Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Aronia z Dziką różą
#1
Witam.

Jakieś półtora miesiąca temu zalałem Aronie i Dziką różę.
Dzisiaj spróbowałem i dość mocno gorycz czuć.
Co mogę zrobić aby ją choć w jakimś stopniu zlikwidować?
A może wino z tych składników takie ma być?
Dodam jeszcze, że przeważa ilość Aronii.

Pozdrawiam.
Odpowiedz
#2
PanieWiesiu, a czym zalałeś tę aronie z dziką różą.
W mojej stopce masz linki, pod którymi kryją się pokłady informacji. Poczytaj, a dowiesz się jak zadawać pytania, żeby uzyskać pomoc.
O winie nic nie napisałeś, to jak można Ci udzielić porady?
Odpowiedz
#3
Więcej szczegółów proszę. Poniżej (w mojej stopce) masz wzór jak mądrze zadać pytanie.

------------------------
Edit - Frida, chyba piliśmy dziś to samo - w tej samej minucie identyczny post... :)
Odpowiedz
#4
Ogólnie tego wina to jest z 40l.
Jakieś 15kg owoców, parę słoiczków różnych dżemów. Owoce były całe, bez ogonków i liści. Z 5kg aronii miałem w butelce plastikowej (stało to z 2 lata), reszta była z krzaka, przemrożona.
7-8 Kg cukru. Drożdże kupiłem w carrefour specjalne do wina, ale nie pamiętam nazwy.

Informacje niezbyt dokładne, ale myślałem, że są jakieś sposoby ogólne na gorycz, dlatego za dużo się nie rozpisywałem ;)
Odpowiedz
#5
A przed dodaniem próbowałeś te dżemy i zawartość butelki (sok?)



Skocz do: