie zawadzi;)
Odpowiedz
#25
No więc APARATURA nie kłamie. Teraz jak już winko się "uleżało" i jeszcze trochę popracowało jasne się stało że jest słodkie. W smaku już nie czuc tego co było czuc kilka tygodni temu, i zgodnie z cukromierzem jest słodkie, a nawet bardzo
Tak więc jednak system pomiarów "na smak" nie jest obiektywny.
ps Zaczynam się obawiac o mój smaczek skoro tak bardzo mnie zmylił i oszukał
Odpowiedz



Skocz do: