Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Aroniowe
#26
Moja aronia z niewielkim dodatkiem jabłka trzymana prawie rok w dębowej beczce uzyskała pijalność dopiero po 2latach od nastawienia, owoca aroni nie lubię wino w smaku ciężkie bardzo ekstraktywne ciemne bardzo o bardzo silnym smaku i język się barwi od wina:D jednak cierpkość znacznie złagodniała ogólnie polecam ale tak jak mówię pijalna po 2latach
Odpowiedz
#27
@shrek1818: Ja swoją aronię z dodatkiem jabłka spiłem z rodziną jak wino odstało pół roku od nastawienia i bardzo wszystkim odpowiadało. Aronia to jeszcze nic. Delikatnie barwi język. Spróbuj wina z owocu czarnego bzu. Ten to barwi nawet usta :P
Odpowiedz
#28
Witam.
Za tydzień minie rok od nastawienia przeze mnie wina aroniowo-jabłkowego w proprcji 50-50. Młode wino podzieliłem na dwa baniaczki po 5 L. w jednym mam dosłodzone do 5 Bg, takie pół-słodkie, a w drugim jest całkowicie wytrawne. To pierwsze jest już całkiem przyzwoite od ok.2 miesięcy, natomiast wytrawne jeszcze musi chyba jakiś czas poleżeć. Czy to jest normalne zjawisko czy coś jest nie tak? Jakie są Wasze spostrzeżenia?
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#29
(27-08-2010, 10:03)16 procent napisał(a): Witam.
Za tydzień minie rok od nastawienia przeze mnie wina aroniowo-jabłkowego w proprcji 50-50. Młode wino podzieliłem na dwa baniaczki po 5 L. w jednym mam dosłodzone do 5 Bg, takie pół-słodkie, a w drugim jest całkowicie wytrawne. To pierwsze jest już całkiem przyzwoite od ok.2 miesięcy, natomiast wytrawne jeszcze musi chyba jakiś czas poleżeć. Czy to jest normalne zjawisko czy coś jest nie tak? Jakie są Wasze spostrzeżenia?
Pozdrawiam.

Jakie zjawisko? Czy to , że wytrawne musi poleżeć?
W winach wytrawnych dużo łatwiej wyczuć niedoskonałości czy wady wina. Cukier częściowo masukuje smak. Nie mówię, że twoje aroniowe ma jakiekolwiek wady, tylko że ciężko porównywać półsłodkie z całkowicie wytrwanym.

Ja z aronii nastawiam tylko wytrawne wina, bez dodatku innych owoców, butelkuje natomiast po 2 latach.
Odpowiedz
#30
Podłączam się pod temat. Znalazłem przepisy w książce E. Kwapisz:
1.
Aronia 3,5kg
Woda 6,3l
Cukier 2,2 kg
2.
Aronia 2,3 kg
Jabłko 3kg
Woda 4,2l
Cukier 1,7kg

Zamierzam popełnić jedno z nich, tylko mam wątpliwości co do tych przepisów, gdyż porównałem do tych na forum i wydaje mi się, że mało owoców i dużo wody. Niestety nie mam doświadczenia z aronią, więc trudno mi jednoznacznie stwierdzić czy proporcje są ok. Proszę o radę.
Odpowiedz
#31
Witam,
Podłączam się pod pytanie kolegi wyżej. Jaka jest minimalna ilość owoców aronii na 10L tak żeby wino nie było tylko zabarwianą wodą z procentami?
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#32
Rozumiem, że przytoczone przepisy są na 10 litrów docelowego produktu. Osobiście nie lubię aronii, ale nawet jej miłośnicy przyznają, że ma ten, no, charakter. Mocny charakter. Ja bym więcej nie dawała. I tak niektórym delikatnym damom aroniowe wino przepala język. :chytry:
Natomiast ile najmniej...? Hm, to dziwne pytanie, ale jeśli wydaje ci się, że masz za mało nie tylko aronii, ale jakichkolwiek owoców to dodaj czegoś innego. Ryż pasuje do wszystkiego. Tak musiałam potraktować jeżynowe, bo miało za mało owoców a za dużo kolców...
Odpowiedz
#33
Tak, to są nastawy na 10l.
A propos aronia+jabłko, bo takiego się skłaniam.
Na mój nos 2,2kg aronii + 3kg jabłka da 3,5l moszczu + 5-5,2l syropu nie da tych 10l. Zastanawiam się żeby "dobić" do 10 jabłkami, bo zakładam, że aronii jest wystarczająco żeby otrzymać ładny czerwony kolor. Piłem Aronicę i jeżeli uznać to wino jako wyznacznik, to nie przeraża mnie smak aronii.
Wracając do meritum. O ile w większości przepisów ze wspomnianej książki nie mam problemów, to tu moja logika jest następująca.
Aronia zawiera odrobinę mniej kwasów niż wiśnia. Osobiście robię wiśnię 1l moszczu + 0,7 syropu zgodnie z Cieślakiem i uważam że jest ok. Jabłko nie specjalnie nadaje się do rozcięczania więcej niż 0,5l syropu na 1l moszczu. Stąd moja wątpliwość i pytanie. Być może ktoś z Was próbował właśnie ten przepis i zna rezultat.



Skocz do: