Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
jak odróżnić drożdże kożuchujące od pleśni
#1
pytanie jak w temacie, nastaw nieklarowny, skończył pracę pare tygodni temu, sporo alkoholu (około 16-17%), no i warstewka na powierzchni... wystarczy lekko trącić w balon a rozpada się w zawiesinę by po paru godzinach wrócić do stanu pierwotnego. zdjęcia jak się uda aparat załatwić - jutro. Tymczasem pomóżcie mi wyczuć czy mam jeszcze ratować nastaw czy w kanał z nim co by balonu nie zajmował przed sezonem.
Odpowiedz
#2
Warstewka.... niewiele mi to mówi. Skoro nie masz zdjęcia opisz problem dokładniej, jak wygląda ta zawiesina. Czy przypomina pianę, jakiej jest grubości, od kiedy jest? Oczywiście napisz też z czego to wino jest zrobione, czy składniki dobrze wymyłeś, oczyściłeś, kiedy nastawione, jaki blg. Takie mocne wino (jeśli faktycznie tyle ma) łatwo się nie psuje.
Odpowiedz
#3
Opis mi bardziej pasuje na jakiej pozostałości owoców... Ale poczekajmy na opis i zdjęcia...
Odpowiedz
#4
surowiec - rodzynki obrobione wg kanonu, warstewka ma około 2 mm. podczas fermentacji jej nie było albo śladowe ilości piany ją maskowały... fermentacja dobiegła końca i zaczęły się pojawiać stopniowo jakieś małe syfki na powierzchni w postaci grudek, z początku się tym nie przejąłem ale gdy już te syfki zaczęły zajmować coraz większą powierzchnie (wino jest prawie pod korek) to postanowiłem zlać z nad osadu i spod tego czegoś. Po zlaniu dopełniłem wodą (starczyło około pół szklanki) i dodałem piro coby dobić bayanusy i wykończyć to ustrojstwo (dałem podwójną dawkę tj. 2g/10l)

Po dwóch dniach problem wrócił, z tym, że te syfki nabrały mniej guzełkowatej konsystencji na rzecz delikatnej mazi... jak już pisałem ma to około 2mm, na oko dosyć gęstą konsystencję, a przy delikatnym poruszeniu balonem "rozwala" się (kolokwialnie mówiąc) i tworzą się smugi. po kilku godzinach kożuszek wygląda jak przedtem...

"jak wygląda ta zawiesina?"
podobnie do osadu drożdżowego, z tym, że jest u góry

"kiedy nastawione, jaki blg."
na początku dodałem MD burgund multimexu (wydawała się gites) ale nie zastartowała, więc dałem aktywne bayanusy z biowinu. pięknie zastartowały dnia 15 marca bieżącego roku. w tej chwili blg jest bliskie zera

ps. coś cytowanie macie tu nieudane :P
Odpowiedz
#5
Zapewne jakieś nieczystości z rodzynek. Po dwóch dniach od dodania piro nic szkodliwego nie powinno się narodzić.
Odpowiedz
#6
Cytat:Wysłane przez Momus
surowiec - rodzynki obrobione wg kanonu

Dla mnie kanonem są całe rodzynki, sparzone porządnie wrzątkiem, dla kogoś innego - rodzynki zmielone. Więc prosimy konkretniej.

Cytat:Wysłane przez Momus
ps. coś cytowanie macie tu nieudane
A co z nim jest nie tak? :chytry:
Odpowiedz
#7
Rodzyny potrafią wiele różności zostawić w winie. Osad, opalizacja, kłaczki, tłuste plamy. Nie zdziwiłbym sie gdybyś Momus'ie doczekał się kolejnej możliwości.
Zgodnie z Rafałem po zasiarkowaniu nie spodziewałbym sie pleśni, zwłaszcza na mocnym winie.
Odpowiedz
#8
sesja zdjęciowa... kolor wina nieciekawy gdyż tapeta nadaje takowy, zdjęcia różnej jakości... patrzcie i radźcie co dalej

http://i122.photobucket.com/albums/o261/...0_1309.jpg

http://i122.photobucket.com/albums/o261/...0_1310.jpg

http://i122.photobucket.com/albums/o261/...0_1311.jpg

http://i122.photobucket.com/albums/o261/...0_1313.jpg

http://i122.photobucket.com/albums/o261/...0_1314.jpg

http://i122.photobucket.com/albums/o261/...0_1315.jpg

http://i122.photobucket.com/albums/o261/...0_1316.jpg

http://i122.photobucket.com/albums/o261/...0_1317.jpg dałem wszystkie foty ale to chyba najlepiej obrazuje zaistniały problem

http://i122.photobucket.com/albums/o261/...0_1318.jpg

http://i122.photobucket.com/albums/o261/...0_1319.jpg

http://i122.photobucket.com/albums/o261/...0_1308.jpg

@ Meg

rodzynki umyte, przepłukane wrzątkiem kilkukrotnie, przekrojone na pół i fermentowane w postaci połówek przez niecałe 2 tygodnie, potem części stałe trafiły w kanał...
Odpowiedz
#9
Na Twoim miejscu bym się tym nie przejmował tylko czekał aż się zbierze troszke osadu na dole i zlewał tak aby nie zmącić ani tego ani osadu... i do skutku:)
Połowe z tych fot dałeś kompletnie nieczytelnych a na drugiej połowie też niewiele widać;) Ale jesli to jest cos co i ja miałem w jednym winie to 2 zlania i nie powinno tego być (tyle że ja nie bełtałem bez potrzeby żeby zobaczyć czy się rozejdzie po balonie czy nie)
Odpowiedz
#10
Cytat: więc dałem aktywne bayanusy z biowinu. pięknie zastartowały dnia 15 marca bieżącego roku. w tej chwili blg jest bliskie zera

Ta informacja wskazuje że może jeszcze trwać szczątkowa fermentacja ,bayanuski to mocne bestie.

Za duże zbliżenie przez to utrata ostrości ,zrób zdjęcia z nieco większej odleglości.
Jednak na moje oko nie ma się czym przejmować ,tylko czekać dopuki winosię nie sklaruje i nie ustabilizuje takie rzeczy się zdarzają .
Odpowiedz
#11
http://i122.photobucket.com/albums/o261/...0_1324.jpg
wyraźniejsze zdjęcie
kożuszek jest bardziej biały niż na zdjęciu, tło zakłamuje dosyć mocno kolory
Odpowiedz
#12
Jeszcze w swym winiarskim życiu nie widziałam drożdży kożuchujących na oczy, ale mądre książki informują, że oneż do rozwoju potrzebują tlenu. To na tym najwyraźniejszym zdjęciu wygląda jak piana po prostu, więc może jakoś delikatnie nastaw jeszcze pracuje. Ale jeśli jest to według Ciebie "mazia" no to nie wiem, czy bywa maziowata piana. Na swój babski, praktyczny rozum zrobiłabym tak: Nie ruszałabym balonem, żeby dobrze się wszystko ustało, niezależnie od tego, co to jest. Bardzo delikatnie, cienką rurką DOLAŁABYM innego białego wina tak, by ten cały syf wypłynął górą.
A potem czekałabym ewentualnie co dalej.
Może ktoś jeszcze będzie miał inny pomysł.
Odpowiedz
#13
to nie jest piana, piana nie smuży po poruszeniu balonem
Odpowiedz
#14
Szczerze mówiąc mi to też wygląda na pianę. Nie jest to na pewno pleśń, drożdże kożuchujące tez bym wykluczył. Te atakują zwykle tylko wina słabe, mało kwaśne i potrzebują powietrza do rozwoju. Twoje wino jest mocne, stąd moje wnioskowanie. Mogą to być również jakieś "pamiątki" po rodzynkach. Jakieś niewypłukane olejki czy coś w tym stylu, stąd ta maź. Na razie nie martwiłbym się na Twoim miejscu.
PS. Co rozumiesz pod pojęciem "smuży"?
Odpowiedz
#15
Cytat:Wysłane przez Momus
to nie jest piana, piana nie smuży po poruszeniu balonem

Właśnie piana wyrażnie smuży gdy się ją wzruszy.
Odpowiedz
#16
Jeżeli na pianie się osadziła jakaś stała substancja to i smużyć może. Dobrze widziałem pod tym białym niezydentyfikowanym czymś bąbelki gazu??
Odpowiedz
#17
raczej nie, poczekam z miesiąc jak sytuacja się rozwinie... w końcu cierpliwość cnotą winiarza
Odpowiedz
#18
Cytat:Wysłane przez Momus
.[...] nastaw nieklarowny, skończył pracę pare tygodni temu, sporo alkoholu (około 16-17%),[...]
Witaj..
- Nastaw z Marca na Bajanuskach dalej żyje..
Jeżeli ta butla na zdjęciu jest 5 -cio litrowa, a dałeś 1 g piro -Bajanuski prosperują dalej, ale wolno.
Nie tak prosto je zatłuc.
To jest "pianka" przy zwężeniu szyjki dymionka, poza tym dodawałeś wody -1/2 szklanki na 5l.
Czekać..
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#19
Cytat:Wysłane przez Momus
... i dodałem piro coby dobić bayanusy i wykończyć to ustrojstwo (dałem podwójną dawkę tj. 2g/10l)
Wg mnie to jest piana z przerabiania resztek cukru.
Sam, ostatnio dałem dawkę 2g/10 l., a po miesiącu zlałem kilka butelek do degustacji. Wielkie było moje zdziwienie gdy po otwarciu butelki piana jak w szampanie, mało nie zalałem pokoju.
Moje wino aroniowo - wiśniowe na drożdżach aktywnych.
Przy 16-17% nic złego nie powinno się przytrafić.
Odpowiedz
#20
Witam!

Też mi się coś takiego teraz stało w rodzynkowym 14% i znalazłem ten temat na FAQ.
Mam małą teorię na ten temat , otóż rodzynki są zwykle zaprawiane olejem żeby się nie zbrylały ( info na opakowaniu). Płukanie ciepłą wodą z pewnością całego oleju nam nie usunie ( olej nie rozpuszcza się w wodzie). podczas fermentacji tworzy się coś w rodzaju emulsji, która pływa sobie na powierzchni wokół szkła balonu.
Po zlaniu w taki sposób żeby tego nie zaciągnąć problem znika.

Czy dobrze kombinuje? Poprawcie mnie gdybym się mylił!
:diabelek:
Odpowiedz
#21
Jeśli chodzi o rodzynki, to podobno można trafić takie nie konserwowane, ale kombinujesz dobrze.
Jeśli chodzi konkretnie o nastaw Momusa to niestety dalszych jego losów nie znamy.
Odpowiedz
#22
Dobrze kombinujesz, ja miałem taką maź po przepłukaniu wrzątkiem żurawiny że można było chleb smarować :big: Wyglądała bardzo podobnie. Aż się boję co wyjdzie z tego winka :kwasny:
Odpowiedz
#23
Nie koniecznie to musi być olej użyty do konserwacji suchych owoców, owoce przecież też produkują pewne ilości tłuszczy a także woski na skórce zabezpieczające owoc przed wysychaniem.
Pracujące drożdże wytwarzają banieczki CO2 które owy tłuszcz/wosk odrywają i wprowadzają do roztworu w postaci malutkich kuleczek i w ten sposób mamy emulsję o/w (olej w wodzie) która to zbiera nam się na powierzchni winka.
Odpowiedz
#24
Witam. Zrobiłem winko z winogron, jednak wyszło słabe i postanowiłem wznowić fermentację. Mam taki problem z moim winem. Otóż po wznowieniu fermentacji drożdżami aktywnymi IOC BAYANUS pojawiła mi się piana i taki jakby osad, nie wiem czy to nie jest pleśń. Załączam zdjęcia. Może ktoś pomóc? Przy wznawianiu fermentacji dodałem soku z winogron czerwonych i około 150 g rodzynek , ale niestety nie wyparzyłem ani nie wypłukałem ich;/ Ten osad pojawił się po 3 dniach od wznowienia fermentacji, winko ostro pracuje.
http://vlep.pl/dcwfov.jpg
http://vlep.pl/lc67ve.jpg
http://vlep.pl/jig4ye.jpg
http://vlep.pl/rgx3w9.jpg
http://vlep.pl/7l6o98.jpg
http://vlep.pl/zis06b.jpg
http://vlep.pl/12zmej.jpg
Odpowiedz
#25
To normalne, kożuch a raczej piana to efekt tzw. fermentacji burzliwej. Później opadnie jako osad. Po zakończeniu tego etapu zlejesz wino znad osadu i będzie ok.
Ewentualnych zanieczyszczeń po nieparzonych rodzynkach, pozbędziesz się przy zlewaniu znad osadu.
Odpowiedz



Skocz do: