Forum Domowych Winiarzy
Nie zalogowany [Zaloguj - Zarejestruj]
Pokaż koniec

Wersja do druku  
 Strony:  1    3
Autor: Temat: Degustacja w ciemno - ślepa próba MIODY PITNE
R-Jacek
Super Moderator
*******


Avatar


Postów: 970
Zarejestrowano: 31-12-2007
Miasto: Kalisz
Offline

Nastrój: optymista

[*] wysłano w 14-3-2011 o godz. 23:50


Z gruszek do miodu polecałbym ulęgałki czyli owoce gruszy polnej mocno zbrązowiałe, bergamotka złocista na drugim miejscu też mocno dojrzała. Co do pigwowca to wiadomo owoc jest twardy, trzeba sposobu nalewkarskiego próbować. Najłatwiej alkoholem ale to w grę nie wchodzi. Da się nalewkę od cukru zacząć to da się i miodem aromaty wyciągnąć i smaki. Czasu trzeba więcej, ze cztery tygodnie powinno być w sam raz. I podgrzać było by dobrze kilka razy do czterdziestu kilku stopni. Miodu to nie popsuje a macerację ułatwi i przyśpieszy. Miód tak z aromatyzowany i zakwaszony fermentować a z owocków dosłodzonych miodem nalewkę jeszcze da się zrobić cudną.
Ale się wymądrzam, przyznaję że jeszcze nie próbowałem ale na początku musi być pomysł (albo przypadek)

Jacek
Pokaż profil użytkownika Pokaż wszystkie wiadomości użytkownika Ten użytkownik posiada komunikator Gadu-Gadu
Beekeeper
Konsultant Pszczelarz
*****




Postów: 438
Zarejestrowano: 1-12-2005
Miasto: Gród nad Bluszczową Rzeką
Offline

Nastrój: miodowy

[*] wysłano w 15-3-2011 o godz. 01:06


Pigwowiec trafił tam trochę z przypadku, dla naprawy nieudanego guszniaka, ale wanilia była już celowym dodatkiem, ale gdzieś zgineła w tle smakowym.
Na czystego pigowczka nalezało by dać 1-1,5 kg owoców/10 l mocno przemrozonych i startych na grubej tarce.
Wniosek pigwowiec jap. do słabo aromatycznych jabłczaków dla uzyskania jabłkowego aromatu tak, ale do gruszki raczej nie.Gruszniak może powinien być nieortodoksyjny a'la wino miodowe - więcej soku/owoców...?




Pszczelarz
Pokaż profil użytkownika Pokaż wszystkie wiadomości użytkownika
Boullii
Super Moderator
*******


Avatar


Postów: 4088
Zarejestrowano: 16-6-2006
Miasto: Kluczbork-Kujakowice Dolne
Offline

Nastrój: Miodowy

[*] wysłano w 15-3-2011 o godz. 01:16


Bee a jak Twoja ocena naszych miodów ?



Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Pokaż profil użytkownika Pokaż wszystkie wiadomości użytkownika Ten użytkownik posiada komunikator Gadu-Gadu
mkaz
Winiarski mistrz
*****




Postów: 483
Zarejestrowano: 1-11-2008
Miasto: Kielce
Offline


[*] wysłano w 15-3-2011 o godz. 07:44


Pigwowiec wyczuwalny bardzo dobrze ale wanilii nic a nic nie czuję w tym miodku a może by tak dać sam sok z dobrze odciśniętego na prasie pigwowca ??

Może coś komuś podesłać do testowania ??




Pozdrawiam
Michał
Pokaż profil użytkownika Pokaż wszystkie wiadomości użytkownika Ten użytkownik posiada komunikator Gadu-Gadu
ShRon
Admin Techniczny
********


Avatar


Postów: 1803
Zarejestrowano: 21-9-2003
Miasto: Bydoszcz
Offline

Nastrój: :diabelek:

[*] wysłano w 15-3-2011 o godz. 08:40


Wątek ten jak dla mnie już kilka zalet. Po pierwsze spróbowałem kilka ciekawych trunków, a po drugie wreszcie spotkali miodosytnicy z Bydgoszczy. Wprawdzie spotkanie trwało z 40 minut i odbyło się w markecie, w gronie 3 osób (Beekeeper, Logan i Ja), ale zawsze to jakiś początek :)
Podczas spotkania wymieniliśmy trunki, z tym że Piotr powalił mnie kilkunastoma próbkami!
Powoli zaczynam je testować oto pierwsza recenzja:

Miód 14 (gronowy) 2010
Nie wiem, czy nie będzie to totalna pomyłka, ale jak dla mnie, to miód gronowy 2010 (nr 14) ma “typowy zapach rodzimych” winogron – czyli vitis labrusca. Kolorek różowy, w sympatycznym i zachęcającym odcieniu.

Nos: j/w świeża, ostra lubrusca z wyczuwalnym alkoholem, co przy miodzie jest normalne. Żeby była jasność – miodek aromatycznie raczej zaprasza mnie do picia (pomimo niechęci wielu osób do gatunku winogron).

Usta: moim zdaniem jak na miód trochę za mało słodkie i jak na wino za mało kwaśne (w/g mojego bardzo specyficznego gustu). Zapewne dla wielu osób bardzo sympatyczne, ale ja bym je określił jako “miałkie” – czyli w porządku, ale bez “charakteru”.

Podsumowanie: miodek charakterystyczny, trochę mało miodowy. Mocna aromatyczność sugeruje dobrą technikę wykonania, ale surowiec owocowy nie pozwolił na zbytnią finezyjność trunku.




.:. Pozdrawiam ShRon .:. gg: 36777 .:. USUN_TOmail@shron.org .:.
:.. Nocumenta documenta .:. Winnica Tarkowo ..:
..: FAQ czyli najczęściej zadawane pytania :..
Pokaż profil użytkownika Pokaż strony domowej użytkownika Pokaż wszystkie wiadomości użytkownika Ten użytkownik posiada komunikator Gadu-Gadu
Beekeeper
Konsultant Pszczelarz
*****




Postów: 438
Zarejestrowano: 1-12-2005
Miasto: Gród nad Bluszczową Rzeką
Offline

Nastrój: miodowy

[*] wysłano w 16-3-2011 o godz. 17:33


Dzieki ShRonowi na ostatki trafiły na mój stół cztery miody, które brały udział w "ślepej próbie", ale nie wiedząc o tym myslałem, że to inne wyroby ShRona.

W pierwszym podejściu tak to wypadło:
Pierwszą lokatę zdobył nr 1(lipowy chyba z chabrem..?) - to był miodek Boulliego z cz.bzem;),

drugą nr 4(chyba delikatny czarnobeziak z nutą malinową w zapachu)- to okazał się bruszniczak ShRona,

a trzecie miejsce przypadło nr 3( miodeowe "amaretto" to chyba czerśnia z pestką...?)- to był czeremniak vel czeremszak, no miodek z owocem czeremchy am. ShRona,

czwarty uplasował sie nr 2(kwaskowy lżejszy do pozostałych z nutka kw.cz.bzu w zapachu - chyba gronowy - i delikatną goryczką, jakby ślad po "myszce"...?) - to był chabrowy na miodzie spadziowym ShRona.

Mi najlepiej smakował ten lipowy i miodowe "amaretto", a pozostałym członkom komisji ostatkowej lipowy czarobeziak Boulliego i nr 4.

W drugim podejściu "rozszyfrowałem" miodek Boulliego(nr 1) jako bruszniczak z solidną dawką lipy, a miodek nr 3 zacząłem podrejrzewać o pokrewieństwo z czeremchą, ale kolor mi nie pasował, a chabrowy(nr 2) przez swą kwasowość/winność by mi nie podpadał na chaber, gdyby nie ta goryczka i nieco kwiatowy zapach, który mi się skojarzył z zapachem kw.cz.bzu.
Jeszcze raz do nich podejdę i coś więcej napiszę o zapachu, ustach, klarowności i barwie oraz o ogólnych wrażeniach.
Dzięki za możliwość skosztowania
Pozdrawiam
Bee...




Pszczelarz
Pokaż profil użytkownika Pokaż wszystkie wiadomości użytkownika
ShRon
Admin Techniczny
********


Avatar


Postów: 1803
Zarejestrowano: 21-9-2003
Miasto: Bydoszcz
Offline

Nastrój: :diabelek:

[*] wysłano w 18-3-2011 o godz. 22:55
Beekeeper kolejny miodek


No i w końcu nastąpiła druga degustacja miodków Beekeepera.

Pierwszy na warsztat poszedł Miód Jabłczak z "Titówki" 2008 (4). Jest to drugie podejście do tego miodu, ponieważ za pierwszym razem uznałem, że temperatura pokojowa jest dla niego zdecydowanie za wysoka (chyba tak mają wszystkie trunki za jabłkach).

Ogólne wrażenie: miodek klarowny (co przy jabłkach nie zawsze jest łatwe), kolor pasujący idealnie do surowca.

Nos. No i ponownie surowiec daje o sobie znać. Jabłka z dosyć (dla mnie) charakterystyczną goryczką. Na początku mocno skoncentrowane, ale nie nazbyt intensywne. Ciężko to opisać - najlepiej powąchać ;) Po wypiciu kieliszek pachnie fajniej - co sugeruje, że może potrzeba tlenu, lub tego dodatku jest za dużo? Moja LP wyczuła jakieś dodatki korzenne.

Usta: gładkie, z delikatnie wyczuwalną goryczką. Bardzo przyjemne w piciu. Wprawdzie jak na miód mniej słodkie, ale mi to zupełnie pasuje. Tego typu trunki lubię!

Podsumowanie: Przy zachowaniu odpowiedniej temperatury miód przyjemny w picu. Może nie nazbyt miodowy, ale w moim klimacie. Jabłka dobrze przedstawione, może przy lekkiej modyfikacji (jak moszcz był uzyskany i w jakiej ilości?) dałoby się uzyskać jeszcze przyjemniej aromatyczny trunek.

Miód pigwowiec korzenny (13)
Kolejny miodek z piwniczki Beekeepera. On również miał 2 podejścia.

Nos: Tu zdania są podzielone. Jedni czują mocną pigwę, ja czuję głównie kardamon uzupełniony pigwą. Jak dla mnie za mocno dominuje nad miodem - chyba trochę za dużo. O ile dobrze pamiętam, Piotr wspominał o dosyć małej ilości ziaren, więc raczej trzeba być ostrożnym z dawkowaniem. Wyczuwalny alkohol.

Usta: ponownie jeżeli chodzi o słodkość w moim klimacie. Jak na miodek dolne rejestry.

Podsumowanie: Miód bardzo charakterystyczny. Pierwsze podejście było bardziej na minus - kardamon przypominał mi się jeszcze przez godzinę. Teraz jest już lepiej (kwestia dotlenienia?), ale jak dla mnie i tak za mocno kardomonowo . Przy następnych eksperymentach zacząłbym od 1/4 dawki i ewentualnie zwiększał.

P.S. Przepraszam, że tak powoli to idzie, ale na prawdę rzadko kiedy mam wolną chwilę, by usiąść, wypić i napisać

EDIT
Teraz degustowane są dwa chyba bliźniacze miodki
Gruszka z pigwowcem 2008 (9-10). Kolorek jasny, miodowy, pasujący do surowca
Nos: Gdybym nie wiedział z czego, to chyba sam bym nie wpadł, że to gruszniczak (chyba bym strzelał w jabłczaka), aczkolwiek z podpowiedzią jak najbardziej pasuje. Aromaty bardzo przyjemne, wyczuwalny alkohol. Pigowiec bardzo słabo wyczuwalny
Usta: Miodowe. Jak dla mnie idealnie wyważone - bardzo dobry balans słodkości i kwasowości. Bardzo dobrze się pije.
Podsumowanie: jak na razie numer dla mnei najlepszy opisany miodek. Przyznam się, że nie wyczuwam różnicy pomiędzy 9 i 10...




.:. Pozdrawiam ShRon .:. gg: 36777 .:. USUN_TOmail@shron.org .:.
:.. Nocumenta documenta .:. Winnica Tarkowo ..:
..: FAQ czyli najczęściej zadawane pytania :..
Pokaż profil użytkownika Pokaż strony domowej użytkownika Pokaż wszystkie wiadomości użytkownika Ten użytkownik posiada komunikator Gadu-Gadu
Beekeeper
Konsultant Pszczelarz
*****




Postów: 438
Zarejestrowano: 1-12-2005
Miasto: Gród nad Bluszczową Rzeką
Offline

Nastrój: miodowy

[*] wysłano w 21-3-2011 o godz. 13:02


Witam,
Drodzy forumowicze zachęcam do wzięcia udziału w zabawie, Kol. Michał=mkaz czeka kto się zgłosi, temu wyśle miodek zagadkę.
W tzw. "międzyczasie" bydgoscy miłośnicy miodów- sztuk dwie - spróbują rozkręcić trochę offtopicowo ten temat pokazując, że nawet degustacja nazwanych miodów może być zaskakującą przygodą.

Przepraszam, za małe opóznienia z mojej strony, ale zaczął się sezon w pasiekach i musze być zdolny do kierowania, więc degustacje mogę jedynie w niedziele ponawiać.Już niebawem ponownie na warsztat wezmę miodki Boulliego i ShRona.

Co do zrecenzowanych to w niemal 100% się zgadzam, gronowy wymaga domiodzenia i to czyś ewidentnie aromatycznym(lipa lub chaber), co do winogron to popełniłem błąd dodająć soku z lambruchy do Ronda i Regenta. Miodek z pigwowca japońskiego też niestety uważam za przeperfumowany i wymagający lekkiego domiodzenia lub kupażu, jabłaczak mi pasuje, ale jak by miał iść na konkurs lub do ludzi, to też bym mu słodycz podkęcił .Jabłka były rozdrabiniane ze skórkami(w sokowirówce), bez gniazd nasiennych, mus+sok lekko się utleniły, ściemniały i w takiej postaci powędrowały do miodu, a korzenne mikrorejestry są tu u co bardziej wrażliwych jak najbardziej uzasadnione, a to zasługa odmiany jabłek(skórki dają taki lekko korzenny aromat), z drugiej strony dostał już gotowy jabłczak odrobinę miodu grycznego, który jeszcze bardziej uwypuklił te korzenne posmaczki.
Gruszniak mi osobiście wydaje się za mało charakterystyczny, ale rzeczywiście w punkt trafiona słodycz, poczatkowo był nijaki mdły i dlatego dostał kompana "z japonii", a tek kompan zmienił gruszkę w jabłko i to takie suszone, bo tak mi się ten aromat kojarzy.

ShRon większość testerków jest podwójna dla każdego miodu, więc 9 i 10 to to samo, jedynie 3-4 szt. były solo.Proszę skosztuj zwykłego pigwowczaka, bez korzeni, bo to ten sam miodek co nr 13 tylko bez kardamonu i cynamonu.Czysty pigwowiec jap. wydawał mi się dziwny w smaku...? Teraz ten poprawiony kardamonem jest fajny, ale za ostry.
Korzenie moczyły się w miodzie(12-15l) 4 tyg. w ilości 8 g kardamonu i 4 g cynamonu.
Może trzeba by skrócić czas "maceracji" ...?

Pozdrawiam
Bee...




Pszczelarz
Pokaż profil użytkownika Pokaż wszystkie wiadomości użytkownika
ShRon
Admin Techniczny
********


Avatar


Postów: 1803
Zarejestrowano: 21-9-2003
Miasto: Bydoszcz
Offline

Nastrój: :diabelek:

[*] wysłano w 12-4-2011 o godz. 10:35


Ostatnio otrzymałem od forumowicza Cemik1 (również z okolic Bydgoszczy :tancze: ) 2 miody do porównania. Oto co mi wyszło:
Moim zdaniem są to miody bliźniacze. Tzn zrobione z tych samych surowców, gdzie ewentualne zmiany są w ilościach dodanych produktów, czy dodatków. Oba trunki oczywiście klarowne w pięknej czerwonej barwie z brązowymi refleksami.

Nos: Pierwsze powąchanie i już jestem w niebie! Niesamowicie aromatyczne miodki i przy tym w mało znanym mi aromacie. Są oczywiście elementy, które rozpoznaje, ale ciężko mi jest to razem zebrać. Aromaty są świeże, żywe, ale dojrzałe co takie łatwe do uzyskania nie jest. Gdzieś przewija się gryka, wyczuwam też nuty wanilii no i ten owoc… Strzelałbym w kierunku czereśni. Może też to być wiśnia, ale z jakiejś specyficznej odmiany. Na prawdę wielki szacunek za aromaty przedstawione w tych miodach. Co do różnic. Wącham i wącham i za każdym razem mam inne zdanie, raz w jednym wyczuwam więcej wanilii, raz w drugim więcej alkoholu, pomimo nalania do 2 tych samych kieliszków. Wydaje mi się, że 1 jest bardziej miodowo-owocowy, a 2 bardziej pachnie wanilią, ale jako amator muszę stwierdzić, że różnice nie są zbyt wyraźne. Może się okazać, że aromatycznie miodki są takie same, a jedno więcej zakręcenie kieliszkiem dało to subiektywne odczucie.

Usta: 1 gładkie, miodowe z wyważoną kwasowością. Coś w okolicach trójniaka, być może pół-dwójniaka. Bardzo intensywne z delikatną przyjemną goryczką.

2. jakby mniej słodkie, bardziej kwasowe niż 1.

Zwycięzcą jest 1. Aromatyczność i słodkość trunku pięknie się komponują. Jest to kawał konkretnego miodu. Muszę nadmienić, że oba trunki są bardzo zbliżone do siebie i na wysokim poziomie. Bardzo mi się podobają. Warto też podkreślić, że są to pierwsze próby Cezarego z miodami. Można tylko napisać BRAWO! :brawo:




.:. Pozdrawiam ShRon .:. gg: 36777 .:. USUN_TOmail@shron.org .:.
:.. Nocumenta documenta .:. Winnica Tarkowo ..:
..: FAQ czyli najczęściej zadawane pytania :..
Pokaż profil użytkownika Pokaż strony domowej użytkownika Pokaż wszystkie wiadomości użytkownika Ten użytkownik posiada komunikator Gadu-Gadu
cemik1
Winiarz
****


Avatar


Postów: 329
Zarejestrowano: 15-2-2010
Offline


[*] wysłano w 12-4-2011 o godz. 12:48


Dziękuję za poświęcony czas. Obydwa miody to wiśniak na miodzie gryczanym nastawiany w lipcu 2010. Technologia miodu opisana jest tutaj. Próbki różnią się tylko czasem procesu. Chciałem poddać je ocenie kogoś doświadczonego a jednocześnie nieznającego metody, bo podejrzewałem, że mogłaby być już na wstępie odrzucona jako zbyt sztuczna w tym dość tradycyjnym przecież hobby. I to by było na tyle. Jeszcze raz dziękuję za poświęcony czas i ocenę.
Pozdrawiam,
Cezary.


Pokaż profil użytkownika Pokaż wszystkie wiadomości użytkownika
 Strony:  1    3

  Pokaż początek

Powered by XMB 1.9.11
XMB Forum Software © 2001-2009 The XMB Group